I znowu fejkiem w ministra

„Gazeta Wyborcza” po raz kolejny wyciąga niczym królika z kapelusza tekst o domniemanych pracach nad ustawami w resorcie środowiska. Jak piszą redaktorzy z Czerskiej, minister Szyszko tworzy własną policję, aby strzelać do ekologów oraz nachodzić Polaków w nocy i nad ranem. Takich artykułów było już na pęczki i należy sobie postawić pytanie: dlaczego lewica tak się boi ministra Szyszki?

To proste. W ciągu ostatnich dwóch lat prawica wypchnęła lewicę z jej ekologicznych pozycji. Powstanie agencji, która skutecznie kontrolowałaby przestrzeganie przez przedsiębiorstwa prawa ochrony środowiska, odebrałoby kolejną przestrzeń dla działalności organizacji ekologicznych. Prawdziwą panikę na lewicy wzbudziło złożenie przez Prawo i Sprawiedliwość projektu Ustawy o ochronie zwierząt, który rozwiązuje wiele problemów związanych z dobrostanem zwierząt. Okazuje się, że prawica nie tylko nie ma strasznej twarzy, ale jest też wrażliwa na los „braci mniejszych”. W ten sposób zabiera lewicy jej zabawki. Lewicowcy nie mogą sobie na to pozwolić i robią wszystko, by zatrzymać dobrą zmianę również w tej materii. Na tej wojnie każdy chwyt jest dozwolony. Nawet kłamstwo.
 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Książę Nocy i Tusk

Tytułowy bohater opowiadania Marka Nowakowskiego „Książę Nocy”, znający przestępcze podziemie, w czasach stalinowskich podrzucał dziennikarzom i literatom zgrabne historyjki do opisania. A że zmyślone? Ważne, że w roli czarnego charakteru występował reakcjonista czy spekulant. Donald Tusk w wywiadzie, w którym uznał Jarosława Kaczyńskiego za stronnika Putina, wrócił do starej śpiewki na temat kibiców, stwierdzając, że to „niebezpieczna synteza prymitywnej brutalności, ideologicznego radykalizmu i politycznego cynizmu”. Cóż, za PO rząd zajmował się zwalczaniem kibiców.

PiS, zwalczając mafię VAT-owską, odzyskał gigantyczne pieniądze dla budżetu. Wymagało to konfrontacji z establishmentem. W przypadku PO, czyli partii establishmentu, było to więc niewykonalne. By pochwalić się skutecznością, musiała ona stworzyć wroga urojonego. Tusk ogłosił nim kibiców. I powstały tysiące propagandowych tekstów, w których media, fantazjując niczym Książę Nocy, przypisywały kibolom różne przestępstwa. Raz nazwano nimi… zatrzymane prostytutki. Jaki zysk przyniosła Polsce wojenka Tuska z kibicami? Tylko jeden, czyli upadek Tuska, gdy to właśnie za sprawą kibiców rozeszła się wśród młodych moda na patriotyzm.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl