Mieszkanie Plus "oczkiem w głowie" rządu

/ Adrian Grycuk; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en

  

- Program Mieszkanie plus może być w tym roku "oczkiem w głowie" rządu, gdyż mieszkania z przystępną ceną wynajmu mogą przyciągnąć do kraju Polaków zarówno z Zachodu, jak i ze Wschodu - ocenił Janusz Szewczak, wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych (PiS).

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w Nowy Rok w TVP Info, że w roku 2018 priorytetem dla jego rządu będą inwestycje, które powinny być jedną z lokomotyw wzrostu gospodarczego.

- Tym "oczkiem w głowie" ma być w tym roku program inwestycyjny Mieszkanie plus. To jest element, który może przyciągnąć do kraju Polaków i z Zachodu, i ze Wschodu. Trzeba pamiętać, że liczymy na powrót nie tylko Polaków z Londynu, ale również tych z Kazachstanu, Ukrainy, Białorusi, czy nawet z dalekiej Rosji 

- powiedział Szewczak.

"Teraz chodziłoby o to, żeby było to mieszkanie. Właśnie w takich dostępnych cenach czynszu. Tych 300 zł, czy 400 zł miesięcznie, bo wtedy można jakoś myśleć perspektywicznie o rozwoju rodziny"

- dodał.

Zdaniem Szewczaka, rok 2018 będzie z pewnością okresem wielkich inwestycji samorządowych. "Z reguły włodarze miast, czy samorządów aktywizują się z inwestycjami w okresie przedwyborczym. Tego należy się spodziewać, bo już nie będą robić na złość rządowi, no bo wiedzą, że muszą tych wydatków dokonać" - powiedział poseł.

Szczewczak przypomniał, że premier Morawiecki potwierdził kontynuowanie pozytywnej tendencji gospodarczej z ubiegłego roku i zapowiedział kontynuowanie wzrostu gospodarczego i zwiększenie nakładów inwestycyjnych. "To nie tylko jest kwestia Centralnego Portu Komunikacyjnego, ale również przebudowy linii kolejowych, to też tor wodny Świnoujście-Szczecin, to jest zapowiedź rozbudowy portu morskiego w Gdyni, to jest zapowiedź wzrostów nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę" - dodał.

Szewczak ocenił, że noworoczna deklaracja premiera zapowiadająca wzrost dochodów z VAT w tym roku o 30 mld zł jest historyczna. "To przez osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej i PSL dochody te wzrosły mniej więcej też o 30 mld zł. Czyli na pewno będziemy mieli rekord dochodów podatkowych z VAT, historyczny rekord. (...) Z tej perspektywy widać, że zaplanowane na ten rok dochody z VAT w wysokości 166 mld zł są całkiem realne" - powiedział.

Stwierdził, że konieczne jest kontynuowanie dalszego uszczelnienia systemu podatkowego i wprowadzenie pewnych programów wspierających emerytów i rencistów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl