Zarządzanie obiektami przez SMS stało się faktem. Rynek nieruchomości otwarty na nowe technologie

/ serwersms.pl, mat. pras.

Branża nieruchomości jest bardzo dynamiczna, od pewnego czasu, do sprawnego funkcjonowania wykorzystywane są również nowe technologie. Podstawą jest szybka i sprawna komunikacja. Niezawodność, uniwersalność oraz prostota narzędzia jakimi są wiadomości SMS powoduje, że to jedno z ważniejszych i najlepiej sprawdzających się rozwiązań komunikacyjnych w tym sektorze.

Większe budynki mieszkalne lub osiedla skupiają w sobie duże społeczności. Zarządcom nieruchomości  często trudno jest skutecznie dotrzeć do wszystkich mieszkańców z komunikatem dotyczącym np. planowanych remontów, wyłączenia z użytkowania części budynku lub innych ważnych kwestii organizacyjnych. Informacje umieszczane na specjalnych tablicach ogłoszeniowych, w grupach na portalach społecznościowych, nie zawsze są odczytywane na czas lub bywają niezauważane w gąszczu innych informacji. Zdecydowanie pewniejszym kanałem komunikacji jest w tym przypadku SMS.

- Masowa wysyłka może być realizowana jednocześnie do wszystkich osób tworzących daną grupę lub jeśli zajdzie taka potrzeba, również do części, np. do mieszkańców danego piętra. Możliwa jest też wysyłka cykliczna przypominająca o terminach płatności, którą można wysłać natychmiast albo wcześniej zaplanować na określony dzień – mówi Daniel Zawiliński, Managing Director Platformy SerwerSMS.pl.

Okazuje się, że informacja przekazana drogą SMS to bezpośrednie, szybsze, prostsze, tańsze i mniej angażujące rozwiązanie niż wykonywanie dziesiątek połączeń telefonicznych, czy prób osobistego dotarcia do każdej osoby, co zajmowałoby zbyt wiele czasu oraz generowało zbędne koszty.

Automatyczne rozwiązanie systemowe w takich sytuacjach sprawdza się najlepiej. Doskonale działa zarówno w pojedynczych przypadkach, takich jak awaria instalacji, a także w stałej komunikacji z najemcami mieszkań w sprawie płatności (w tym windykacja). Co więcej, nowoczesne rozwiązania poprzez wysłanie SMS-a na określony numer i o określonej treści dają także możliwość włączenia lub wyłączenia dowolnego urządzenia czy instalacji, a także sprawdzenia jego stanu czy wykonania wielu innych, zdefiniowanych procesów.

Podobnie sytuacja wygląda na rynku handlu nieruchomościami. Poszukiwania mieszkania lub domu często okazują się zadaniem trudnym i czasochłonnym – trzeba przejrzeć zarówno tysiące ofert spełniających kryteria co do ceny, metrażu itd., jak i później odwiedzić interesujące lokale. Kluczowe zatem ze strony np. biura nieruchomości wydaje się dbanie o oszczędność czasu klientów.

Okazuje się, że w Polsce ogromną popularność zyskują aplikacje wspierające kupujących na każdym etapie transakcji - od poszukiwań po zamykanie wszystkich formalności. Tutaj również jednym ze skuteczniejszych sposobów usprawniania całego procesu jest komunikacja tekstowa wprost na ekran telefonu. Jak system działa w praktyce?

- Wystarczy wypełnić formularz określając kryteria wyboru swojego przyszłego „M” (lokalizacja, metraż, standard, cena itd.), a interesujące oferty będą przysyłane SMS-em przez pośrednika na podany numer kontaktowy. Poza automatyczną wysyłką, specjalne platformy dają także możliwość samodzielnego redagowania wiadomości przez pracowników biura nieruchomości i wysyłanie indywidualnych treści do wybranych odbiorców. Wykorzystanie mobilnych technologii, w tym wysyłki SMS-ów bez wątpienia tworzą wizerunek nowoczesnego biura nieruchomości – tłumaczy Edyta Godziek, PR & Marketing Manager Platformy SerwerSMS.pl.


 

Źródło: niezalezna.pl, serwersms.pl, news.dotpr.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl