Taki prezent na koniec roku chciałaby dostać każda partia. Polacy dali go PiS

/ fot. Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska

  

Pod koniec grudnia na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby 45,7 proc. badanych deklarujących chęć wzięcia udziału w wyborach. Na Platformę Obywatelską swój głos oddałoby niemal dwa razy mniej wyborców – 23,4 proc. Mijają kolejne miesiące, a partia rządząca stale cieszy się ponad 40 proc. poparciem.

Tak wynika z sondażu pracowni Estymator przeprowadzonego dla portalu dorzeczy.pl. W zaprezentowanych wynikach badania uwzględniono wyłącznie te osoby, które zadeklarowały na jaką partię będą głosować.

Na kolejnym miejscu znalazłby się Ruch Kukiz'15 z 8,3 proc. poparcia. Na Nowoczesną chciałoby głosować 6,9 proc. ankietowanych, a na Polskie Stronnictwo Ludowe – 5,5 proc. Próg wyborczy – wynika z sondażu – przekroczyłby jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej - 5,4 proc.

Poniżej 5 proc. progu poparcia znalazła się Partia Razem – 2,9 proc. oraz partia Wolność – 1 proc.

Przekładając te wyniki na mandaty, PiS mogłoby liczyć na 265 miejsc w sejmie, PO wprowadziłaby 121 posłów, ruch Pawła Kukiza – 35, Nowoczesna – 19, PSL – 11, a SLD – 8.

Badanie przeprowadzono w dniach 27-28 grudnia 2017 na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1003 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Władze Kambodży chcą ukarać... tłumacza. Zarzut to "szkalowanie kraju"

Premier Kambodży Hun Sen / CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18234954

  

Kara do trzech lat więzienia grozi kambodżańskiemu tłumaczowi za udział w powstawaniu filmu dokumentalnego o handlu dziećmi - poinformowała żona mężczyzny. Władze w Phnom Penh zarzucają mu szkalowanie kraju poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji

47-letni Rath Rott Mony, który w zeszłym tygodniu próbował wyjechać wraz z rodziną przez Tajlandię do Holandii, na prośbę władz kambodżańskich został aresztowany w Bangkoku i odesłany do swego kraju. Tam umieszczono go w areszcie śledczym.

Mony współpracował jako tłumacz przy powstawaniu 30-minutowego filmu dokumentalnego pod tytułem "Moja mama mnie sprzedała: Kambodża, gdzie dziewictwo jest towarem". W październiku film został wyemitowany przez rosyjską telewizję RT (dawniej Russia Today).

Władze w Phnom Penh twierdzą, że Mony mówił występującym w filmie kobietom i dziewczynkom, co mają mówić, i w ten sposób przyczynił się do celowego rozpowszechniania fałszywych informacji.

W rządzonej autorytarnie Kambodży od ponad 30 lat twardą ręką władzę sprawuje premier Hun Sen, znany ze zdecydowanego rozprawiania się z opozycją.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl