Papieskie konto na Twitterze działa już pięć lat

Papież Franciszek / fot. twitter.com/Pontifex_pl

Od pięciu lat Ojciec Święty ma swoje konto na Twitterze. Dziś śledzi je już ponad 40 milionów osób w dziewięciu językach. Dodatkowo pięć milionów osób obserwuje papieża na Instagramie.

Który ze środków społecznego przekazu jest lepszy, aby dotrzeć do tak wielu ludzi i głosić Słowo Boże? 
– zauważył abp Angelo Becciu.

Zastępca watykańskiego sekretarza stanu w wywiadzie dla Radia Watykańskiego przypomniał również o udzielanych przez papieża radach, jak dobrze używać portali społecznościowych.

Przede wszystkim nie wolno ich nadużywać: na przykład nie wolno z nich korzystać w czasie mszy! I także nam kapłanom, biskupom przypomniał, że nie wolno tego robić! Równocześnie jednak musimy mieć odwagę i mądrość, aby wiedzieć, jak ich używać. Odwagę, gdyż są to narzędzia nowe, a zatem trzeba umieć śmiało sięgać po te nowości. A potem mądrość, jak z każdym tego typu urządzeniem, aby używać go w odpowiedni sposób 
– powiedział abp Becciu.

Widzimy, że wielu „niegodziwie” używa portali społecznościowych, aby obrażać. W ten sposób stają się one często miejscem napastliwych dyskusji. Dla nas jednak powinny to być środki, które pomagają w komunikacji z innymi. I ta komunikacja może pomóc w duchowym i kulturowym dojrzewaniu oraz w zbliżaniu się do innych
– dodał.

Źródło: radiovaticana.va, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeciwlotnicy na wymarszu

/ mat arch.

W ostatnich dniach żołnierze baterii dowodzenia dywizjonu przeciwlotniczego 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie uczestniczyli w zajęciach z terenoznawstwa.

Broń, hełm, kamizelka taktyczna – to obowiązkowe wyposażenie, które każdy żołnierz zabrał tego dnia ze sobą na zajęcia. Ponadto wypełnione plecaki z dodatkowym wyposażeniem, z każdym kilometrem stawały się coraz cięższe — czytamy na oficjalnym portalu 10. BKPanc. 

Na zajęciach nie mogło zabraknąć również mapy i kompasu. Pokonanie trasy kilkunastu kilometrów zajęło przeciwlotnikom kilka godzin. Było to zadanie wymagające, zwłaszcza dla żołnierzy, którzy zawodową służbę wojskową rozpoczęli w ostatnim czasie. Oni właśnie najbardziej odczuwali trudy związane z kilkugodzinnym marszem. Po pewnym czasie broń zaczęła ciążyć, hełm przeszkadzać, a buty stawały się coraz mniej wygodne — wyjaśnia świętoszowska brygada.

Żołnierze na zajęciach radzą sobie naprawdę dobrze. Ci którzy niedawno rozpoczęli służbę wojskową szybko przyswajają wiedzę i umiejętności. Słuchają cennych uwag przełożonych, podpatrują zachowania swoich kolegów, dzięki czemu stale nabywają doświadczenia. Dla części z nich są to pierwsze tego typu zajęcia, gdzie oprócz wiedzy i umiejętności zdobytych podczas wcześniejszego szkolenia, muszą wykazać się dużą odpornością psychiczną i fizyczną

— tłumaczy dowódca drużyny, kapral Artur Mazurkiewicz, cytowany przez oficjalny portal 10. BKPanc. 

Żołnierze oprócz posługiwania się mapą i kompasem, w trakcie zajęć doskonalili zagadnienia dotyczące wykonywania marszu ubezpieczonego. Ponadto doskonalili elementy związane ze zrywaniem kontaktu ogniowego z przeciwnikiem, wyjściem z zasadzki czy realizacją procedur wzywania ewakuacji medycznej — informuje 10. Brygada Kawalerii Pancernej. 

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl