Kolejni żołnierze WOT złożyli przysięgę

/ twitter.com/@MON_GOV_PL

  

250 ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej złożyło w Białymstoku wojskową przysięgę. Wcześniej przeszli 16-dniowe szkolenie podstawowe. Brygada liczy teraz ponad 1,5 tys. żołnierzy; kolejne powołania zaplanowano na przyszły rok.

W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, rodziny składających przysięgę. To dziesiąta przysięga w 1. Podlaskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej im. gen. brygady Władysława Liniarskiego ps. Mścisław; ostatnia w tym roku w całym kraju, biorąc pod uwagę wszystkie powołane brygady.

W oficjalnych wystąpieniach w czasie uroczystości podkreślano znaczenie służby na rzecz własnego kraju.

- Od zobowiązań wynikających z przysięgi wojskowej nie można wziąć wolnego. Stanowicie mozaikę zawodów, umiejętności i doświadczeń. Każdy z was zajmuje się czymś innym w życiu codziennym, ale wszystkich was łączy patriotyzm i służba Polsce - mówił do nowych żołnierzy dowódca 1. Podlaskiej Brygady OT płk Sławomir Kocanowski.

WOT to nowy rodzaj sił zbrojnych, który w sposób szczególny wiąże obywateli z armią i zadaniem obrony ojczyzny

- napisał w liście do żołnierzy szef MON Antoni Macierewicz.

- Wojska obywatelskie walczyły z okupantem niemieckim i sowieckim. Dziś na Wojska Obrony Terytorialnej czekają inne zadania, zadania codziennej pracy w służbie ojczyźnie i armii polskiej - napisał minister Macierewicz.

Jego list odczytał wiceszef MON Michał Dworczyk. Dodał też, że przysięga wojskowa, to zobowiązanie do końca życia. Dziękował nowym żołnierzom za decyzję o wstąpieniu do WOT.

- Za gotowość do poświęcenia, za gotowość do służby i budowy polskich sił zbrojnych. W imieniu rządu RP, bardzo dziękuję - mówił.

Wojska Obrony Terytorialnej to piąty rodzaj sił zbrojnych - obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych. Mają ściśle współdziałać z wojskami operacyjnymi, a ich misją jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. Do głównych zadań WOT w czasie pokoju będzie należało m.in. przeciwdziałanie i zwalczanie skutków klęsk żywiołowych.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sukces gorzowskich przyrodników!

/ Michael Hanselmann @ michaelhanselmann.de/bilder.htm; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

Prowadzony od 2011 r. program reintrodukcji nadrzewnego gryzonia - popielicy szarej, prowadzony w Barlinecko-Gorzowskim Parku Krajobrazowym, (na pograniczu Lubuskiego i Zachodniopomorskiego) zaczyna przynosić efekty. W tym roku po raz pierwszy w jednym z gniazd były młode.

Tym samym w populacji są już nie tylko osobniki wypuszczone przez człowieka, ale i ich potomstwo – poinformował główny specjalista Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego Paweł Cieniuch.

„W tym roku udało się po raz pierwszy stwierdzić rodzinę z trzema młodymi popielicami w jednym z monitorowanych gniazd. Nowe osobniki traktujemy jako przykład sukcesu reintrodukcji i sprawowanej opieki nad tym gatunkiem”

– powiedział Cieniuch.

Przez siedem lat do lasów na terenie parku zostało wpuszczonych 208 popielic, a na jego obszarze rozwieszono w tym czasie 48 budek gniazdowych dla tych gryzoni. Od maja do października są one kontrolowane co dwa tygodnie.

Podawany jest tam także pokarm – ziarna słonecznika. W poprzednich latach w budkach były tylko dorosłe osobniki.

W latach 2008 i 2009 w lasach Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego nie stwierdzono obecności popielicy. Od 2011 r. do reintrodukcji (ponownego wprowadzenia na stare miejsca bytowania, rodzimych gatunków zwierząt i roślin) są wykorzystywane zwierzęta odłowione w południowej i wschodniej części kraju, z terenu Roztocza, gdzie ich naturalna populacja jest stabilna.

Warunki środowiskowe w Barlinecko-Gorzowskim Parku Krajobrazowym są bardzo korzystne dla tego gatunku. Znajdują się tam chętnie zasiedlane przez popielice stare drzewostany bukowe, lasy mieszane z udziałem buka oraz inne drzewostany z dębem, grabem, leszczyną i modrzewiem.

Aklimatyzacja popielic przebiega w lekkich, drucianych klatkach umieszczonych na drzewach. Zwierzęta są w nich zamknięte przez tydzień i dokarmiane. Następnie klatki są otwierane, ale nadal przez jakiś czas wykładany jest w nich pokarm, by popielice nie rozpierzchły się zbyt szybko po dużym obszarze.

Popielica to nadrzewny gryzoń z rodziny pilchowatych, wielkości zbliżonej do małej wiewiórki. Jej cechą charakterystyczną jest puszysty ogon. Biologia gatunku silnie związana jest z lasami bukowymi.

„Ten nadal rzadki gatunek powoli, lecz systematycznie powraca na teren północno-zachodniej Polski. Jego wymagania siedliskowe sprawiły, że dopiero od kilku lat ponownie zamieszkuje puszczę pod Gorzowem, gdzie na obszarach Lasów Państwowych wprowadzono gospodarkę leśną uwzględniającą potrzeby siedliskowe popielic”

– dodał Cieniuch.

Projekt reintrodukcji i monitoringu popielic w Barlinecko-Gorzowskim Parku Krajobrazowym realizuje Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” z Poznania, przy wsparciu Nadleśnictwa Strzelce Krajeńskie.

Z przyrodniczego punktu widzenia cała akcja ma na celu zwiększanie tzw. bioróżnorodności środowiska, czyli poszerzanie listy rodzimych gatunków flory i fauny, co jest również spełnieniem wymogów umowy międzynarodowej - Konwencji o bioróżnorodności biologicznej (CBD) z 1992 r.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl