Sagrada Familia pod szczególną ochroną

/ Iwao Kobayashi \ CC BY 2.0

  

Środki te podjęto po sierpniowych atakach w Katalonii, w których zginęło 16 osób. Przedstawiciele świątyni wyjaśnili jednak w środę, że nowe środki bezpieczeństwa, działające od początku tego roku, "nie są bezpośrednią konsekwencją akcji terrorystycznych", choć zamachy też brano pod uwagę.

Grupa dżihadystów 17 sierpnia zabiła w Barcelonie 15 osób i jedną w Cambrils nad Morzem Śródziemnym. Bojownicy przygotowali także - według jednego z zatrzymanych w związku z atakami - materiały wybuchowe do ataków na zabytki i kościoły, w tym na Sagrada Familia.

Środki bezpieczeństwa, wzorowane na stosowanych w Watykanie i na lotniskach, kosztowały 2,4 mln dolarów. Wcześniej kontrolę zwiedzających, którzy wchodzili do świątyni, przeprowadzono ręcznie i wizualnie.

Sagrada Familia, uznawana za największe osiągnięcie Gaudiego, który kształtom wzorowanym na gotyckich katedrach nadał secesyjną formę, stała się jednym z symboli Barcelony i należy do najbardziej rozpoznawanych kościołów na świecie. Odwiedza ją w ciągu roku 4,5 mln turystów.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Znany siatkarz mówi wprost: "Mamy szansę na medal Mistrzostw Świata"

/ fot. pixabay.com

  

„Polacy na trwających mistrzostwach świata pokazali, że potrafią grać w siatkówkę. Myślę, że mamy szansę na medal” – mówi libero Jastrzębskiego Węgla Paweł Rusek.

Jego zdaniem po zakończeniu pierwszej fazy turnieju, organizowanego przez Bułgarię i Włochy, zacznie się cięższe granie. „Zmierzymy się z mocniejszymi rywalami, ale mój optymizm rośnie. Przy naszej dobrej dyspozycji wszystko się może zdarzyć” – dodał.

Przyznał, że jest zaskoczony postawą Holendrów (wygrali z Brazylią i Francją) w pierwszej rundzie mistrzostw.

„Są groźni, pojawili się znikąd, bo mieli przecież przestój, jeśli chodzi o reprezentację. Sprawili dwie niespodzianki, oby było ich więcej. Co będzie dalej, trudno przewidzieć, bo mistrzostwa są bardzo długie” – stwierdził 35-letni zawodnik.

W jego opinii kandydatów do złotego medalu jest kilku.

„Trudno określić, kto jest faworytem. W tym gronie są Rosjanie, Amerykanie, Polacy, Włosi, Serbowie, Brazylijczycy. Tu każdy z każdym może wygrać. Wyniki są niełatwe do przewidzenia, bo przecież w pierwszej rundzie zespół USA męczył się z Australią, wygrywając 3:2, a zaraz potem pokonał Rosję 3:1” – ocenił Rusek, który wrócił do Jastrzębskiego Węgla po sześcioletniej przerwie.

„Z tamtych czasów została nazwa i hala. Cieszę się, że dostałem taką możliwość powrotu. Mam niesamowite wspomnienia związane z tym klubem, tu spotkało mnie wszystko, co najlepsze. Zdobyliśmy trzy wicemistrzostwa Polski, był brąz, Puchar Polski, klubowe wicemistrzostwo świata, tylko tej kropeczki nie postawiliśmy” – powiedział zawodnik.

W jego opinii Plus Liga w nowym sezonie będzie ciekawa i trochę przewrotna.„Mamy bardzo mocny skład. To drużyna pracusiów, co ja bardzo lubię, ale efekty przyjdą w postaci wyników” – stwierdził.

Podkreślił, że treningi pod okiem Ferdinando De Giorgi są ciężkie.

„Ale trener nie jest jakimś katem, nie morduje nas. Zwraca uwagę na szczegóły, wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. Ja to lubię, bo uważam, że jeśli już coś robić – to porządnie” – podsumował były gracz Trefla Gdańsk, Cuprum Lubin i Asseco Resovii Rzeszów.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl