Korea Płn. posiada broń biologiczną? Odkrycie w organizmie uciekiniera

Korea Płn. posiada wąglika? / pixabay.com

Granica z Korei Północnej do Korei Południowej jest dobrze strzeżona. Zdarza się jednak, że uciekają przez nią żołnierze. W organizmie jednego z uciekinierów odkryto przeciwciała wąglika. Może z tego wynikać, że reżim dysponuje groźnymi bakteriami.

Od czasu zakończenia wojny koreańskiej (1950-1953) około 30 tys. osób uciekło z Korei Północnej do Korei Południowej, ale ucieczki przez silnie strzeżoną linię demarkacyjną należą do rzadkości. Najwięcej uciekinierów wydostało się z Korei Północnej przez Chiny.

Przeciwciała odkryto u żołnierza, który w tym roku przedostał się z Korei północnej do Południowej.

Musiał on albo mieć kontrakt z bakteriami wąglika, albo był szczepiony na ewentualną chorobę – podaje rmf24.pl.

Wąglik jest dla człowieka bardzo groźny. W 2-3 dni choroba może zabić nawet 80 proc. zakażonych. Objawy to gorączka, bóle brzucha i czarne krosty na skórze. Leczenie odbywa się za pomocą antybiotyków.

Reżim Kim Dzong Una podejrzewano w ostatnich latach o posiadanie „zakazanej broni”. W 2015 roku opublikowano fotografię dyktatora zwiedzającego Instytut Biotechnologii w Pjongjangu. Oficjalnie placówka zajmuje się produkcją pestycydów. Eksperci twierdzą jednak, że maszyny mogą produkować broń chemiczną.

45-letni Kim Dzong Nam, brat północnokoreańskiego dyktatora został zaatakowany 13 lutego na lotnisku w stolicy Malezji, Kuala Lumpur, skąd chciał odlecieć do Makau. Dwie kobiety prysnęły mu w twarz tajemniczą substancją. Zmarł dwie godziny później w drodze do szpitala.

Rzecznik południowokoreańskiego ministerstwa ds. zjednoczenia oświadczył wówczas, że za zamordowaniem Kim Dzong Nama stoi reżim Korei Północnej.

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nowe centra dowodzenia NATO. Decyzja będzie zależeć od polityków

/ FLICKR/ NICOLAS RAYMOND/ CC BY-SA 2.0

– Dowództwo NATO wypracowało rekomendacje dotyczące usytuowania nowych centrów dowodzenia Sojuszu, ale decyzja w tej sprawie będzie w dużej mierze zależeć od polityków – poinformował szef Komitetu Wojskowego NATO, generał Petr Pavel.

Zaznaczył, że dodanie do obecnej struktury dwóch nowych ośrodków dowodzenia wzmocni koordynację i logistykę sojuszu i sprawi, że nowa struktura będzie "elastyczna" i "dostosowana do zadań". Dodał, że spekulacje zarówno na temat lokalizacji nowych centrów, jak i ich charakteru są przedwczesne, ponieważ wstępne ustalenia w tej sprawie zapadną dopiero w trakcie spotkania ministrów obrony narodowej w przyszłym miesiącu, a ostateczne - podczas szczytu NATO w lipcu. Jednocześnie odmówił informacji na temat propozycji, jakie przedstawił pion wojskowy Sojuszu.

Podsumowując spotkanie szefów sztabu państw sojuszniczych, Pavel przypomniał, że planowana reforma struktury dowodzenia Sojuszu to efekt zmian, jakie w ostatnich latach zaszły w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego. Jako przykład podał aneksję Krymu przez Rosję, jej działania destabilizacyjne na wschodzie Ukrainy, operację wojskową w Syrii, a także zagrożenia ze strony radykalnych ruchów islamskich w Afryce Północnej i Azji.

Naczelny Dowódca NATO ds. Transformacji generał Denis Mercier zaznaczył z kolei, że nowa struktura dowodzenia i funkcjonowania NATO musi być też dostosowana do niezwykle szybkiego tempa rozwoju technologii komunikacyjnych, które mogą być obecnie używane do wrogich działań już nie tylko przez państwa i sojusze wojskowe, ale również grupy przestępcze czy nawet jednostki. Dlatego reformowanie struktury dowodzenia NATO musi się odbywać całościowo i perspektywicznie, z uwzględnieniem coraz to nowych zagrożeń.

Żeby wygrywać wojny jutra, musimy przygotować się do nich już dziś – powiedział.

Natomiast dowódca sił NATO w Europie generał Curtis Scaparrotti podkreślił, że proces dostosowywania się sojuszu do nowych okoliczności musi być procesem ciągłym, choćby ze względu na konsekwentny rozwój techniki wojskowej Rosji.

Mam w związku z Rosją pewne obawy. Jako Sojusz jesteśmy obecnie w pozycji dominującej, ale możemy jej nie utrzymać, jeśli NATO nie będzie się ciągle unowocześniało – dodał.

Pomysł utworzenia nowych dowództw został oficjalnie przedstawiony po raz pierwszy podczas spotkania ministrów obrony krajów sojuszniczych w listopadzie 2017 roku. Ówczesny szef resortu obrony Antoni Macierewicz zadeklarował wtedy gotowość do przyjęcia przez Polskę jednego z nowych dowództw. Przekonywał, że gdyby doszło do stworzenia nowego centrum dowodzenia w Europie, to jego zdaniem "z militarnego punktu widzenia Polska jest najwłaściwszym miejscem do jego usytuowania".

Propozycję tę powtórzył w poniedziałek w Brukseli nowy szef MON Mariusz Błaszczak podczas rozmów z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem oraz gen. Scaparrottim.

W ramach reformy struktur dowodzenia NATO Polska zaproponowała utworzenie dowództw armijnych, jednym z nich miałaby się stać kwatera Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl