"/>

Grabiec ostro odleciał. Rzecznik PO wkroczył na wyższy poziom opowiadania bajek

Jan Grabiec / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W odróżnieniu od PiS-u w Platformie zawsze obowiązywały wysokie standardy i ludzie z zarzutami nie pełnili wysokich funkcji - zarzekał się rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec w rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej "Jedynce". A jak polityk tłumaczył aferę z posłem Gawłowskim w roli głównej? Istny kabaret!

- Zawsze w odróżnieniu od PiS-u w Platformie funkcjonowały bardzo wysokie standardy i ludzie z zarzutami nie pełnili wysokich funkcji - powiedział Jan Grabiec.

Odleciał???????? dzisiaj Janek Grabiec????????????????
- ... w Platformie zawsze obowiązywały wysokie standardy????????????. Ludzie z zarzutami nie pełnili wysokich funkcji państwowych????????????
For example:#Adamowicz#Zdanowska pic.twitter.com/1aLq441OOt

— PikuśPOL (@pikus_pol) 29 grudnia 2017

Pamięć najwyraźniej zawodzi rzecznika Platformy, bo zapomniał już o procesie prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej z PO, która oskarżona jest o poświadczenie nieprawdy, co doprowadziło do przyznania kredytu na 200 tys. zł. jej partnerowi. Grozi jej za to do 5 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zdanowska przed sądem. Rozpoczyna się proces prezydent Łodzi

Warto przypomnieć również proces w sprawie podania nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010–2012 przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - również z PO. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Proces prezydenta Pawła Adamowicza. Cisza jak makiem zasiał

To jednak tylko część bajek, którymi raczył dziś rzecznik PO. Redaktor Katarzyna Gójska pytała Grabca, czy stanowisko Platformy odnośnie Stanisława Gawłowskiego się nie zmieniło, i koledzy z partii nadal uważają, że nie ma takiej potrzeby, by zrzekł się immunitetu.

- Od razu udało się zweryfikować zarzuty jakoby przyjął łapówkę w postaci zegarka. Okazały się wyssane z palca

- stwierdził Jan Grabiec.

Na pytanie w jaki sposób zweryfikowano, że zarzuty są nieprawdziwe rzecznik PO odpowiedział, że... poseł Gawłowski pokazał zdjęcia sprzed lat, na których widać, że nosi zegarek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, youtube.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl