Łączenie alkoholu z większością leków jest niebezpieczne

/ pixabay.com

  

Spożywany często w Sylwestra w nadmiarze alkohol wchodzi w niebezpieczne interakcje z większością leków – przestrzega gastroenterolog i internista Rajmund Gołdys z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.

Przyjmując jednocześnie lekarstwa i pijąc alkohol narażamy się na to, że leki nie zadziałają właściwie, będą dla nas bardziej toksyczne, niebezpiecznie nasili się ich działanie lub wzmocnią działanie alkoholu. Taka mieszanka może też znacznie pogorszyć samopoczucie następnego ranka.

- Najlepiej w ogóle nie łączyć leków z alkoholem, bo jego bezpieczna dawka jest bardzo mała, można sobie pozwolić co najwyżej na symboliczny kieliszek szampana 

– powiedział Rajmund Gołdys, kierujący Oddziałem Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej z Pododdziałem Chorób Wewnętrznych w częstochowskim szpitalu.

Alkohol spożywany w trakcie antybiotykoterapii znosi działanie tych leków. Łącząc z nim leki przeciwcukrzycowe narażamy się na hipoglikemię, z kolei połączenie napojów wyskokowych z aspiryną i ibuprofenem naraża na krwawienie z układu pokarmowego. Jeśli łączymy alkohol z paracetamolem, grozi nam niewydolność wątroby.

W przypadku doustnych leków przeciwalergicznych oraz leków uspokajających połączenie z alkoholem może nasilić ich nasenne działanie. Mogą się też pojawić problemy z oddychaniem. Lekarz zwraca też uwagę, że w razie wymiotów w przeciągu 2-3 godzin od zażycia leków nie ma pewności, że organizm wchłonął dawkę leku, co jest istotne m.in. dla kobiet przyjmujących doustne preparaty antykoncepcyjne.

- Niestety, Polacy powszechnie i w dużych ilościach stosują lekarstwa dostępne bez recepty i różnego rodzaju suplementy, a sylwestrowa noc dla wielu osób nierozerwalnie łączy się z alkoholem – przyznał Rajmund Gołdys.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kompromitacja służb Putina. Wbiegły na boisko podczas finału mundialu

/ @Roman_Yhnovec

  

Podczas finałowego meczu mundialu doszło do incydentu - skompromitowały się służby, których obowiązkiem były zapewnienie bezpieczeństwa i na murawę zdołała wbiec grupka osób. Okazało się, że były to działaczki Pussy Riot.

Do zdarzenia doszło podczas dzisiejszego finału piłkarskich mistrzostw świata, które rozgrywane były na stadionach w Rosji.

Podczas meczu Francja - Chorwacja uwaga kibiców koncentrowała się na grze piłkarze, ale w 52 minucie. wydarzyło się coś zaskakującego.

Na boisko wbiegły cztery kobiety w ubraniach stylizowanych na mundury - wprawdzie kamery telewizyjne nie pokazały całej sceny, ale w internecie bez problemy można znaleźć nagrania.

Jednoznacznie pokazują kompromitację służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

 

Niektóre kobiety - zanim zostały obezwładnione przez ochroniarzy - zdążył przybić "piątki" z piłkarzami.

Później na Facebooku pojawiło się oświadczenie działacze Pussy Riot, że to ich akcja i w ten sposób chciały zwrócić uwagę na łamanie praw człowieka w Rosji.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl