Szef MSWiA: Gdyby dalej rządziła koalicja PO-PSL, to doprowadziłaby do takich zdarzeń jak w Paryżu

Mariusz Błaszczak / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji odniósł się dziś na antenie TVP Info do wydarzeń z nocy sylwestrowej we Francji. Polityka zapytano m.in. o bitych policjantów i ponad tysiąc spalonych aut. – Koalicja PO-PSL gdyby rządziła dalej, doprowadziłaby do takich zdarzeń jak we Francji, bo to oni zgodzili się na przyjęcie islamskich imigrantów. Naród w 2015 roku wybrał inaczej i takich scen w Polsce nie ma – powiedział Marusz Błaszczak.

1 stycznia w sieci pojawił się filmik nagrany w jednym z francuskich miast, na którym widać, jak funkcjonariuszka policji leży na ziemi i jest kopana przez imigrantów. Nagranie pochodzi z nocy sylwestrowej, a zdarzenie zarejestrowano w Champigny pod Paryżem. Spalono ponad tysiąc pojazdów, brutalnie bito funkcjonariuszy policji.

Do podobnych sytuacji dochodziło w Niemczech. Sylwestra spędzono pod znakiem ataków na funkcjonariuszy.

W słowach nie przebierał Mariusz Błaszczak.

Polska jest bezpieczna. Widzieliśmy to, co działo się w Zakopanem i to, co działo się w Berlinie czy pod Paryżem. U nas samochody nie płonęły, w Polsce nie tworzyliśmy stref bezpieczeństwa dla kobiet, nie ma takiej potrzeby

– powiedział

Zaznaczył, że enklawy wyjęte spod prawa miejscowego są niebezpieczne, a ludzie tam mieszkający stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Opozycja która wcześniej rządziła, koalicja PO-PSL swoimi decyzjami w konsekwencji gdyby rządziła dalej, to doprowadziłaby do takich właśnie zdarzeń, bo to oni zgodzili się na to żeby Polska przyjmowała uchodźców, czytaj: muzułmańskich emigrantów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. A to tylko kilka lat żeby te skupiska ludzi którzy nie integrują się z europejczykami, którzy narzucają swój porządek żeby pojawiły się w polskich miastach. Ale naród wybrał inaczej w 2015 roku i dlatego takich scen w Polsce nie ma

– dodał.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info, 300polityka.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Absolutny beniaminek - Miedź Legnica w ekstraklasie. A Ruch Chorzów znowu spadek

/ / pixabay.com/

  

Miedź Legnica pokonała u siebie Chojniczankę Chojnice 5:1 i zapewniła sobie historyczny awans do piłkarskiej ekstraklasy. W najwyższej klasie zagra też Zagłębie Sosnowiec, które wygrało w Chorzowie z Ruchem 1:0. Porażka oznacza spadek "Niebieskich" do drugiej ligi.

Miedź kolejkę przed zakończeniem rozgrywek ma 62 pkt i o cztery wyprzedza Zagłębie. Trzecia jest z 53 pkt Chojniczanka, która prowadziła w tabeli po rundzie jesiennej.

Chorzowski klub zalicza drugi spadek z rzędu, bowiem rok temu zajął ostatnie miejsce w ekstraklasie. Pierwszą ligę opuści też na pewno Olimpia Grudziądz, która zremisowała u siebie z GKS Katowice 1:1.

Wszystkie niedzielne mecze przedostatniej kolejki rozpoczęły się o godz. 12.45. Najciekawiej było w Legnicy, gdzie gospodarze mogli zapewnić sobie grę w ekstraklasie nawet w przypadku porażki. Szanse na awans miała też Chojniczanka, która traciła do Miedzi sześć punktów. Warunkiem było jednak zwycięstwo zespołu z Chojnic.

Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0 po bramkach Hiszpanów Omara Santany (12) i Marquitosa (26 z karnego). Nadzieje gości odżyły kwadrans po zmianie stron, kiedy gola kontaktowego zdobył głową Tomasz Boczek. Jednak w 67. minucie prowadzenie Miedzi podwyższył Mateusz Piątkowski. W końcówce piłkarze trenera Dominika Nowaka dobili rywali strzelając dwie bramki: Grzegorz Bartczak (85) i Fabian Piasecki (90).

Jedyną bramkę w meczu w Chorzowie strzelił w 12. minucie napastnik z Angoli Alexandre Cristovao. Tym samym Zagłębie zapewniło sobie powrót do ekstraklasy po 10-letniej przerwie, a Ruch spadł po raz drugi w ciągu roku.

Pod znakiem zapytania stoi przyszłość drużyny z Bytowa. Kilka dni temu firma Drutex wypowiedziała bowiem umowę sponsorską Bytovii, która w niedzielę zremisowała u siebie z Chrobrym Głogów 3:3 i z 40 punktami zajmuje 13. miejsce.

W ostatniej kolejce wyłoniony zostanie trzeci zespół, który spadnie do drugiej ligi. Obecnie najpoważniejszym kandydatem do tego miejsca jest drugi spadkowicz z ekstraklasy Górnik Łęczna, który co prawda pokonał u siebie Raków Częstochowa 2:1, ale z dorobkiem 35 punktów zajmuje 16. lokatę.

Punkt więcej ma Stomil Olsztyn, który wygrał u siebie ze Stalą Mielec 1:0 i zajmuje miejsce gwarantujące grę w barażu o utrzymanie. Szansy na zapewnienie sobie utrzymania nie wykorzystała Pogoń, która w Siedlcach bezbramkowo zremisowała z Puszczą Niepołomice. Zespół z Siedlec z 37 punktami zajmuje ostatnie "bezpieczne" miejsce.

Za tydzień wszystkie mecze ostatniej kolejki rozpoczną się również o godz. 12.45. Górnik Łęczna zagra w Katowicach z GKS, Stomil w Głogowie z Chrobrym, a Pogoń także na wyjeździe zmierzy się z Rakowem Częstochowa.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl