Takie rzeczy ludzie robią w samolotach

/ pixabay.com

  

Zrzeszenie Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA) przeanalizowało statystyki za 2016 rok dotyczące incydentów z niesfornymi pasażerami, na podstawie raportów przesłanych przez 190 linii lotniczych zrzeszonych w IATA. W 2016 roku (to ostatnie najświeższe dane) na świecie doszło do blisko 10 tys. różnych incydentów z udziałem pasażerów, czyli raz na około 1,5 tys. lotów.

Z danych IATA wynika, że najczęstsze przyczyny incydentów na pokładzie samolotów to nadużywanie alkoholu, narkotyki, palenie papierosów i awantury.

Większość lotów przebiega bez żadnych incydentów. Ale są pasażerowie, których niesforne i destrukcyjne zachowanie na pokładzie samolotu może zakłócić lot i plany podróży pozostałych osób oraz negatywnie wpłynąć na pracę personelu pokładowego

- powiedział Tim Colehan z IATA.

W latach 2007-2016 na świecie doszło do ponad 58 tys. incydentów z udziałem pasażerów. Tylko w ubiegłym roku było 9 tys. 837 takich przypadków - to mniej niż rok wcześniej, kiedy odnotowano 10 tys. 854 takich zdarzeń.

W ubiegłym roku najczęściej do incydentów z pasażerami dochodziło z powodu zatrucia alkoholowego, lekowego - włącznie z narkotykami - oraz na skutek spożycia przez nich ich własnego alkoholu w trakcie rejsu. Inne przyczyny to łamanie zakazu palenia papierosów oraz spory między pasażerami

- dodał Colehan.

Przedstawiciel Stowarzyszenia zwrócił uwagę na problem związany ze spożywaniem przez pasażerów alkoholu kupionego w sklepie bezcłowym na lotnisku albo picie tuż przed wejściem na pokład.

Jak tłumaczy ekspert, jeżeli pasażerowie nie przestrzegają obowiązujących przepisów bezpieczeństwa w trakcie lotu, np. dotyczących zakazu palenia, załoga w takich sytuacjach stara się interweniować.

Jeśli załoga przyłapie palącego w toalecie, powinna mu pozwolić dokończyć palenie papierosa i odpowiednio pouczyć. W przeciwnym razie, może u pasażera wywołać agresję

- tłumaczy.

W ubiegłym roku stwierdzono też przypadki nieprzyzwoitego zachowania czy słownych gróźb; zdarzały się przypadki przemocy fizycznej.

Zarządzanie takimi zachowaniami jest trudniejsze w samolotach, gdzie mamy ograniczoną przestrzeń - tłumaczy Colehan.

Czasami do zażegania incydentów niezbędne jest zaangażowanie kapitana, który może zdecydować o międzylądowaniu i wezwaniu na pokład samolotu odpowiednich służb.

IATA wskazuje, że niewłaściwe zachowania podróżnych na pokładach samolotów mogłyby powstrzymać rozwiązania wypracowane wspólnie przez rządy poszczególnych krajów, linie lotnicze oraz lotniska.

Lotniska, restauracje i bary w portach lotniczych, a także sklepy bezcłowe mają szczególnie ważną rolę do odegrania, aby zapewnić odpowiedzialną sprzedaż alkoholu, w celu uniknięcia incydentów, z którymi trzeba potem radzić sobie w powietrzu

- podsumowuje Colehan.

IATA zrzesza 275 linii lotniczych, w tym PLL LOT. Zapewnia ponad 83 proc. światowego ruchu lotniczego. Według IATA linie lotnicze w ub.r. przewiozły 3,8 mld osób, w tym roku ma ich być ok. 4 mld, a w przyszłym prognozuje się, że będzie to ok. 4,3 mld pasażerów.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bieszczady: słońce, cisza i... jelenie

/ jarekgrafik

  

4 stopnie Celsjusza było w czwartek rano w Ustrzykach Górnych w Bieszczadach. W górach są bardzo dobre warunki do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej. Od kilku dni trwa rykowisko jeleni. Wielu turystów ich odgłosy traktuje jako ryk niedźwiedzi.

"W Ustrzykach Górnych rano zanotowaliśmy 4, a w Cisnej 7 st. Celsjusza. Wszędzie jest bezwietrznie i słonecznie. Widać w promieniu co najmniej kilku kilometrów"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

Dodał, że "pogoda sprzyja wędrówkom po górach". "Wędrującym po Bieszczadach i Beskidzie Niskim wart jednak przypomnieć, że mamy już drugą połowę września i zmrok zapada wcześniej niż jeszcze miesiąc temu. Coraz krótszy dzień należy brać pod uwagę przy planowaniu wycieczek" - zaznaczył.

W lasach południowo-wschodniej Polski od kilku dni trwa rykowisko, czyli okres godowy jeleni karpackich. Przed zmrokiem i o świcie można usłyszeć porykiwanie samców oraz ich uderzenia wieńcami o drzewa.

"Godowy ryk jelenia często mylony jest przez turystów z rykiem niedźwiedzia. Każdego dnia nasi ratownicy odbierają po kilka telefonów zaniepokojonych tym faktem osób. Rykowisko potrwa jeszcze dwa-trzy tygodnie"

- dodał Marek.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl