Imigranci zasypali skargami niemieckie sądy

/ fot. succo/ pixabay.com

Do sądów administracyjnych w Niemczech napływa coraz więcej skarg imigrantów, którym niemieckie władze odmówiły azylu. – W 2017 roku liczba skarg wzrosła do 200 tysięcy, czyli o połowę więcej w porównaniu z 2016 rokiem – powiedział agencji dpa szef organizacji sędziowskiej.

Lawinowo wzrastająca liczba skarg do rozpatrzenia staje się coraz większym problemem dla łącznie 51 niemieckich sądów administracyjnych pierwszej instancji 
– podkreślił przewodniczący Niemieckiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych Robert Seegmueller, którego wypowiedź opublikowała w niedziela agencja dpa.

W jego ocenie nie wystarczy zapowiedziane wzmocnienie personelu tych sądów o 400 pracowników do około 1700 osób. Jak powiedział, władze landów muszą rozważyć dalsze zwiększenie liczebności personelu.

Seegmueller podkreślił, że masowy napływ imigrantów do Niemiec obnażył słabości niemieckiego prawa procesowego. Wskazał, że zbyt powolne są np. procedury dowodowe, a sądy drugiej i trzeciej instancji nie radzą sobie ze sprawnym i wyczerpującym odpowiadaniem na pytania merytoryczne i prawne, przez co nie tworzą ogólnokrajowych wytycznych dla tego typu postępowań. 

Niekonsekwentne orzecznictwo oraz opóźnione wydawanie decyzji to znaczące źródło dodatkowych postępowań 
– dodał Seegmueller.

W 2015 roku do Niemiec przybyło 890 tys. migrantów, w 2016 roku 280 tys., a w tym roku według rządowych szacunków ma to być mniej niż 200 tys.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl