Mieszkanie dla Młodych: ostatnia transza w programie

/ 5688709

  

2 stycznia 2018 r. zostanie odblokowana ostatnia transza w programie Mieszkanie dla Młodych. Program pozytywnie wpłynął na rynek nieruchomości, szczególnie pod koniec 2017 roku. Koniec MdM zmotywował wielu nabywców do szybszego podjęcia decyzji o zakupie mieszkania - powiedział prezes Grupy Inwest Piotr Hofman.

Prezes Grupy Inwest przypomniał, że kredyty brane w ramach MdM "dofinansowane zostały w niemałych przecież kwotach, co motywowało wielu nabywców do szybszego podjęcia decyzji o zakupie mieszkania". "To miało dobry wpływ na branżę" - dodał Hofman.

Jak zauważył dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki, "rodziny wielodzietne w MdM mogły liczyć na dopłaty nawet do 100 tys. zł". "Dotychczas w ramach programu Mieszkanie dla Młodych zawartych zostało niemal 100 tys. umów kredytowych. Dofinansowanie w ramach podpisanych umów wyniosło blisko 2,2 mld zł" - powiedział Płochocki.

Program Mieszkanie dla Młodych został uruchomiony w 2014 r. i obejmował dofinansowanie jedynie nowych mieszkań. Nowelizacja z 2015 r. umożliwiła m.in. kupno mieszkania z dopłatą z programu MdM także na rynku wtórnym i większe dopłaty dla rodzin wielodzietnych.

Jak wynika z danych BGK, opublikowanych w listopadzie 2017 r., w 2014 r. z programu MdM wykorzystano 34 proc. dofinansowania (207 mln zł), w 2015 r. - 84 proc. (520,7 mln zł), w 2016 r. - 96 proc. (701 mln zł), a w 2017 roku - 99 proc. (740 mln zł).

Blisko 100-procentowe wykorzystanie puli dopłat było możliwe dzięki nowelizacji ustawy o MdM z 2017 r. Nowela zlikwidowała 5-procentowy zapas dotacji przeznaczany dla rodzin, którym w ciągu pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się trzecie lub kolejne dziecko. Dla takich rodzin, które skorzystały z dopłaty w programie MdM przewidziano w ustawie dodatkowe pieniądze.

Według danych GUS w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym na budowę 213 tys. 218 mieszkań, tj. o 22,5 proc. więcej niż w 2016 r. Wzrosła również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 177 tys. 125, czyli o 19,2 proc.

Deweloperzy w okresie dziesięciu miesięcy 2017 r. oddali do użytku 68 tys. 910 mieszkań (co stanowiło 49,4 proc. ogólnej liczby mieszkań oddanych do użytkowania), tj. o 11,8 proc. więcej niż w 2016 r.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z cofaniem liczników w autach! Rząd przyjął ustawę o karach

/ Free-Photos

  

Rada Ministrów przyjęła dziś przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości zmiany w prawie, które pozwolą ukrócić oszukańczy proceder "przekręcania" liczników w używanych autach.

Samochodowi kanciarze, a także ich pomocnicy, są dziś praktycznie bezkarni. Ofiarą oszustów padają nieświadomi nabywcy, którzy na zakup wymarzonych czterech kółek wydają często ostatnie oszczędności. Jak podkreślał Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, konsekwencje bezradności państwa wobec takiego procederu ponoszą uczciwi obywatele przepłacający za pojazd, który nie nadaje się do jazdy albo samochód „po przejściach”.

Wojna wydana oszustom

W myśl przyjętego przez rząd projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym i ustawy Kodeks karny, za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat– zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę, co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferują taką "usługę".

Kara grzywny do 3.000 zł będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu awarii).

Stan licznika pod kontrolą

Stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu. Te dane też trafią do centralnej ewidencji pojazdów.

W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Tak jak w Europie Zachodniej

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej. W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl