Klejnoty skradzione z wystawy. Są warte dziesiątki tysięcy euro

/ FLICKR/Seika/CC BY 2.0

  

Klejnoty warte dziesiątki tysięcy euro skradziono w nocy z wtorku na środę z wystawy w weneckim Pałacu Dożów. Były one częścią ekspozycji biżuterii z Indii z XVI-XX wieku. Trwają poszukiwania sprawców i skradzionych przedmiotów – poinformowały włoskie media.

Alarm na wystawie "Skarby Mogołów i Maharadżów" podniesiono dziś rano, gdy okazało się, że z jednej z gablot zniknęły cenne klejnoty. Do kradzieży doszło w ostatnich godzinach ekspozycji, która zostanie zamknięta wieczorem.

Po raz pierwszy we Włoszech zaprezentowano na niej 270 kamieni szlachetnych i biżuterię z kolekcji indyjskiej sztuki jubilerskiej. Z wystawy zabrano między innymi złotą szpilę i parę kolczyków. Nie są to, jak wyjaśniono, najcenniejsze eksponaty.

Media, powołując się na ustalenia policji podały, że z zapisu kamer monitoringu wynika, że sprawców było dwóch i, że działali błyskawicznie.

Komenda policji w Wenecji poinformowała, że natychmiast wezwani zostali z Rzymu eksperci, specjalizujący się w dochodzeniach w sprawie tego typu kradzieży. Jednocześnie wyjaśniono, że wszystko wskazuje na to, iż złodzieje nie mieli problemu z otwarciem gabloty. Według policji, jeśli alarm w ogóle działał, to włączył się z opóźnieniem

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jarosław Kaczyński w Zamościu: Ostre polityczne starcie przerzuca się na aparat państwowy

/ PrtSc/ Twitter

  

Współpraca samorządów między sobą i współpraca samorządów z rządem daje synergię, która wzmacnia pozytywne procesy zachodzące w naszym kraju - powiedział dzisiaj w Zamościu na spotkaniu z wyborcami prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że w obecnym momencie mamy w Polsce do czynienia "z ostrym politycznym starciem", które "przerzuca się na aparat państwowy".

Mamy do czynienia z taką sytuacją, że wiele samorządów nie chce współpracować z władzą rządową - na zasadach niemających nic wspólnego z jakimś meritum. To chodzi o zasadę "nie bo nie", "nie, bo wy jesteście z Prawa i Sprawiedliwości"

- mówił.

Szef PiS podkreślał, że postawa taka jest sprzeczna z interesem obywateli. "Współpraca samorządów między sobą - a tu też bywa różnie - i współpraca samorządów z rządem (...) to jest coś, co daje synergię, która po prostu wzmacnia te pozytywne procesy, które mają miejsce w naszym kraju" - przekonywał.

Zaznaczył też, że wybory samorządowe są bardzo ważne, ponieważ władza samorządowa w Polsce ma "bardzo duże uprawnienia".

Mój śp. brat, kiedy był prezydentem Warszawy troszkę podróżował po Europie, rozmawiał z merami, prezydentami, nadburmistrzami różnych stolic europejskich i pytał ich, jakie mają uprawnienia; nikt nie miał takich, jak on. Nawet w takich miejscach, gdzie uprawnienia były daleko idące, to przynajmniej w kwestiach finansowych była bezwzględna kontrola ze strony władz centralnych, ze strony Ministerstwa Finansów. U nas tego rodzaju kontroli, tak daleko posuniętej, nie ma

- mówił lider PiS.

Krótko mówiąc, w samorządzie u nas jest bardzo dużo władzy, i to tej władzy, która obywateli dotyczy na co dzień (...), i w związku z tym ten wybór sam przez się jest niesłychanie wręcz ważny. Od tego w wielkiej mierze zależy to, jak będziemy rządzeni, w jaki sposób będą załatwiane nasze sprawy (...) i w jaki sposób będzie wyglądał (...) rozwój poszczególnych jednostek terytorialnych naszego kraju

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl