Belgia nie chce francuskich myśliwców

/ flickr.com

Rząd w Belgii zdecydował się odrzucić francuską ofertę w programie modernizacyjnym sił powietrznych. Paryż proponował myśliwce wielozadaniowe Dassault Rafale oraz wielomiliardowe inwestycje poza oficjalną procedurą przetargową - informuje flamandzki dziennik "De Standaard".

Francuska oferta jest zbyt piękna, aby mogła być prawdziwa. Widzimy, że lobbing działa na pełnych obrotach, to jasne. Ale zdecydowaliśmy się na prostą i obiektywną procedurę przetargowa RfGP (Request for Government Proposal). Ubolewam że Francja wybrała inną drogę – powiedział szef resortu obrony Belgii Steven Vandeput. Warto przypomnieć, że Paryż zaproponował Belgii pogłębioną współpracę wojskową oraz zbrojeniową. Niedawno natomiast zwiększył wielkość inwestycji z 4 do aż 20 mld euro w belgijską gospodarkę w ciągu 20 lat, jeśli tylko Bruksela wybierze myśliwce wielozadaniowe Rafale.

W marcu ub.r. Belgia zdecydowała się na rozpoczęcie procedury przetargowej na zakup 34 nowych myśliwców dla belgijskich sił powietrznych. Przedsiębiorstwami, które nadal walczą o kontrakt, są amerykański Lockheed Martin z myśliwcem piątej generacji F-35A oraz europejski koncern Eurofighter z samolotem myśliwskim Eurofighter Typhoon. Z kolei z przetargu wycofał się m.in. Boeing oraz Saab.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sakiewicz mocno o Tusku: Mamy do czynienia ze zbrodniczym idiotą

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Mamy do czynienia (…) ze zbrodniczym idiotą, który nie chce się dowiedzieć, co i jak ustalał jego urzędnik w cztery oczy. Zginął prezydent. Donald Tusk po 10 kwietnia 2010 roku miał obowiązek zapoznać się i zapoznać też władze śledcze ze wszystkim, co tej sprawy dotyczyło - powiedział na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

W programie Michała Rachonia „Minęła 20” rozmawiano o zeznaniach Donalda Tuska, który odpowiadał na pytania przed sądem w procesie byłego szefa jego kancelarii Tomasza Arabskiego. Sprawa dotyczy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Nie wiem, czy głównym celem jest obrona Tomasza Arabskiego, czy głównym celem jest obrona Donalda Tuska. Tusk zeznaje, jakby sam się bronił, bo gdyby inaczej zaznawał – a to już nie chodzi o to, że Tomasz Arabski mógłby odzyskać pamięć w odpowiedzi na to, co mógłby powiedzieć o nim Donald Tusk – ale też ta sprawa bezpośrednio obciąża Donalda Tuska

- mówił Sakiewicz.

Jak podkreślił, Tomasz Arabski był wykonawcą pewnych rzeczy, jednak z Putinem rozmawiał  sam Donald Tusk, podobnie jak Donald Tusk nadzorował służby.

Zdaniem Sakiewicza istotne są pytania: kto podjął decyzję o rozdzieleniu wizyt, „na pewno bez Donalda Tuska nie byłoby to możliwe” i kto podjął decyzję o obniżeniu rangi wizyty.

Obniżenie rangi, wykazywał Sakiewicz, to nie tylko jawne upokorzenie polskiego prezydenta, ale również jednoczesne obniżenie rangi bezpieczeństwa. 

Nie było oficerów BOR-u, nie było rozpoznania SKW (…), nie reagowano na bardzo niedobre sygnały, jak np. faks z możliwym ostrzeżeniem o ataku na samolot NAT-owski kilkanaście godzin przed tragedią 

- wyliczał. 

Według Tomasza Sakiewicza istotny etap tej tragedii zaczyna się restauracji w Moskwie. 

Mówienie o tym, że go to nie interesuje, jest absolutną drwiną również z członków Platformy Obywatelskiej, którzy tam zginęli

- powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl