Poseł Jarosław Krajewski: W 2018 roku przed komisją ds. Amber Gold stanie Donald Tusk

Jarosław Krajewski z szefową komisji ds. Amber Gold Małgorzatą Wassermann / fot. Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

– Wszystko wskazuje  na to, że w nadchodzącym roku dojdziemy do tego momentu, kiedy świadkiem przed komisją będzie były premier Donald Tusk – powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Jarosław Krajewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członek sejmowej komisji śledczej do spraw Amber Gold. 

To był bardzo dobry rok prac naszej komisji, ponieważ udało się przesłuchać ponad siedemdziesięciu świadków, w tym prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, byłego ministra transportu Sławomira Nowaka, Marcina P. – byłego prezesa Amber Gold, byłego ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, Michała Tuska – syna byłego premiera i osobę, która współpracowała Marcinem P. 
– wyliczał w rozmowie z naszym portalem poseł PiS, pytany o podsumowanie prac komisji w 2017 roku.

Udało nam się również zrealizować szeroki zakres tematyczny, jeśli chodzi o sprawy prawidłowości i legalności działań instytucji państwa wobec podmiotów grupy Amber Gold. Rozpoczynaliśmy rok od wymiaru sprawiedliwości i Komisji Nadzoru Finansowego, a udało się jeszcze przesłuchać pracowników i kierownictwo Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz cały ten wątek dotyczący OLT Express 
– dodawał. 

Jarosław Krajewski podkreślił również, że praca komisji, oprócz wyjaśnienia afery Amber Gold, ma też inny ważny cel – przywrócenie zaufania do instytucji państwa. 

Możemy mówić o naprawdę efektywnej pracy komisji śledczej, ze względu na to, że naszym celem jest przywrócenie zaufania do instytucji państwowych, bo aby zbudować prawne i silne i państwo, które jest w stanie zareagować na takie zagrożenia jak Amber Gold, musimy mieć solidne fundamenty. I temu służy nasza skrupulatna praca, która też niewątpliwie wielu Polakom pokazuje, jak funkcjonowało państwo Platformy Obywatelskiej. Z wielu przesłuchań świadków można było dowiedzieć się o skali zaniedbań i zaniechań, jeśli chodzi o sprawę Amber Gold i pana Marcina P. 
– tłumaczył parlamentarzysta.

Niewątpliwie ważne też były nasze ustalenia, dotyczące przepływu poufnej wówczas – w 2012 roku – informacji od szefa ABW do kierownictwa państwa, w tym premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Udało się uzyskać zupełnie nowe informacje, które pokazują, że ważna notatka ABW została przeczytana w Kancelarii Prezydenta po ponad miesiącu, a minister Sławomir Nowak zapoznał się z nią po ponad dwóch tygodniach od wpłynięcia do Ministerstwa Transportu. To wszystko pokazuje, jak, niestety, teoretyczne było to państwo wobec przestępców 
– zaznaczał poseł Prawa i Sprawiedliwości. 

Powiedział też, czym komisja będzie zajmować się w przyszłym roku. 

Co do 2018 roku, to rozpoczynamy go od kontynuacji badania kwestii służb specjalnych – ABW i CBA. Czekają nas między innymi przesłuchania Pawła Wojtunika, Jacka Cichockiego, ale również Mariana Janickiego – byłego szefa Biura Ochrony Rządu, a także Tomasza Arabskiego – byłego szefa kancelarii premiera 
– mówił 

Wszystko wskazuje również na to, że w nadchodzącym roku dojdziemy do tego momentu, kiedy świadkiem przed komisją będzie były premier Donald Tusk. Teraz kontynuujemy wyjaśnianie działań służb specjalnych, a następnie będziemy wyjaśniać kwestie odpowiedzialności i działań ze strony Urzędu Skarbowego oraz Ministerstwa Finansów w kontekście Amber Gold. Po tym dojdziemy z pewnością do kluczowego świadka, czyli właśnie Donalda Tuska 
– podkreślał członek komisji śledczej.

W 2018 roku pojawiał się też będzie bardzo ważny wątek. Chodzi o kwestię raportu CBA z 2010 roku, sygnalizującego, że przestępcy stoją na czele różnych spółek prawa handlowego. Była tam sugestia, że należy dokonać zmian prawa. Niestety, przez ponad dwa lata, mimo tej wiedzy, politycy Platformy Obywatelskiej nie dokonali zmian. Stało się to dopiero po upadku Amber Gold. To umożliwiło przestępcom takim jak Marcin P. prowadzenie działalności 
– dodawał. 

Jak ujawnił, najprawdopodobniej w najbliższych dniach dowiemy się, kto w komisji zastąpi Joannę Kopcińską i Marka Suskiego, którzy zajęli stanowiska w Kancelarii Premiera. Suski został szefem gabinetu politycznego Mateusza Morawieckiego, a Joanna Kopcińska rzecznikiem rządu.

Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, który będzie proponował dwie osoby w celu uzupełnienia składu komisji śledczej. Myślę jednak, że w najbliższych dniach poznamy te nazwiska 
– powiedział nam Jarosław Krajewski.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl