Duża zmiana w ruchu w samym centrum Warszawy. Powstaną przejścia naziemne przy rondzie Dmowskiego

Rondo Romana Dmowskiego w Warszawie / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50439090

  

- W 2019 r. w Warszawie powstaną cztery naziemne przejścia dla pieszych wraz z przejazdami dla rowerzystów wokół ronda Dmowskiego. Piesi nie będą musieli schodzić pod ziemię, aby przejść przez Aleje Jerozolimskie i ul. Marszałkowską - zapowiedział dziś stołeczny ratusz.

Obecnie na rondzie Dmowskiego są tylko przejścia podziemne, które utrudniają poruszanie się osób starszych, rodziców z wózkami, czy osób niepełnosprawnych. Dlatego władze miasta zdecydowały, że będą tu także przejścia naziemne. Na razie ratusz zaprezentował koncepcje przejść przez Aleje Jerozolimskie i ul. Marszałkowską.

Kolejnym krokiem będzie zamówienie potrzebnej dokumentacji, a następnie przebudowa w terenie. Prace projektowe rozpoczną się w tym roku, a przejścia będą gotowe w 2019 r. - deklarują miejscy urzędnicy.

Koncepcja zakłada, że powstaną cztery przejścia naziemne.

Pierwsze przez ul. Marszałkowską po północnej stronie, za ul. Widok. Zaplanowany jest tu także przejazd rowerowy i odcinek drogi rowerowej do ul. Widok (z kontra ruchem rowerowym) oraz rowerowe połączenie do ul. Poznańskiej.

Drugie przejście przez ul. Marszałkowską będzie po jej południowej stronie, na wysokości ul. Nowogrodzkiej. Rowerzyści będą mogli tu przejechać przez ul. Marszałkowską wzdłuż ul. Nowogrodzkiej (z kontra ruchem rowerowym).

Kolejne przejście będzie przez Aleje Jerozolimskie, po wschodniej stronie, na wysokości ul. Parkingowej. Projektanci nie wrysowali tam przejazdu rowerowego, bo nie łączyłby się on siecią dróg rowerowych, ale zostawiają tam rezerwę terenu na przyszłość - zaznaczył ratusz.

Czwarte przejście będzie przez Aleje Jerozolimskie po zachodniej stronie na wysokości ul. Poznańskiej. Jest tu także przejazd rowerowy i droga rowerowa łącząca ul. Poznańską (z kontra ruchem rowerowym) z Widok.

Wszystkie przejścia będą miały szerokość ok. ośmiu metrów i azyle pomiędzy jezdniami. Do każdego z nich przedłużone zostaną przystanki tramwajowe, wszystkie będą miały po ok. 66 m czyli tyle ile potrzebują dwa tramwaje, a wejście na nie ułatwią pasażerom łagodne rampy.

Przy przejściach będzie sygnalizacja świetlna podłączona do Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem. Ratusz zapewnia, że czas zielonego światła będzie na tyle długi, aby piesi mogli przejść przez obydwie jezdnie bez zatrzymywania się.

Miasto zaznaczyło, że przygotowanie koncepcji przejść poprzedziły badania ruchu. W godzinach szczytu porannego przez rondo przejeżdża ponad siedem tys. samochodów na godzinę, a popołudniowego ok. 6,6 tys. Rano przechodzi tamtędy ponad 14 tys. osób na godzinę, a po południu prawie 22 tys. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z cofaniem liczników w autach! Rząd przyjął ustawę o karach

/ Free-Photos

  

Rada Ministrów przyjęła dziś przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości zmiany w prawie, które pozwolą ukrócić oszukańczy proceder "przekręcania" liczników w używanych autach.

Samochodowi kanciarze, a także ich pomocnicy, są dziś praktycznie bezkarni. Ofiarą oszustów padają nieświadomi nabywcy, którzy na zakup wymarzonych czterech kółek wydają często ostatnie oszczędności. Jak podkreślał Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, konsekwencje bezradności państwa wobec takiego procederu ponoszą uczciwi obywatele przepłacający za pojazd, który nie nadaje się do jazdy albo samochód „po przejściach”.

Wojna wydana oszustom

W myśl przyjętego przez rząd projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym i ustawy Kodeks karny, za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat– zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę, co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferują taką "usługę".

Kara grzywny do 3.000 zł będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu awarii).

Stan licznika pod kontrolą

Stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu. Te dane też trafią do centralnej ewidencji pojazdów.

W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Tak jak w Europie Zachodniej

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej. W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl