Niemcom trudno przyznać się do błędu. Bronią systemu relokacji migrantów

/ FLICKR/ NOBORDER NETWORK/ CC BY 2.0

  

Rząd Niemiec broni przed szczytem Unii Europejskiej systemu relokacji migrantów. Niemcy dystansują się w ten sposób od sugestii przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, że pomysł kwotowania uchodźców okazał się nieskuteczny i podzielił państwa członkowskie.

Niemiecki rząd uważa, że solidarność jest fundamentem Unii Europejskiej - zdradził pragnący zachować anonimowość przedstawiciel urzędu kanclerskiego.

Berlin okazuje solidarność i stoi na stanowisku, że solidarność jest "istotnym składnikiem", a nawet "sednem" reformy polityki migracyjnej - zaznaczyło źródło w niemieckim rządzie.

Według tego źródła termin "relokacja" nabrał rzeczywiście negatywnego wydźwięku, jednak kwestia uchodźcza jest "zadaniem ogólnoeuropejskim" i nie może być spychana na barki krajów, które ze względu na swoje położenie geograficzne znajdują się "na pierwszej linii".

Przedstawiciel kół rządowych zastrzegł, że Berlinowi zależy na znalezieniu do połowy przyszłego roku "konsensusu", jednak możliwe jest także, jeśli nie dojdzie do kompromisu, rozstrzygnięcie kwalifikowaną większością głosów.

To reguła przy tego rodzaju zarządzeniach - zauważył.

Na pytanie, czy podziela poglądy Tuska wyrażone w jego ostatnim liście, źródło odpowiedziało: "nie".

Przypomnijmy, że w liście do przywódców UE Tusk napisał, że wprowadzenie systemu kwotowania uchodźców okazało się nieskuteczne i podzieliło państwa członkowskie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Policja szuka sprawcy karambolu

Karambol na Pabianickiej w Łodzi / Twitter.com/@policja_lodzka

  

Policja poszukuje sprawcy karambolu, do którego doszło wczoraj popołudniu na ul. Pabianickiej w Łodzi. W zderzeniu czterech aut poszkodowanych zostało dwoje dzieci.

Do kolizji doszło ok. godz. 15 w sobotę na ul. Pabianickiej w okolicy skrzyżowania z ul. Prądzyńskiego. Po kolizji czterech samochodów osobowych do szpitala trafiło dwoje dzieci.

Teraz policja poszukuje sprawcy karambolu, który miał jechać agresywnie i niebezpiecznie, czym doprowadził do kolizji.

- To była bardzo agresywna jazda. W pewnym momencie doszło do nieprawidłowej zmiany pasa ruchu, w wyniku czego kierowca, który nie chciał uderzyć w drugie auto, zaczął hamować. Okazało się, że kierowca samochodu marki Toyota jadący za nim uderzył w samochód marki BMW. Potem w toyotę uderzył jeszcze volkswagen passat

- mówi cytowana przez Radio Łódź Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radiolodz.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl