I znowu fejkiem w ministra

„Gazeta Wyborcza” po raz kolejny wyciąga niczym królika z kapelusza tekst o domniemanych pracach nad ustawami w resorcie środowiska. Jak piszą redaktorzy z Czerskiej, minister Szyszko tworzy własną policję, aby strzelać do ekologów oraz nachodzić Polaków w nocy i nad ranem. Takich artykułów było już na pęczki i należy sobie postawić pytanie: dlaczego lewica tak się boi ministra Szyszki?

To proste. W ciągu ostatnich dwóch lat prawica wypchnęła lewicę z jej ekologicznych pozycji. Powstanie agencji, która skutecznie kontrolowałaby przestrzeganie przez przedsiębiorstwa prawa ochrony środowiska, odebrałoby kolejną przestrzeń dla działalności organizacji ekologicznych. Prawdziwą panikę na lewicy wzbudziło złożenie przez Prawo i Sprawiedliwość projektu Ustawy o ochronie zwierząt, który rozwiązuje wiele problemów związanych z dobrostanem zwierząt. Okazuje się, że prawica nie tylko nie ma strasznej twarzy, ale jest też wrażliwa na los „braci mniejszych”. W ten sposób zabiera lewicy jej zabawki. Lewicowcy nie mogą sobie na to pozwolić i robią wszystko, by zatrzymać dobrą zmianę również w tej materii. Na tej wojnie każdy chwyt jest dozwolony. Nawet kłamstwo.
 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

KOD przeciw Solidarności

Proces, który wczoraj ruszył przed gdańskim sądem, ma wymiar nie tylko prawny, ale przede wszystkim symboliczny. Komitet Obronny Demokracji złożył pozew przeciwko NSZZ „Solidarność” za stwierdzenie władz związku, że w szeregach KOD są m.in. byli funkcjonariusze SB i Wojskowych Służb Informacyjnych.

W sierpniu 2017 r. KOD chciał przejąć obchody Sierpnia ‘80 i zaprosił „S” na obchody 37. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych na placu Solidarności w Gdańsku. Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” wydało oświadczenie, w którym zaproszenie KOD uznało za „bezczelną prowokację”. Stanowisko jak najbardziej słuszne: wszak KOD na swoje demonstracje zaprasza ludzi WSI, jak np. szkolony w Moskwie Marek Dukaczewski, ich były szef. Na pikietach i marszach KOD takich typów bywało znacznie więcej – byli esbecy, funkcjonariusze komunistycznej wojskowej bezpieki i działacze PZPR. Maszerowali w rocznicę stanu wojennego, w święto niepodległości, w rocznicę Sierpnia ‘80. Brzmiała tam „Kalinka” i „Pierwsza brygada” – to pokazuje, co w głowie mają KOD-owcy. Bełt umysłowy w ich głowach jest pokłosiem sowieckiej dominacji, co warto przypominać nie tylko w rocznicę agresji 17 września 1939 r.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl