Powstał słownik wyzwisk i obelg śląskich

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

Archiwum Państwowe w Opolu wydało słownik śląskich wyzwisk, obelg i wypowiedzeń obraźliwych na podstawie akt sądowych z lat 1845-1938.

Książka "Agresja językowa w polszczyźnie śląskiej (1845-1938)" powstała w wyniku analiz prokotołów rozpraw toczących się przed sądami polubownymi w obecnym województwie opolskim. Zdaniem Małgorzaty Iżykowskiej - współautorki opracownia - jest dowodem, że wymyślne przekleństwa i wyzwiska nie są przypisane tylko nam współczesnym i już niemal dwieście lat temu mogły doprowadzić ich autora przed oblicze sądu. Jednocześnie archiwa sądowe są doskonałym materiałem dla badaczy obyczajów i języka używanego na Górnym Śląsku w tamtym czasie.

- Instytucja sądu i jej powaga, jej niewątpliwie ważne znaczenie oraz zaufanie, jakim cieszy się w społeczeństwie, są podstawą szczególnej odpowiedzialności za słowo. Zarówno znieważony, jak i znieważający, starają się wystąpić w obliczu sądu jako osoby odpowiedzialne i prawdomówne. Dlatego zanotowane w protokołach wypowiedzenia obraźliwe są przypuszczalnie tak bliskie rzeczywistości, jak to możliwe, biorąc po uwagę ograniczenia ludzkiej pamięci, rolę emocji i upływ czasu - uważa Iżykowska.

Jak się okazuje, większość wyzwisk z tamtego okresu, a używanych przez Ślązaków blisko dwieście lat temu, nadal jest wykorzystywana. Ciekawostką może być znaczenie słowa "motyka", które - jak wynika z protokołów sądowych - w tamtym czasie było używane wymiennie z używanym dziś powszechnie słowem rozpoczynającym sie od litery "k" a oznaczającym kobietę lekkich obyczajów.

Wyzwisk i obelg w języku polskim z języka Ślązaków nie wyrugowała nawet germanizacja. Jeszcze w dokumentach z XIX wieku codziennością były zapisy w rodzaju "wszyscy tylko polskiej mowy, a polskiego pisania ćwiczni". W XX wieku co prawda protokoły pisano już po niemiecku, jednak przezwiska i obelgi będące przedmiotem procesów cytowano w oryginale, czyli po polsku.

Częścią opracowania jest słownik słów uważanych za obraźliwe wraz z przykładami ich użycia oraz płyta CD, na której znalazły się zapisy oryginałów protokołów sądowych, które stały się przedmiotem opracowania. Książka jest dostępna w Archiwum Państwowym w Opolu. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nowe centra dowodzenia NATO. Decyzja będzie zależeć od polityków

/ FLICKR/ NICOLAS RAYMOND/ CC BY-SA 2.0

– Dowództwo NATO wypracowało rekomendacje dotyczące usytuowania nowych centrów dowodzenia Sojuszu, ale decyzja w tej sprawie będzie w dużej mierze zależeć od polityków – poinformował szef Komitetu Wojskowego NATO, generał Petr Pavel.

Zaznaczył, że dodanie do obecnej struktury dwóch nowych ośrodków dowodzenia wzmocni koordynację i logistykę sojuszu i sprawi, że nowa struktura będzie "elastyczna" i "dostosowana do zadań". Dodał, że spekulacje zarówno na temat lokalizacji nowych centrów, jak i ich charakteru są przedwczesne, ponieważ wstępne ustalenia w tej sprawie zapadną dopiero w trakcie spotkania ministrów obrony narodowej w przyszłym miesiącu, a ostateczne - podczas szczytu NATO w lipcu. Jednocześnie odmówił informacji na temat propozycji, jakie przedstawił pion wojskowy Sojuszu.

Podsumowując spotkanie szefów sztabu państw sojuszniczych, Pavel przypomniał, że planowana reforma struktury dowodzenia Sojuszu to efekt zmian, jakie w ostatnich latach zaszły w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego. Jako przykład podał aneksję Krymu przez Rosję, jej działania destabilizacyjne na wschodzie Ukrainy, operację wojskową w Syrii, a także zagrożenia ze strony radykalnych ruchów islamskich w Afryce Północnej i Azji.

Naczelny Dowódca NATO ds. Transformacji generał Denis Mercier zaznaczył z kolei, że nowa struktura dowodzenia i funkcjonowania NATO musi być też dostosowana do niezwykle szybkiego tempa rozwoju technologii komunikacyjnych, które mogą być obecnie używane do wrogich działań już nie tylko przez państwa i sojusze wojskowe, ale również grupy przestępcze czy nawet jednostki. Dlatego reformowanie struktury dowodzenia NATO musi się odbywać całościowo i perspektywicznie, z uwzględnieniem coraz to nowych zagrożeń.

Żeby wygrywać wojny jutra, musimy przygotować się do nich już dziś – powiedział.

Natomiast dowódca sił NATO w Europie generał Curtis Scaparrotti podkreślił, że proces dostosowywania się sojuszu do nowych okoliczności musi być procesem ciągłym, choćby ze względu na konsekwentny rozwój techniki wojskowej Rosji.

Mam w związku z Rosją pewne obawy. Jako Sojusz jesteśmy obecnie w pozycji dominującej, ale możemy jej nie utrzymać, jeśli NATO nie będzie się ciągle unowocześniało – dodał.

Pomysł utworzenia nowych dowództw został oficjalnie przedstawiony po raz pierwszy podczas spotkania ministrów obrony krajów sojuszniczych w listopadzie 2017 roku. Ówczesny szef resortu obrony Antoni Macierewicz zadeklarował wtedy gotowość do przyjęcia przez Polskę jednego z nowych dowództw. Przekonywał, że gdyby doszło do stworzenia nowego centrum dowodzenia w Europie, to jego zdaniem "z militarnego punktu widzenia Polska jest najwłaściwszym miejscem do jego usytuowania".

Propozycję tę powtórzył w poniedziałek w Brukseli nowy szef MON Mariusz Błaszczak podczas rozmów z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem oraz gen. Scaparrottim.

W ramach reformy struktur dowodzenia NATO Polska zaproponowała utworzenie dowództw armijnych, jednym z nich miałaby się stać kwatera Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl