Premier w Brukseli o polskich sądach: „Opowiem o tym Macronowi. Może zrozumie”

Mateusz Morawiecki / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Cieszę się, że w tym kontekście (polityki migracyjnej - red.) przewodniczący Rady Europejskiej (Donald Tusk) zaczyna mówić w taki sposób jak Polska – oświadczył premier Mateusz Morawiecki. Odniósł się też do sprawy reformy systemu sprawiedliwości w Polsce. Szef polskiego rządu gości dziś w Brukseli na unijnym szczycie. To jego pierwsza podróż zagraniczna.

Stanowisko Grupy Wyszehradzkiej ws. migracji spotkało się z dobrym odbiorem na spotkaniu z szefem Komisji Europejskiej Jean Claude'em Junckerem i premierem Włoch Paolo Gentilonim

- poinformował Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Brukseli.

Morawiecki przyjechał w czwartek do Brukseli na szczyt europejski. Jak zaznaczył, w kwestii podejścia do migracji jest pełna zgodność między członkami V4. Podkreślił, że stanowisko w tej sprawie zostało przekazane przewodniczącemu KE i szefowi włoskiego rządu.

Polski premier poruszył też sprawę wspólnej europejskiej waluty.

Bacznie obserwujemy to, co dzieje się w strefie euro; chcemy odgrywać stabilizującą rolę w gospodarce europejskiej

- mówił.

Zwrócił uwagę, że strefa euro cały czas przeżywa kryzys, który rozpoczął się 10 lat temu i "cały czas się przepoczwarza".

Na pytanie, czy podczas szczytu zostanie poruszony temat wejścia Polski do strefy euro szef rządu odparł:

Dzisiaj nie dyskutujemy o przystąpieniu Polski do strefy euro; to nie jest temat, który jest na stole. My dyskutujemy o stabilności strefy euro, która jest w bardzo trudnej sytuacji.

Tłumaczył, że wiele krajów należących obecnie do strefy euro dopiero wychodzi z ostatniego kryzysu gospodarczego.

Wzrost gospodarczy we Włoszech jeszcze nie wrócił do poziomu sprzed 2007 roku. Wzrost gospodarczy w Hiszpanii wraca dopiero do poziomu sprzed dziesięciu lat; w Grecji wróci być może do tego poziomu za kolejne pięć czy dziesięć lat. W Portugalii jest podobnie

- przekonywał.

Dodał, że przed Polską "jest jeszcze daleka droga do osiągnięcia bardziej realnej konwergencji z twardym rdzeniem strefy euro".

Premier powtórzył deklarację wypowiedzianą podczas expose w Sejmie - że Polska będzie respektować ostateczny wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ws. Puszczy Białowieskiej.

Czytaj więcej: Oto wizja działań rządu na kolejne lata. CAŁOŚĆ expose Mateusza Morawieckiego - TEKST i WIDEO

Mateusz Morawiecki odniósł się także do sprawy zmian w systemie sądownictwa w Polsce.

Znam dość dokładnie specyfikę reformy wymiaru sprawiedliwości we Francji, opowiem o tym prezydentowi Macronowi. Może zrozumie, że nie bardzo mi się podoba to, że sędziowie ze stanu wojennego siedzą jeszcze w składzie SN

- powiedział.

Suwerenne państwa, a Europa powinna być Europą suwerennych państw, mają absolutnie prawo, aby reformować swoje wymiary sprawiedliwości; a nieefektywność naszego wymiaru sprawiedliwości jest już nawet w Europie legendarna

- dodał.

Nasz wymiar sprawiedliwości to jedyna instytucja praworządnego państwa, która sama siebie kontroluje. To nie jest właściwe. Nasza propozycja dotycząca Izby Dyscyplinarnej powinna zaistnieć już dawno

- stwierdził premier.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl