10 technologicznych trendów na 2018 rok. Czego oczekujemy od nowoczesnych gadżetów?

/ Pexels; pixabay.com / Creative Commons CC0

Z najnowszych badań konsumenckich wynika, że użytkownicy oczekują w najbliższym czasie znacznego rozwoju nowoczesnych gadżetów. Zależy im na tym, aby interakcje technologiczne były kontrolowane przez intonację, wyraz twarzy i język ciała. Jednocześnie zgodnie z przewidywaniami słuchawki mają stać się akcesorium używanym przez 24 godziny na dobę, nawet podczas snu, a 51 procent użytkowników rzeczywistości uważa, że sztuczna inteligencja sprawi, że reklamy będą nie do odróżnienia od rzeczywistych produktów.

Eksploracja przyszłości z punktu widzenia wczesnego użytkownika, Ericsson (NASDAQ: ERIC) ConsumerLab przedstawia siódme wydanie corocznego raportu dotyczącego trendów, 10 trendów konsumenckich na rok 2018 i później.

Raport wskazuje na zmianę paradygmatu, gdyż konsumenci oczekują technologii cyfrowych funkcjonujących coraz bardziej na ludzkich zasadach. Język ciała, wyraz twarzy i intonacja uzupełnią głos i dotyk w kontrolowaniu interakcji konsumentów z urządzeniami technicznymi, ułatwiając dostosowanie do stale rosnącego tempa zmian technologicznych.

Oto 10 trendów na rok 2018 i kolejne lata:
1. Ciało jako interfejs użytkownika: Ponad połowa obecnych użytkowników inteligentnych asystentów głosowych jest przekonana, że będziemy używać języka ciała, ekspresji, intonacji i dotyku do interakcji z urządzeniami technicznymi tak, jakby były innymi ludźmi. 2 na 3 osoby uważają, że stanie się to w ciągu najbliższych 3 lat.

2. Wzbogacone słyszenie: 63 procent konsumentów chciałoby słuchawek tłumaczących języki w czasie rzeczywistym. 52 procent chce blokować odgłosy chrapania członka rodziny.

3. Wieczni nowicjusze: 30 procent uważa, że nowe technologie wymagają wciąż nowych umiejętności. Ale to pozwala nam szybciej stawać się ekspertem. 46 procent twierdzi, że Internet pozwala im szybciej niż kiedykolwiek wcześniej uczyć się i zapominać umiejętności.

4. Informacje społecznościowe: Media społecznościowe są nadużywane przez tradycyjnych nadawców. Ale połowa konsumentów twierdzi, że AI byłoby przydatne w sprawdzaniu faktów zamieszczanych w sieciach społecznościowych.

5. Inteligentne reklamy: Reklamy mogą stać się zbyt inteligentne z korzyścią dla siebie. Ponad połowa użytkowników rzeczywistości rozszerzonej (AR) / rzeczywistości wirtualnej (VR) uważa, że reklamy staną się tak realistyczne, że ostatecznie same zastąpią produkty.

6. Niepokojące możliwości: 50 procent twierdzi, że trudność w odróżnieniu człowieka od maszyny wzbudza ich niepokój. 40 procent byłoby zaniepokojonych smartfonem, który reaguje na ich nastrój.

7. Zrelaksowane społeczeństwo: 32 procent studentów i osób pracujących uważa, że nie potrzebuje pracy, by wieść sensowne życie. 40 procent chciałoby mieć robota, który pracowałby i zarabiał, dając im więcej wolnego czasu.

8. Wewnątrz zdjęcia: Wyobraź sobie, że możesz wejść do zdjęcia i ożywić wspomnienie. 3 na 4 osób uważa, że w ciągu zaledwie 5 lat będą używać rzeczywistości wirtualnej, by „wchodzić” do zdjęć na smartfonie.

9. Powietrzne ulice: Ulice miasta są zakorkowane, ale niebo pozostaje wolne. 39 procent uważa, że miasta potrzebują sieci drogowej dla dronów i latających pojazdów. Ale prawie tyle samo obawia się, że dron spadnie im na głowę.

10. Naładowana przyszłość: Mobilny świat przyszłości wymaga zasilania. Ponad 80 procent uważa, że w ciągu zaledwie 5 lat będziemy mieć wydajne baterie, które położą kres problemom z ładowaniem.

- Wkraczamy w przyszłość, w której urządzenia nie mają przycisków i przełączników ani nie muszą być sterowane cyfrowo za pomocą smartfona. Ta zmiana może być konieczna, ponieważ ludziom będzie trudno nauczyć się nowego interfejsu użytkownika dla każdego urządzenia podłączonego do Internetu przedmiotów. Dziś musisz znać wszystkie funkcje urządzeń, z których korzystasz. W przyszłości to urządzenia będą znać Ciebie. Aby stało się to rzeczywistością, urządzenia muszą być w stanie przekazywać złożone dane interakcji z człowiekiem do przetwarzania w chmurze i odpowiadać intuicyjnie w ciągu milisekund, co zwiększa wymagania w zakresie łączności następnej generacji – tłumaczy Michael Björn, szef działu badań, Ericsson Consumer Lab.

Informacje zawarte w raporcie 10 gorących trendów konsumenckich na rok 2018 przygotowało prowadzące od ponad 22 lat globalne działania badawcze Ericsson ConsumerLab na podstawie danych z ankiety online dla zaawansowanych użytkowników Internetu, przeprowadzonej w 10 wpływowych miastach na całym świecie, w październiku 2017 roku. Chociaż badanie reprezentuje opinie jedynie 30 milionów obywateli, ich profil wczesnego użytkownika sprawia, że są one cennym wkładem w zrozumienie przyszłych trendów.

 

Źródło: niezalezna.pl, media.ericsson.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl