Ciepła zima utrudnia inwentaryzację żubrów w Puszczy Białowieskiej

/ mbc-2016

  

Brak śniegu i mrozu utrudnia inwentaryzację największej w kraju populacji żubrów w Puszczy Białowieskiej. Korzystając z ciepła, zwierzęta wciąż żerują w lesie i nie gromadzą się w stałych miejscach zimowego dokarmiania.

Doroczne liczenie żubrów w Puszczy Białowieskiej przeprowadzane jest zawsze zimą. Pracownicy parku narodowego, leśnicy i naukowcy wykorzystują nie tylko to, że zwierzęta zbierają się wówczas w większe grupy, ale też pojedyncze sztuki mogą wytropić po śladach na śniegu.

"Pogoda jest na razie łagodna, więc w niewielu miejscach dokarmiania mogliśmy żubry zobaczyć. Z punktu widzenia żubrów to właściwie zima jeszcze nie nastała. Jak ściśnie mrozem na dłużej, to pewnie wtedy przytrzymają się przy miejscach dokarmiania"

- przyznała dr Katarzyna Daleszczyk, p.o. nadleśniczego ośrodka hodowli żubrów Białowieskiego Parku Narodowego.

Dodała, że zwierzęta wciąż mogą na niektórych polanach znaleźć trawę, w lesie żołędzie czy gałązki do ogryzania, a nie ma ani mrozu, ani śniegu, który by utrudniał żubrom poruszanie się. "Czekamy na zimę, bo na razie nie ma sposobu, by te zwierzęta zliczyć" - powiedziała dr Daleszczyk.

Zwróciła uwagę, że w tym roku park narodowy dokarmia żubry tylko na swoim terenie, a na terenie puszczańskich nadleśnictw robią to leśnicy. Zmiana związana jest z realizacją kompleksowego projektu ochrony żubra przez Lasy Państwowe.

Na potrzeby zimowego dokarmiania żubrów na swoim terenie Białowieski Park Narodowy zgromadził m.in. 60 t siana, ok.70-75 t sianokiszonki i 30 t buraków.

Na koniec 2016 r. w polskiej części Puszczy Białowieskiej żyło na wolności blisko 600 żubrów - taki wynik przyniosła inwentaryzacja przeprowadzona poprzedniej zimy. Takie doroczne liczenia mają pokazywać tendencje, tzn. czy stado się powiększa czy nie, w jakim tempie to się dzieje, oraz jaka jest struktura i kondycja zdrowotna populacji.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Upamiętniono ofiary katastrofy w kopalni Śląsk

/ Eugen / fotopolska.eu

  

W dziewiątą rocznicę katastrofy w kopalni Śląsk, gdzie 18 września 2009 roku płonący metan zabił 20 górników i ranił kilkudziesięciu innych, w Rudzie Śląskiej uczczono pamięć ofiar tej tragedii. Przed upamiętniającym ją pomnikiem złożono kwiaty i zapalono znicze.

Wypadek w rudzkiej kopalni Śląsk (wówczas zakład był częścią katowickiej kopalni Wujek) był jedną z największych w ostatnim dziesięcioleciu tragedii w polskim górnictwie. Doszło do niego 18 września 2009 r. około godz. 10:10 w wyrobisku 1050 m pod ziemią. W dniu wypadku zginęło 12 górników, a 8 kolejnych zmarło w następnych dniach w szpitalach. 37 innych zostało rannych, w tym wielu ciężko poparzonych.

Rocznicowe uroczystości rozpoczęły się we wtorek rano mszą świętą w miejscowym kościele pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. Później pamięć zmarłych uczczono przed pomnikiem, odsłoniętym przy kopalni w drugą rocznicę tragedii. Kwiaty złożyli m.in. przedstawiciele kopalni, będącej obecnie w likwidacji, a także reprezentanci spółek węglowych, związkowcy i samorządowcy z Rudy Śląskiej i Katowic. Kwiaty złożono też przy figurze św. Barbary - patronki górników - w cechowni likwidowanej kopalni Śląsk.

"Spoczywa na nas obowiązek upamiętnienia tego zdarzenia, a także zachowania pamięci o innych górnikach, którzy oddali życie na posterunkach pracy"

– mówił podczas uroczystości wiceprezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) Jacek Szuścik.

Upamiętniający zmarłych górników monument tworzą dwie blisko 3-metrowe granitowe płyty; pozostawiona między nimi przestrzeń układa się w postać górnika. Projektanci chcieli w ten sposób pokazać pustkę, jaka pozostała po zmarłych. Na jednej z płyt umieszczono ich nazwiska. W ciągu najbliższego roku, w związku z likwidacją kopalni, pomnik ma być przeniesiony w inne miejsce.

Kopalnia Śląsk od lutego tego roku nie wydobywa już węgla. Należy do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Likwidacja zakładu potrwa do końca 2021 r. Spółka rozpoczęła starania o przeniesienie pomnika górników w inne miejsce, by - odpowiednio wyeksponowany - w przyszłości przypominał zarówno o tragicznym zdarzeniu z 18 września 2009 r., jak i o samej kopalni.

W swoim wystąpieniu wiceprezes SRK nawiązywał do kwestii przyszłej lokalizacji pomnika. Obecnie stoi on przy budynku dyrekcji kopalni; po likwidacji zakładu może znaleźć się w lesie bądź na terenie kupionym przez przyszłego inwestora. Dlatego dyrekcja kopalni prowadzi rozmowy o przeniesieniu pomnika. "Mamy nadzieję, że na dziesiątą rocznicę katastrofy pomnik znajdzie się w nowym, godnym miejscu" – powiedział dyrektor kopalni Robert Drwięga.

Nowa lokalizacja pomnika nie jest jeszcze przesądzona. Jedna z koncepcji zakłada przeniesienie go na teren parafii w Rudzie Śląskiej - Kochłowicach, był też pomysł, by obelisk znalazł się w rudzkim Parku Pamięci. Decyzje w tej sprawie dotąd nie zapadły.

Przedstawiciele SRK spodziewają się, że po zakończeniu likwidacji kopalni Śląsk, poprzemysłowy teren znajdzie inwestora. Kopalnia położona jest w atrakcyjnym miejscu, między Katowicami a Rudą Śląską, w bliskim sąsiedztwie autostrady A4, z którą ma dobre połączenie drogowe.

Wypadek w rudzkiej kopalni Śląsk to jedna z największych górniczych tragedii ostatnich lat. Krótko po katastrofie przypuszczano, że w kopalni doszło do zapalenia metanu. Później okazało się, że gaz ten również wybuchł. Górników zabiły płomienie, sięgająca tysiąca stopni Celsjusza temperatura, podmuch i przemieszczająca się fala ciśnienia oraz atmosfera, która nie nadawała się do oddychania. Z opinii biegłych wynikało, że zapalenie i wybuch metanu miały charakter naturalny. Gaz zgromadził się w przestrzeni po eksploatacji węgla i w wyniku ruchu górotworu uwolnił się do wyrobiska; tam doszło do jego samozapłonu i wybuchu. Wszystko trwało najwyżej półtorej sekundy.

Prowadzone po katastrofie postępowanie nadzoru górniczego wykazało m.in. błędy i naruszanie przepisów w kopalni - w wyrobisku 1050 m pod ziemią przebywało zbyt wielu pracowników, rejon był nieodpowiednio przewietrzany, a chodniki przebiegające w pobliżu ściany wydobywczej - były zbyt długie. W złym stanie były urządzenia, przede wszystkim przewody elektryczne. Śledczy prowadzący w tej sprawie odrębne postępowanie potwierdzili dużą część nieprawidłowości, za które odpowiedzialność przypisywano kilkudziesięciu osobom, nie znaleziono jednak dowodów, że to z ich winy doszło do tragedii. Śledztwo w sprawie katastrofy umorzono, kontynuując jednocześnie postępowania dotyczące nieprawidłowości w kopalni w okresie przed wypadkiem.

Sześć lat po katastrofie w tym samym rejonie kopalni Śląsk nastąpiło nieprzewidziane tąpniecie, w efekcie którego zginęło dwóch górników, a kilkunastu innych uniknęło nieszczęścia, wychodząc z obszaru objętego skutkami wstrząsu niemal bezpośrednio przed tym zdarzeniem. Wyższy Urząd Górniczy podjął wówczas decyzję o zakazie eksploatacji węgla z tzw. Pola Panewnickiego. Był to rejon przewidziany pierwotnie jako obszar dalszej rozbudowy wydobycia.

Likwidacja kopalni Śląsk rozpoczęła się 1 lutego br. i potrwa do końca 2021 r. Do końca drugiego kwartału 2020 r. powinny zostać zlikwidowane wyrobiska dołowe, a następnie infrastruktura powierzchniowa; potem prowadzona będzie rekultywacja terenu.

W 2018 r. planowana jest likwidacja 58 wyrobisk o łącznej długości ponad 13 km, w 2019 r. 46 wyrobisk o długości ponad 11 km. Tylko w roku 2018 do budowy tam izolacyjnych o konstrukcji przeciwwybuchowej zużyte zostanie ok. 430 ton środków mineralnych. Przed przekazaniem kopalni do likwidacji Polska Grupa Górnicza zagospodarowała wszystkie znajdujące się tam sprawne urządzenia. Obecnie w zakładzie zatrudnionych jest 180 osób. Docelowo SRK planuje zatrudniać tam 220 osób m.in. do obsługi wyciągów szybowych, urządzeń elektrycznych, zabezpieczenia wyrobisk, utrzymania ruchu oraz obsługi administracyjnej. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl