Sztuczna inteligencja nie taka fajna? Robotom brak kreatywności

/ Amigos3D; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie sztuczna inteligencja jest na rynku pracy coraz bardziej obecna. Roboty już nie tylko wykonują prace fizyczne, lecz także zaczynają zastępować pracowników umysłowych. Naukowcy i futuryści przekonują, że na razie ryzyko, że ludzie w ogóle przestaną być potrzebni, co prawda raczej nie istnieje, ale robotyzacja oraz automatyzacja miejsc pracy w nieodległej przyszłości wywołają spore zmiany na rynku pracy, a także w naszym codziennym życiu zresztą również.

Przewaga człowieka nad maszyną polega m.in. na kreatywności, zdolności do znajdowania niekonwencjonalnych rozwiązań czy umiejętności współpracy z innymi ludźmi. Z drugiej strony stosowanie narzędzi sztucznej inteligencji przyczynia się do zwiększania produktywności. Dotyczy to chociażby branży bankowej i wykorzystywanych przez nią czatbotów, czyli programów komputerowych, które mogą prowadzić rozmowy z klientami w czasie rzeczywistym.

- Nie jesteśmy ani nie będziemy jeszcze długo na takim etapie, na którym nowe technologie czy sztuczna inteligencja będą w stanie całkowicie nas zastąpić. W dalszym ciągu będzie potrzebna ingerencja człowieka, nadzór, ale oczywiście też wszelkie kompetencje społeczne związane z komunikacją i zarządzaniem innymi ludźmi - tłumaczy w rozmowie z agencją infoWire.pl Jacek Krajewski, business development manager w Emplocity.

Okazuje się, że obecnie część banków pracuje już nad rozwiązaniami, które umożliwiałyby komunikację człowieka z maszyną. Urządzenia mogące wykonywać polecenia głosowe, mogłyby zrewolucjonizować cały rynek. Bez wątpienia zmieniłby się sposób korzystania na przykład z bankowości elektronicznej: zamiast używać ekranu smartfona czy klawiatury komputera, mówilibyśmy do urządzenia, które przetwarzałoby nasz głos na polecenia.

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że rozwój sztucznej inteligencji nie tylko przyczyni się do częściowego zastąpienia pracowników przez roboty, lecz także doprowadzi do powstania nowych zawodów. Niektórych z nich pewnie nawet jeszcze nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Ponadto zwiększy się zapotrzebowanie na przedstawicieli części profesji, przykładowo na badaczy danych, inżynierów uczenia maszynowego czy trenerów sztucznej inteligencji. Jeśli chodzi zaś o pożądane kompetencje, w cenie będą m.in. zdolności analityczne, krytyczne myślenie i umiejętność rozwiązywania problemów.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, infoWire.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl