Czarne charaktery 2017

  

Przed tygodniem przedstawiłem listę laureatów Nagród Czarneckiego, tradycyjnie przyznawanych już ósmy rok z rzędu. Ale mówiąc metaforycznie, ten polski medal poza orłem, czyli Polakami, których warto i trzeba doceniać, nagradzać i promować, ma też reszkę, czyli antybohaterów, którzy w mojej opinii Polsce i Polakom zaszkodzili.

Zatem dziś czas na Antynagrody Czarneckiego. Również przyznaję je od 2010 r. Dla przypomnienia, czarna lista tych, którzy otrzymali je w latach ubiegłych, począwszy od tragicznego roku 2010.


2010 – Michał Tusk za wykorzystywanie wpływów ojca w swojej „pracy” zawodowej; serwilistyczni aktorzy Andrzej Chyra i Daniel Olbrychski (ten pierwszy zasilił komitet wyborców Bronisława Komorowskiego, ale nawet nie wiedział, jak kandydat na prezydenta z PO miał na imię – mówił, że Władysław...); reżyser Jan Kidawa-Błoński; były reżyser i smętny senator, zausznik Palikota, nienienawidzący prawicy Kazimierz Kutz; reżyser po przejściach Roman Polański; błazen Kuba Wojewódzki; błazen Krzysztof Materna; trener Franciszek Smuda, który miał lepsze wyniki w podlizywaniu się ówczesnej władzy niż na piłkarskim boisku; eksaktor i felietonista Stanisław Tym; bp Tadeusz Pieronek i szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Cieniuch (później ambasador RP...).


2011 – PZPN; ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz; ówczesny minister transportu Cezary Grabarczyk; szef komisji „badającej” tragedię smoleńską minister Jerzy Miller; posłanka Kluzik-Rostkowska, która przed wyborami przeszła z opozycyjnej partii Polska Jest Najważniejsza do rządzącej Platformy Obywatelskiej i choć zmieniła partię, nie zmieniła garsonki; minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski; rzecznik rządu PO-PSL Paweł Graś, premier Tusk, wiceprzewodnicząca PO i prezydent stolicy Gronkiewicz-Waltz (uwaga: sześć lat przed komisją weryfikacyjną i aferą reprywatyzacyjną już się na niej poznałem! Szkoda, że nie wcześniej...); prezydent Bronisław Komorowski; dziennikarka Janina Paradowska.


2012 – m.in. „Gazeta Wyborcza” za całokształt; ponownie recydywistka Gronkiewicz-Waltz; członek KRRiT Jan Dworak; ministrowie: finansów Jan Vincent-Rostowski, sportu Joanna Mucha, spraw zagranicznych Radosław Sikorski (kolejny recydywista!); sędzia „na telefon” Ryszard Milewski z Gdańska; Kuba Wojewódzki (po raz drugi, też recydywista!); ponownie prezydent Komorowski (recydywa jak wyżej!); Andrzej Śmietanko z PSL‑u oraz crème de la crème Donald Tusk, oczywiście po raz kolejny.


2013 – niemiecki reżyser zakłamanego filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” Philipp Kadelbach; skrajnie lewicowa posłanka z Hiszpanii Edit Estrela, która przeforsowała lewacki proaborcyjny raport w PE; aktor Jerzy Stuhr – członek komisji decydującej o tym, czy polski film dostanie dofinansowanie od polskiego podatnika, czy też nie − za „uwalenie” projektu filmu Antoniego Krauzego „Smoleńsk”; a także błazen do sześcianu Kuba Wojewódzki; minister edukacji narodowej (albo raczej antynarodowej) Krystyna Szumilas.


2014 – Państwowa Komisja Wyborcza za skrajny bałagan w przygotowaniu wyborów samorządowych, a później przez wielotygodniowe zliczanie ich wyników i pobicie rekordu UE i Europy w postaci 20 proc. głosów nieważnych (sic!); zarząd TVP – za całokształt; minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski po raz trzeci; upadły filozof Jan Hartman, którego rozważania o kazirodztwie wprawiły w osłupienie opinię publiczną; redakcja „Tygodnika Powszechnego”; minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz (ten od budki strażniczej przy sowieckiej ambasadzie i słów „ch.., dupa i kamieni kupa”, jakby ktoś nie pamiętał); autor szmiry „Golgota Picnic” Gabriel Garcia.


2015 – skrajnie nieobiektywna lewicowo-liberalna amerykańska CNN, „Washington Post” oraz wiele niemieckich (w szczególności) i francuskich gazet; minister obrony Tomasz Siemoniak; kanclerz Niemiec Angela Merkel; rozmieniająca mit Solidarności na drobne i zapiekła w nienawiści do prawicy Henryka Krzywonos; zakłamany historyk fałszujący relacje polsko-żydowskie Jan Tomasz Gross; po raz trzeci prezydent Bronisław Komorowski oraz sąd w Hamburgu.


2016 – były premier Belgii, szef liberałów Guy Verhofstadt; niemieckie radio Deutsche Welle; niemiecka telewizja ARD; aktywista stanu wojennego i KOD‑u Adam Mazguła; KOD jako taki; ówczesny szef Nowoczesnej i mistrz gaf po wsze czasy Ryszard Petru; eksprezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński; eksprezydent i ekslegenda Lech Wałęsa; komediant Maciej Stuhr, wiceprzewodnicząca PO i „gospodarz” stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz i wreszcie last but not least szef PO Donald Tusk.


W tym roku kandydatów do Antynagród Czarneckiego było bardzo wielu, bo antybohaterów ci u nas dostatek. Postanowiłem przyznać Antynagrody Czarneckiego zbiorowe i indywidualne.


Zbiorowe przyznano:
Totalnej opozycji za donoszenie na Polskę na forum międzynarodowym;
Fundacji Otwarty Dialog za próbę wywołania krwawej zadymy i to jeszcze za obce pieniądze.


Nagrody indywidualne otrzymują:
Sędzia Sławomir Żurek za całokształt i podwójną moralność.
Prezes Małgorzata Gersdorf m.in. za stwierdzenie, że za „10 tysięcy żyć można tylko na prowincji”.
Krystian Lupa za antyteatr, który z „Procesem” Franza Kafki ani walorami artystycznymi nie ma nic wspólnego. Największa „klapa roku” w kulturze nad Wisłą, Odrą, Wartą i Bugiem.


Wreszcie międzynarodowi antybohaterowie. Sporo ich:
Guy Verhofstadt, szef liberałów w Parlamencie Europejskim, były premier Belgii, jeden z najbardziej zjadliwych antypolskich polityków na europejskiej scenie politycznej (kobiety twierdzą, że także jeden z najbrzydszych).
Frans Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz reprezentujący Holandię, za antypolski całokształt. Choć to, co dla mnie jest czymś najgorszym, dla „Gazety Wyborczej” wręcz odwrotnie, skoro dziennik z ulicy Czerskiej przyznał przedstawicielowi holenderskiej lewicy tytuł Człowieka Roku.
Prezydent Francji, najmłodszy prezydent w Unii Europejskiej Emmanuel Macron za skrajnie ideologiczne podejście do przyszłości Europy i integracji europejskiej oraz ustawiczne próby stawiania Polski i Polaków do kąta.

Niestety, lista antybohaterów w tym roku jest wyjątkowo długa, a lista kandydatów do Antynagród Czarneckiego była jeszcze dłuższa. I nie ma wcale pewności, czy w przyszłym roku nastąpi jakaś zasadnicza zmiana na lepsze. Cóż, takie czasy...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl