Szef kancelarii premiera: Polityka migracyjna UE doznała klęski. Polska zdania nie zmieni

Michał Dworczyk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Stanowisko rządu w sprawie przyjmowania imigrantów jest "absolutnie niezmienne". Jesteśmy w tym konsekwentni; historia i Unia Europejska przyznają nam rację - oświadczył dziś szef KPRM Michał Dworczyk. Zaznaczył, że polityka migracyjna UE doznała klęski.

Szef kancelarii premiera był pytany w TVN24 o stanowisko rządu wobec przyjmowania imigrantów, Jak podkreślił, „w sprawie imigrantów, zwłaszcza nielegalnych imigrantów, stanowisko PiS od 2015 roku jest absolutnie niezmienne".

Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku wskazywaliśmy na zagrożenia i problemy płynące z sytuacji, która się wytworzyła wówczas w Europie. Jesteśmy w tym konsekwentni. Mało tego, historia i Unia Europejska przyznają nam rację. Polityka migracyjna UE doznała klęski (...). W związku z tym w sprawach nielegalnej imigracji nic się tutaj nie zmieni

- powiedział Dworczyk.

Szef kancelarii premiera pytany o wznowienie przygotowań do wejścia Polski do strefy euro powiedział, że obecnie nie są prowadzone żadne prace w tym kierunku.

Literalnie patrząc na tę kwestię to Polska, wstępując do UE, zobowiązała się do przyjęcia euro w jakiejś perspektywie, natomiast kiedy to nastąpi, to jest zupełnie oddzielny temat. Teraz nie ma żadnych prac prowadzonych nad wejściem Polski do strefy euro

 - powiedział Dworczyk.

Zaznaczył, że doświadczenia wielu krajów pokazują, iż wejście do strefy euro przynosi również „nie najlepsze konsekwencje", w związku z tym nie należy się z tym spieszyć.

Trzeba znaleźć moment najlepszy, bo dla nas nadrzędną sprawą jest dobro Polaków, w związku z tym nie należy tego rozpatrywać od strony politycznej, a od strony ekonomicznej

 - podkreślił szef kancelarii premiera.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl