Opłatek na Uniwersytecie Papieskim – ZDJĘCIA

/ fot. Joanna Adamik/ Archidiecezji Krakowska

– Potrzebna jest posługa myśli idącej na spotkanie z wiarą, z tym, co mówi o sobie Pan Bóg, zwłaszcza teraz, kiedy świat coraz bardziej chce żyć, jakby Boga nie było i jakby to, co mówi chrześcijaństwo było już przebrzmiałym mitem, który może jeszcze kogoś interesować – mówił do środowiska akademickiego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II metropolita krakowski.

Podczas przedświątecznego spotkania opłatkowego abp Marek Jędraszewski, Wielki Kanclerz UPJPII mówił o szczególnej roli uniwersytetu w dzisiejszym świecie. Na początku jednak odniósł się do odczytanego wcześniej fragmentu Ewangelii. Metropolita zauważył, że dary złożone dzieciątku przez mędrców wskazywały na to, kim ono jest – królem, kapłanem, tym, który będzie cierpiał.

Pogłębienie prawdy o tym, kim jest Pan Jezus dokonywało się później również podczas chrystusowego nauczania, co zostało następnie zapisane w Ewangelii oraz w refleksjach św. Pawła Apostoła. 

Historia spotkania myśli człowieczej z objawiającym się Bogiem znajduje przedłużenie po dzień dzisiejszy – również w postaci Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

To jest szczególne posłannictwo. Potrzebna jest posługa myśli idącej na spotkanie z wiarą, z tym, co mówi o sobie Pan Bóg, zwłaszcza teraz, kiedy świat coraz bardziej chce żyć, jakby Boga nie było i jakby to, co mówi chrześcijaństwo było już przebrzmiałym mitem, który może jeszcze kogoś interesować, jak czasem interesują stare rzeczy znalezione na strychu 
– mówił metropolita krakowski.

Posłannictwo Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II musi polegać na tym, żeby pokazywać ciągle na nowo niezwykłość, jaką jest ciągłe przychodzenie Boga do świata i do człowieka, który ma „swoje szczególne władze ducha”.

Posługując się tymi władzami musi rozpoznać wielkość bożej miłości wobec nas, a także niezgłębioną odpowiedzialność za to, aby dobrą nowinę, którą po raz pierwszy usłyszeli pastuszkowie betlejemscy, nieść całemu światu
 – dodawał abp Jędraszewski.

Następnie metropolita przekazał najserdeczniejsze życzenia bożonarodzeniowe i noworoczne wszystkim, którzy tworzą rzeczywistość i społeczność Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

Życzę jednocześnie, by to wielkie zobowiązanie, jakie jest już w samym tytule uniwersytetu było skutecznie przekazywane i z radością przyjmowane przez tych, którzy dzisiaj ciągle są otwarci na to, co jest piękne, szlachetne i dobre – na to, co jest prawdą 
– zaznaczał duchowny.

Życzenia wszystkim złożył również ks. prof. Wojciech Zyzak, rektor uniwersytetu. Podkreślał też, że rok 2018 z wielu względów będzie szczególnym czasem dla Polski i Archidiecezji Krakowskiej. Jednym z powodów będzie beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej, pielęgniarki, która uczyła studentów jak opiekować się chorymi.

Po złożeniu życzeń i łamaniu się opłatkiem studenci zaprezentowali przygotowane przez siebie krótkie jasełka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Archidiecezja Krakowska, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl