Co zmieni technologia 5G? O jej sukcesie lub porażce zdecyduje... jedno pokolenie

/ TeroVesalainen; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Urodzeni pomiędzy rokiem 1980 a 2000 tzw. millenialsi to pokolenie dorastające w erze Internetu i komunikacji mobilnej. Dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom technicznym, a także wysokim oczekiwaniom, to oni będą wyznaczać również trendy dotyczące przyszłości sieci i usług cyfrowych. W momencie wprowadzenia na rynek technologii 5G, to właśnie reprezentanci pokolenia millenialsów będą stanowić największą ilościowo grupę wiekową, która będzie dodatkowo znajdować się w okresie, w którym stać ją na najwyższe wydatki konsumenckie. To właśnie oni odegrają kluczową rolę w kształtowaniu przyszłości przemysłu telekomunikacyjnego, zaś w szczególności usług 5G.

W porównaniu z innymi segmentami konsumenckimi, millenialsi charakteryzują się wysokimi oczekiwaniami dotyczącymi wydajności sieci. Wymagają też sporo od swoich dostawców usług mobilnych. To właśnie młodsi przedstawiciele tego pokolenia byli wyraźnymi liderami zmian w konsumenckich trendach dotyczących wykorzystania treści wideo.

Przeprowadzone ostatnio w 14 krajach badanie obejmujące 14.000 użytkowników smartfonów ujawniło, że 28% millenialsów w wieku 15-24 lat korzysta ze streamingu wideo w systemie on-demand przez 1-3 godzin dziennie, zaś 17% ogląda takie transmisje przez 3-6 godzin - aż 6-krotnie dłużej niż użytkownicy w wieku ponad 45 lat.

Wysoki poziom konsumpcji treści wideo obserwowany w tej grupie wiekowej sprawia, że rosną także oczekiwania dotyczące wydajności sieci. W 12 z 14 badanych krajów to właśnie przedstawiciele pokolenia millenialsów byli bardziej krytyczni w stosunku do wydajności sieci niż osoby w wieku powyżej 45 lat. Z kolei mniej niż połowa użytkowników smartfonów z grupy millenialsów twierdziła, że ich oczekiwania dotyczące szerokopasmowej transmisji mobilnej zostały zaspokojone.

W świetle rosnącej siły nabywczej oraz coraz większych oczekiwań młodego pokolenia konsumentów i użytkowników, wyniki badań wskazują, że operatorzy będą zmuszeni do przyłożenia większej wagi do zaspokojenia potrzeb tego właśnie segmentu konsumentów.

Mniej niż połowa użytkowników smartfonów z grupy millenialsów twierdzi, że ich oczekiwania dotyczące szerokopasmowej transmisji mobilnej są zaspokajane. Oznacza to, że potencjalne korzyści, jakie niesie ze sobą wdrożenie sieci 5G, powodują, iż oczekiwania rynku są znaczące. Wspomniane powyżej badanie przeprowadzone wśród użytkowników smartfonów wskazuje, że młodzi użytkownicy oczekują od 5G wyższych prędkości i lepszego zasięgu.

Poproszono ich również o wskazanie najważniejszego dla nich parametru pracy sieci 5G. Ponad 30% wybrało odpowiedź inną niż prędkość czy zasięg, a mianowicie dłuższy czas pracy baterii, większy stopień niezawodności sieci oraz gwarantowany poziom jakości.

Choć operatorzy będą mieli trudności z szybkim spełnieniem niektórych z tych oczekiwań, to eksperci są zgodni, że wiele z nich da się zrealizować właśnie dzięki wdrożeniu technologii 5G.

Co szczególnie istotne, spełnienie oczekiwań pokładanych w technologii 5G wiąże się z poważnymi zmianami dotyczącymi sposobu działania sieci mobilnych. Do tej pory rosnąca popularność transmisji wideo była głównym czynnikiem zwiększającym ilość przesyłanych danych.
Wraz z zacieraniem się granicy pomiędzy materiałami wideo i innymi treściami, użytkownicy nie ograniczają się wyłącznie do korzystania z aplikacji streamingowych czy serwisów on-demand, co każe nam spodziewać się dalszego wzrostu transmisji. To własnie materiały wideo stanowią obecnie ponad 50% całego ruchu w sieciach mobilnych. Szacuje się, że przed końcem roku 2023 wielkość ta wzrośnie do 75%.

W branży komórkowej toczą się żywe dyskusje dotyczące szybkiego rozwoju internetowych treści wideo, które mogą przybierać jeszcze bardziej angażujące użytkownika formy.


Rozwój wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości (VR i AR) postawi przed sieciami przyszłości zupełnie nowe wymagania. Badanie przeprowadzone niedawno w 8 państwach wśród konsumentów będących pionierami wdrażania technologii VR wykazało, że 7 z 10 osób oczekuje, iż VR/AR znacząco odmieni nasze codzienne życie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, media.ericsson.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kardynał Nycz o ks. Popiełuszce

/ Andrzej Iwański/TharonXX; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

To, co możemy zrobić na pewno, to jest nasza modlitwa, abyśmy rychło, jak Pan Bóg tego chce, mogli nazywać go świętym i modlić się do niego" – powiedział w Bydgoszczy podczas mszy św. w intencji kanonizacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki kard. Kazimierz Nycz.

Metropolita warszawski kard. Nycz przewodniczył mszy świętej w kościele Świętych Polskich Braci Męczenników, w którym 19 października 1984 r. ks. Jerzy Popiełuszko ostatni w życiu odprawił mszę świętą i prowadził rozważania różańcowe.

"W wielu miejscach, zwłaszcza w ostatnich czterech latach życia na ziemi, ks. Jerzy Popiełuszko odprawiał msze święte. Spotykał się z ludźmi, gromadził ich wokół ołtarza eucharystii, bo wiedział, że tam najpełniej można przeżyć Kościół i tam najpełniej można doświadczyć jedności uczniów Jezusa Chrystusa, niezależnie od ich poglądów, przekonań. Eucharystia gromadzi, zbiera wszystkich wokół ołtarza i eucharystia buduje jedność, z którą ludzie powinni wychodzić z kościoła i budować tę jedność w swoich rodzinach, budować tę jedność wszędzie tam, gdzie żyją, także w społeczności szerszej – regionu, ojczyzny"

– mówił w homilii kardynał.

Kard. Nycz zwrócił uwagę, że mimo tego, że ks. Popiełuszko bywał w różnych miejscach, w świadomości ludzi w Polsce i samym procesie beatyfikacyjnym, mówieniu i pisaniu o nim, to Bydgoszcz zawsze bywa na pierwszym miejscu.

"To dlatego, że w tym kościele została przez ks. Jerzego odprawiona ostatnia msza święta na ziemi i tutaj zostały wygłoszone jego testamentalne słowa, które pamiętamy do dzisiaj i lepiej lub gorzej staramy się je realizować w naszym życiu. Tutaj rozpoczął się ostatni odcinek jego ziemskiej drogi, jego ostatni odcinek drogi męczeńskiej, właśnie w Bydgoszczy, kiedy po skończonym różańcu wyjechał do Warszawy i do tej Warszawy już nie dojechał. (...) Po drodze został bestialsko zamordowany przez ówczesną Służbę Bezpieczeństwa"

– wskazał hierarcha.

Metropolita warszawski zaznaczył, że po beatyfikacji ks. Popiełuszki, której dokonał papież Benedykt XVI, a ogłosił ją na placu Piłsudskiego kard. Angelo Amato, wiadomo, że "to były jego męczeńskie narodziny dla nieba".

"Chrześcijanie do grobu męczenników przychodzili zawsze. Przychodzili pierwsi chrześcijanie do katakumb, tam się modlili i odprawiali mszę świętą na grobach męczenników, ale przychodzą także ludzie do grobu męczenników dziś. Na warszawski Żoliborz, na którym jest grób męczennika, jeszcze przed beatyfikacją przychodziły się modlić miliony ludzi z całej Polski i zagranicy. Przychodzili wielcy tego świata, prezydenci wielkich państw, modliło się przynajmniej dwóch papieży Jan Paweł II i Benedykt XVI jeszcze jako kard. (Joseph) Ratzinger. Przychodzili się modlić, ale przychodzili się uczyć od męczennika ks. Jerzego Popiełuszki tego wszystkiego, czego każdemu z nas w dzisiejszym świecie niezwykle potrzeba, przychodzili się uczyć wielkiej, głębokiej wiary"

– mówił.

Kardynał podkreślił, że do grobu ks. Popiełuszki, przychodzi się, aby uczyć się "zło dobrem, zwyciężać", a słowa te wypowiadane przez kapłana praktycznie w każdym kazaniu i wystąpieniu były wezwaniem, aby przezwyciężać w sobie żądzę odwetu, nie odpowiadać złem na zło. Dodał, że ks. Popiełuszko również praktycznie w każdym kazaniu używał słowa "prawda" i to po kilka razy, a "dla niego tą prawdą był Jezus Chrystus przede wszystkim".

Metropolita przypomniał ostatnie słowa publicznie wypowiedziane przez bł. ks. Popiełuszkę na zakończenie rozważań różańcowych w Bydgoszczy: "Módlmy się, abyśmy byli wolni od lęku zastraszania, ale przede wszystkim módlmy, abyśmy byli wolni od wszelkiej żądzy odwetu i przemocy".

"Dodajmy do tego naszą wielką modlitwę o jego kanonizację. Te sprawy, które idą w Rzymie do przodu, prowadzą drogą do tego, byśmy mogli go nazywać świętym. (...) To, co możemy zrobić na pewno, to jest nasza modlitwa, abyśmy rychło, jak Pan Bóg tego chce, mogli nazywać go świętym i modlić się do niego"

– podkreślił kard. Nycz. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl