Zakrzywiona rzeczywistość. Czy monitory typu „curved” podbiją rynek?

/ samsungmedia.pl, mat. pras.

Nie jest już żadną tajemnicą, że nowoczesne monitory cechuje m.in. wysoka rozdzielczość i częstotliwość odświeżania, szybki czas reakcji oraz szeroka paleta barw. Dla klientów spore znaczenie ma również atrakcyjny wygląd, jednak w ostatnim czasie na rynku pojawił się zupełnie nowy trend. Czy coraz popularniejsze zakrzywienie ekranu w nowoczesnych monitorach to zabieg czysto designerski? A może zakrzywiony ekran daje użytkownikom znacznie więcej możliwości?

Technologię zakrzywionych ekranów możemy zaobserwować nie tylko wśród monitorów, ale także telewizorów czy smartfonów (choć w tym ostatnim przypadku zakrzywienie jest innego rodzaju i ma inne cele). Niemniej, jest to wyraźny trend, który odciska coraz silniejsze piętno na urządzeniach nie tylko w naszych domach, ale także miejscach pracy.
 
Zakrzywienie jest jedynym z wyżej wymienionych parametrów, który widoczny jest od razu, nawet przy wyłączonym monitorze. Daje on pozytywne wrażenia wzrokowe, lecz dopiero podczas pracy będziemy w stanie docenić jego prawdziwe zalety.
 
Okazuje się, że w przypadku zakrzywionych ekranów mamy do czynienia nie tylko z ergonomią, ale także z zaprojektowaniem ich w zgodzie z fizjologią, a konkretnie z zakresem pola widzenia człowieka. Chodzi o to, że ludzkie oko ma cztery zakresy widzenia: ostry, dokładny, średni i peryferyjny.

Ostry oznacza obiekt, któremu się przyglądamy, natomiast dokładny oznacza obszar w bezpośredniej bliskości punktu ostrego. Zakrzywienie pozwala użytkownikowi nieco przybliżyć się do wyświetlacza, zwiększając przy tym kąt widzenia. Dzięki temu może on szybciej dostrzegać zmiany poza centrum pola ostrego i na nie odpowiednio zareagować. Jest to cecha, którą doceniają wszyscy użytkownicy, także zaawansowani i profesjonalni gracze.

– Na naszym poziomie rozgrywek w Counter Strike: Global Offensive często kluczowe jest dostrzeżenie nawet drobnego ruchu gdzieś w rogu ekranu. Oznacza szybszą reakcję na działania naszego przeciwnika i skuteczną kontrę. Zakrzywiony monitor znacząco zwiększa nasze możliwości dostrzegania szczegółów na ekranie. Uważam, że po prostu daje przewagę w rozgrywce – mówi Piotr Lipski, menadżer zespołu PRIDE, czołowej drużyny e-sportowej w Polsce.

 
Jednak zakrzywienie sprawdza się świetnie także u profesjonalistów, takich jak analitycy finansowi, graficy komputerowi czy montażyści filmowi. Dzięki temu parametrowi mogą oni efektywnie pracować na szerokich monitorach o proporcjach 21:9 czy nawet 32:9.
 
Zakrzywiony ekran zapewnia także wzmocnienie głębi obrazu. Użytkownik sytuując się w odpowiedniej odległości od monitora, ma niemal całe pole widzenia zajęte przez wyświetlaną treść. Podobną technologię możemy obserwować już od dłuższego czasu w kinach IMAX, gdzie zakrzywiony ekran kinowy daje poczucie „zanurzenia się” w filmie.
 
Kolejną ważną kwestią jest zachowanie obrazu bez zniekształceń pod każdym kątem widzenia.
Chodzi tu zarówno o jednolitość kolorów, jak i kształt przedmiotów. Kąty widzenia w zakrzywionych monitorach są znacznie szersze niż w płaskich, a do tego dochodzi znaczna redukcja refleksów świetlnych na ekranie. Pozwala to wyraźnie zmniejszyć zmęczenie oczu, co jest szczególnie ważne dla wszystkich użytkowników komputerów.
 
To nie jedyne zalety monitorów z zakrzywionymi ekranami. W ostatnim czasie coraz częściej sięgają po nie profesjonaliści, którzy potrzebują nie tylko monitorów zapewniających np. dobre odwzorowanie kolorów, ale także odpowiedniej powierzchni roboczej. Coraz popularniejsze są zatem monitory o szerokich przekątnych – 28, 32, a nawet… 49 cali. Jednak nie tylko rozmiar ekranu ma znaczenie. Równie istotne są jego proporcje. Na przykład Samsung CHG90, będący pierwszym na świecie 49-calowym wyświetlaczem QLED o tak dużej przekątnej, umożliwia zastąpienie nie tylko dwóch, ale nawet trzech monitorów. Jest to interesujące rozwiązanie dla specjalistów, takich jak np. graficy, montażyści, fotografowie czy finansiści, którzy potrzebują, aby monitor zapewniał wysoką jakości obrazu i duży obszar roboczy.

Źródło: niezalezna.pl, samsung.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przełom w strukturach Watykanu. W gronie konsultorów ważnej kongregacji po raz pierwszy zasiądą kobiety

Plac Świętego Piotra w Rzymie; zdjęcie ilustracyjne / By Gfox228, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56338866

Franciszek mianował 21 kwietnia pięcioro nowych konsultorów Kongregacji Nauki Wiary i w gronie tym po raz pierwszy znalazły się kobiety. Są to: dwie Włoszki – prawniczka dr Linda Ghisoni, od 7 listopada ub.r. podsekretarz sekcji ds. świeckich w Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia i teolożka fundamentalna Michelina Tenace z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriana - oraz Belgijka Laetitia Calmeyn, wykładowczyni teologii w Kolegium Bernardynów w Paryżu.

Kobiety już od dłuższego czasu są członkiniami Międzynarodowej Komisji Teologicznej, działającej w ramach Kongregacji Nauki Wiary (na jej czele stoi z urzędu prefekt Kongregacji).

Dwaj nowi konsultorzy Kongregacji to włoski kapłan ks. Sergio Paolo Bonanni – również teolog z Gregoriany i Hiszpan ks. Manuel Jesús Arroba Conde CMF, kanonista z Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego.

Linda Ghisoni urodziła się w Piacenzy w 1965, jest mężatką i matką dwóch córek. Ukończyła filozofię i teologię na Uniwersytecie Eberharda i Karola w Tybindze oraz uzyskała doktorat z prawa kanonicznego na Gregorianie. Ma poza tym dyplom adwokata po Studium Rotalnym Trybunału Roty Rzymskiej i podobny w zakresie praktyki administracyjnej przy Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Jest sędzią instruktorem w sądzie pierwszej instancji ds. orzekania o nieważności małżeństwa dla regionu Lacjum. Od listopada 2017 jest podsekretarzem ds. świeckich w Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

Michelina Tenace, pochodząca z San Marco in Lamis (Apulia na południu Włoch) i urodzona w 1954, studiowała filozofię w Paryżu, uzyskała dyplom z zakresu literatur obcych na rzymskim uniwersytecie La Sapienza i doktorat z teologii na podstawie pracy o myśli rosyjskiego filozofa Władimira Sołowjowa na Gregorianie. Obecnie na tej uczelni stoi na czele wydziału teologii fundamentalnej, specjalizuje się w zakresie wschodniego chrześcijaństwa i pełni kilka innych funkcji.

Laetitia Calmeyn pochodzi z Brukseli, gdzie urodziła się w 1975. Jest dyplomowaną pielęgniarką, wyspecjalizowaną w opiece paliatywnej. Ma za sobą studia teologiczne w Brukseli i doktorat z teologii, uzyskany na Papieskim Instytucie im. Jana Pawła II w Rzymie na podstawie rozprawy o belgijskim filozofie i teologu, jezuicie Albercie Chapelle. Jest dziewicą konsekrowaną z archidiecezji paryskiej, wykłada teologię w Kolegium Bernardyńskim w stolicy Francji.

Ogółem nową pięcioletnią kadencję rozpoczęło 30 doradców (konsultorów), których zadaniem jest wspieranie działań członków Kongregacji Nauki Wiary. Spotykają się oni raz w tygodniu a omawiane przez nich zagadnienia i przeprowadzane ekspertyzy są przekazywane następnie do kolegium członków Kongregacji w celu podjęcia konkretnych decyzji. To gremium z kolei zbiera się raz w miesiącu.

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl