US Army modernizuje Abramsy

/ flickr.com

  

Konsorcjum General Dynamics otrzymało w ubiegłym tygodniu kontrakt wart 2.63 mld dolarów od wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych (US Army) na modernizację 786 czołgów M1A1 Abrams – informuje amerykański Departament Obrony.

Kontrakt przewiduje modernizację 786 czołgów M1A1 Abrams do nowej konfiguracji M1A2 System Enhancement Package Version 3 (M1A2 SEPv3) oraz bliżej niesprecyzowanej liczby czołgów do standardu M1A12S i M1A2-K. Prace nad umową mają zostać zrealizowane do grudnia 2020 roku. Abrams M1A2 SEPv3 ma zostać fundamentem, na którym oprą się plany modernizacji kolejnych czołgów i implementowanie najnowszych rozwiązań technologicznych, które zostaną uznane za istotne przez US Army.  — Czołg Abrams M1A2 SEPv3 jest pierwszym z pojazdów, które podwyższają niezawodność, ochronę oraz możliwości pancernych brygadowych grup bojowych ABCT (Armored Brigade Combat Team) – zaznaczył kilka miesięcy temu mjr gen. David Bassett. Wersja SEPv3 ma zastąpić czołgi M1A2 SEPv2 które były w produkcji od 2005 roku.

W 2011 roku zdecydowano się o rozpoczęciu prac nad obecną wersją, dzięki której możliwa będzie implementacja najnowszych rozwiązań technologicznych. Wersja SEPv3 ma znacznie wydajniejszy system napędowy od poprzednich Abramsów. W czołgu tym zamontowano ponadto zdalnie sterowany system uzbrojenia CROWS, który może wykorzystywać nowe rodzaje amunicji w tym pociski podkalibrowe nowej generacji typu M829E4. M1A2 SEPv3 korzystać ma również z nowej amunicji czołgowej XM1147 Advanced Multi-Purpose (AMP) dającej możliwość eliminacji siły żywej wroga, pojazdów opancerzonych jak i nieopancerzonych oraz bunkrów. W najnowszej wersji czołgu znalazły się również zmodernizowane systemy obserwacyjno – celownicze. Usprawniono również systemy komunikacji i łączności, które umożliwią przekazywanie informacji w ramach BCT za sprawą integracji Government Furnished Equipment (GFE) i Joint Tactical Radio System (JTRS). Zwiększono ponadto odporność na wybuchy improwizowanych ładunków wybuchowych oraz ostrzału z broni przeciwpancernej dzięki zamontowaniu pancerza Next Evolutionary Armor (NEA). Znalazł się tam również system Duke V3 do zakłócania IED.

Za sprawą wprowadzenia Vehicle Health Management System oraz Line Replaceable Modules ułatwiono znacząco serwis czołgów. Dodano również pomocniczą jednostkę zasilającą (Auxiliary Power Unit) do zasilenia elektroniki. Zamontowano także nowy system przeciwpożarowy (AFES).

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z cofaniem liczników w autach! Rząd przyjął ustawę o karach

/ Free-Photos

  

Rada Ministrów przyjęła dziś przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości zmiany w prawie, które pozwolą ukrócić oszukańczy proceder "przekręcania" liczników w używanych autach.

Samochodowi kanciarze, a także ich pomocnicy, są dziś praktycznie bezkarni. Ofiarą oszustów padają nieświadomi nabywcy, którzy na zakup wymarzonych czterech kółek wydają często ostatnie oszczędności. Jak podkreślał Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, konsekwencje bezradności państwa wobec takiego procederu ponoszą uczciwi obywatele przepłacający za pojazd, który nie nadaje się do jazdy albo samochód „po przejściach”.

Wojna wydana oszustom

W myśl przyjętego przez rząd projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym i ustawy Kodeks karny, za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat– zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę, co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferują taką "usługę".

Kara grzywny do 3.000 zł będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu awarii).

Stan licznika pod kontrolą

Stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu. Te dane też trafią do centralnej ewidencji pojazdów.

W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Tak jak w Europie Zachodniej

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej. W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl