Radwańska w 1/8 turnieju w Auckland

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Rozstawiona z "czwórką" Agnieszka Radwańska przyznała, że mecz pierwszej rundy turnieju WTA w Auckland z Brazylijką Beatriz Haddad Maia nie był łatwym pojedynkiem. - Miałam lepsze i gorsze momenty - zaznaczyła polska tenisistka po awansie do 1/8 finału.

- To był trudny mecz, jak na pierwszą rundę. Zawsze zresztą gra się trudno z leworęczną rywalką. Miałam lepsze i gorsze momenty. Na początku drugiego seta przegrałam dwa gemy z rzędu. Brazylijka spisywała się znacznie lepiej niż sugerowałoby to jej miejsce w rankingu. Zawsze trzeba być ostrożnym, jeśli chodzi o młode, utalentowane przeciwniczki. Bardzo mocno serwowała i potężnie uderzała piłkę. Spodziewam się, że będziemy ją coraz częściej oglądać na kortach centralnych - zaznaczyła Radwańska po trwającym prawie dwie godziny pojedynku, który wygrała 6:2, 4:6, 6:2.

W decydującym secie 28-letnia Polka po stracie podania przegrywała 1:2, ale potem zdobyła pięć gemów z rzędu. W rankingu światowym jest 28., a 21-letnia Haddad Maia 71. Była to ich pierwsza konfrontacja.

Polska zawodniczka triumfowała w Auckland w 2013 roku. Występ sprzed czterech lat był jej jedynym dotychczas występem w tych zawodach.

- Bardzo się cieszę, że wygrałam swój pierwszy mecz w 2018 roku. To był dobry moment, by wrócić do Auckland po pięciu latach - oceniła krakowianka.

Przyznała, że ma za sobą trudny sezon. W wyniku częstych kłopotów zdrowotnych i spadku formy wypadła. Zapowiedziała, że w najbliższych miesiącach zamierza spokojnie realizować plan powrotu do światowej czołówki.

W drugiej rundzie (1/8 finału) Polka spotka się z Amerykanką Taylor Townsend. Nigdy wcześniej nie miała okazji zmierzyć się z 95. na liście WTA rywalką.

W eliminacjach z zawodami pożegnała się Magdalena Fręch. 20-letnia zawodniczka z Łodzi awansowała zaś we wtorek do ćwierćfinału debla. Wraz z Prarthaną Thombare z Indii pokonała w pierwszej rundzie niemiecko-chorwacki duet Mona Barthel-Donna Vekic 5:7, 6:3, 10-8.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tak Platforma dogadała się z Brukselą? Chodzi o duże pieniądze. "Skandal to mało powiedziane"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Dziś Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy, na antenie Radia Zet twierdził, że "gdy wygramy kolejne wybory, to [środki unijne - red.] będą odmrożone i Warszawa skorzysta z olbrzymich pieniędzy na inwestycje". Na tę wypowiedź polityka Platformy szybko zareagował Patryk Jaki. "Czy PO właśnie zdradziła taktykę?" - napisał na Twitterze kandydat Zjednoczonej Prawicy.

W Radiu Zet, Trzaskowski mówiąc o sporze z Brukselą dotyczącym praworządności, szczególnie w kontekście przyszłego unijnego budżetu, wskazywał na fakt "mrożenia" pieniędzy przez UE.

Jednak w pewnym momencie wypowiedział takie zdania:

- Na szczęście dzięki naszym staraniom pieniądze nie przepadają, tylko będą mrożone. Jak wygramy kolejne wybory, to będą odmrożone i Warszawa skorzysta z olbrzymich pieniędzy na inwestycje.

Na te słowa Trzaskowskiego szybko zareagował Patryk Jaki, pytając, jaka jest podstawa prawna tego typu "ustaleń".

- Skandal to mało powiedziane

- stwierdził kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy.

 

Źródło: Twitter, Radio ZET, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl