Publicysta z „Wyborczej” wściekł się na polityków opozycji. Za Wigilię

Jacek Żakowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

O 15.30 w Wigilię na wezwanie głównych ruchów protestu przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie zebrało się jakieś sto osób, żeby złożyć życzenia: "Wszystkiego konstytucyjnego!" sobie nawzajem, Polsce, Polakom, panu prezydentowi - napisał Jacek Żakowski w felietonie opublikowanym przez portal wyborcza.pl. Rozwścieczyła go marna frekwencja na spędzie zorganizowanym na Krakowskim Przedmieściu.

Miały być tysiące, ba! - setki tysięcy. Tymczasem przed Pałac Prezydencki 24 grudnia pofatygowała się zaledwie garstka najbardziej sfrustrowanych "obrońców konstytucji". Żakowski nie wypatrzył w tym "tłumie" polityków opozycji i dał upust swojej frustracji na łamach portalu wyborcza.pl.

Normalnie Wigilia jest dla rodziny. Wiadomo. Ale w Polsce jest teraz nienormalnie. Paradoks polega na tym, że ci, którzy się zebrali, niewątpliwie są o tym przekonani. A zabrakło tych, którzy głośno i często niezwykle dobitnie zawodowo nas o tym przekonują

-  napisał Żakowski w swoim felietonie.

Wściekły zwrócił się do polityków tzw. totalnej opozycji z pytaniem - co "do jasnej cholery" robili w Wigilię o 15.30.

Mieszaliście kapustę? Jak zawsze? Czy naprawdę po wszystkim, co zobaczyliście i powiedzieliście, wciąż jeszcze wam się zdaje, że jest i w najbliższym czasie dalej będzie jak zawsze?

- chciał wiedzieć.

Żakowski nie poprzestał jednak na pytaniach. Padły też groźby.

Zmęczyliście się? Zniechęciliście? Rozleniwiliście się, bo sądzicie, że i tak musimy na was głosować, jeśli nie chcemy PiS-u? A jak się okaże, że jednak nie musimy?

- stwierdził.

"Manifest" Żakowskiego nie umknął uwadze internautów.

 

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Parlament Europejski przestrzega przed rosyjską dezinformacją

/ kremlin.ru

Europosłowie prawie wszystkich grup politycznych przestrzegali w Strasburgu przed wtrącaniem się Rosji w sprawy UE i dezinformacją Kremla. Apelowali o zintensyfikowanie działań w UE, które mają przeciwdziałać rosyjskiej propagandzie.

Oddziaływanie rosyjskiej propagandy na państwa UE oraz wywieranie wpływu na wybory w niektórych krajach poprzez dezinformację były przedmiotem debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Dla PE jest to kolejna tego typu debata. Już w 2016 roku posłowie ostrzegali, że Kreml nasilił propagandę przeciwko UE po zajęciu Krymu i rozpoczęciu wojny hybrydowej w Donbasie. Do poprzedniej rezolucji PE na temat rosyjskiej dezinformacji nawiązał podczas środowej debaty unijny komisarz ds. bezpieczeństwa Julian King, przypominając, że odbyła się ona z inicjatywy europosłanki PiS, Anny Fotygi.

Komisarz przekonywał, że kampanie dezinformacyjne Kremla są strategią zsynchronizowaną tak, by te same przekazy ukazywały się jednocześnie w wielu krajach na różnych kanałach informacyjnych.

Władze rosyjskie tak naprawdę nie ukrywają celów tej kampanii. Oficjalna doktryna wojskowa, główni generałowie - wszyscy oni mówią o fałszywych danych i fałszywych informacjach jako części działań wojskowych. Państwa członkowskie są na pierwszej linii tych działań

– powiedział King.

Przypomniał, że to właśnie dlatego w UE powstała specjalna grupa do walki z dezinformacją.

Chcemy wzmocnić media w państwach członkowskich i w krajach sąsiadujących i chcemy również poprawić nasze reakcje na działania dezinformacyjne 

– powiedział.

Jego zdaniem UE powinna podwoić wysiłki, by „unicestwić tę propagandę”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl