Fire Phobia, czyli trening z kontroli nad tłumem

/ mat. DO RSZ / PKW Kosowo

  

Kompania manewrowa XXXVII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR w Kosowie wzięła udział w treningu Fire Phobia (paniczny strach przed ogniem) przeprowadzonym przez KTM (KFOR Tactical Manouver Unit – jednostka taktyczno manewrowa) — informuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Czwartkowe zajęcia Fire Phobia przygotowali i przeprowadzili węgierscy instruktorzy z KTM, jednostki taktyczno-manewrowej dowodzonej przez Portugalczyków, w skład której wchodzą dwie kompanie – portugalska oraz węgierska.

W ramach doskonalenia procedur CRC (Crowd and Riot Control) żołnierze ćwiczyli kontrolę nad tłumem oraz postępowanie w przypadku użycia przez demonstrantów substancji łatwopalnych. Szkolenie miało na celu doskonalenie umiejętności nabytych w kraju, a także naukę procedur stosowanych przez KTM (KFOR TACTICAL MANOUVER UNIT) przygotowujących żołnierzy do zintegrowanych działań w strukturach międzynarodowych — podaje DO RSZ.

W czasie zajęć ćwiczono przyjmowanie odpowiedniej postawy oraz techniki unikania obrażeń w czasie zamieszek. Scenariusz zajęć przewidywał także sprawne opuszczenie rejonu objętego ogniem.

Podczas części praktycznej trenowano pojedynczego żołnierza, drużynę, pluton. Najpierw z użyciem ćwiczebnych środków zapalających, a później z zastosowaniem prawdziwych Koktajli Mołotowa. Warto również wspomnieć, że uczestnicy ćwiczeń wyposażeni byli w ognioodporne mundury, kombinezony i buty. Szkolenie pokazało, że żołnierze na poziomie plutonu mają odpowiednie umiejętności szybkiej reakcji na zagrożenie, co potwierdziły certyfikaty przyznane przez węgierskich instruktorów — czytamy na portalu Dowództwa Operacyjnego.

Tego typu treningi są bardzo ważnym elementem szkolenia żołnierzy do wykonywania zadań mandatowych w rejonie Republiki Kosowa. Ćwiczenie różnych wariantów działania przekłada się na sprawne wykonywanie stawianych przed żołnierzami zadań. Trening z CRC, czyli kontroli tłumu w czasie zamieszek jest jednym z elementów zintegrowanego międzynarodowego szkolenia FOC (Full Operational Capability) mającego na celu usprawnienie oraz ujednolicenie sojuszniczych działań w rejonie misji — wyjaśnia DO RSZ.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: DO RSZ / PKW Kosowo

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Kulisy operacji wymierzonej w Antoniego Macierewicza i jego rodzinę

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

W dzisiejszym wydaniu programu „Koniec systemu” Dorota Kania zajęła się tematem inwigilacji prowadzonej przez komunistyczną bezpiekę i publikacji zbieranych przez esbeków wrażliwych danych. „Musimy szukać odpowiedzi na pytanie, jakie intencje kryły się w użyciu tych informacji. Wszystko wskazuje na to, że nie służy to żadnej kwestii poznania PRLu” - mówił w rozmowie z Dorotą Kanią, profesor Jan Żaryn. Rozmowa dotyczyła informacji opublikowanych w książce „Antoni Macierewicz - biografia nieautoryzowana”.

Jak zauważają rozmówcy Doroty Kani, w książce znaleźć można wiele informacji, które są po prostu nieprawdziwe, ale także składa się ona w dużej mierze z notatek prywatnych, często intymnych rozmów pomiędzy małżonkami Antonim i Hanną Macierewicz.

- Książka jest pod wieloma względami skandaliczna. Widać, że autorzy mylą podstawowe pojęcia i na tej podstawie stawiają szereg bardzo poważnych oskarżeń wobec Antoniego Macierewicza – zwraca uwagę historyk IPN Piotr Gontarczyk.

To właśnie zapis prywatnych rozmów czy też listowych korespondencji budzi najwięcej zastrzeżeń wśród historyków, recenzentów i czytelników książki.

- Hania była bardzo zdenerwowana Zdawała sobie sprawę, że nic dobrego dla niej, ani dla męża z tego nie wyniknie. W książce jest rozdział poświęcony rodzinie czyli Hani i Oli, jej córce. Po tylu latach dziennikarze sięgają do metod, które stosowali esbecy. Bardzo jej współczujemy, że musi przeżywać to, co przeżywała w czasie stanu wojennego - mówi Anna Bielańska, przedstawicielka Stowarzyszenia Kobiet Internowanych i Represjonowanych, a prywatnie przyjaciółka Hanny Macierewicz.

  
Z kolei prof. Jan Żaryn przypomina skandaliczne wypowiedzi Adama Michnika w sprawie akt IPN i wykorzystywania zapisów z prywatnych notatek.

- Przede wszystkim należy zastanowić się, jakie są intencje piszących. Jeżeli są zdrowe warsztatowo, tak jak np. Pani Joanny Siedleckiej, która bardzo głęboko wnika w akty IPN, to służy to wyjaśnieniu ówczesnej rzeczywistości [...] Była kiedyś taka publiczna dyskusja wywołana przez Adama Michnika,który stwierdził, że jakikolwiek historyk użyje podsłuchów esbeckich, to sam zmieni się w tego esbeka i wytoczy mu proces – podkreśla prof. Żaryn.


cytaty za telewizjarepublika.pl

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl