Ewa Błaszczyk laureatką nagrody im. Przemysława Gintrowskiego

  

Aktorka teatralna i filmowa, piosenkarka, twórczyni Kliniki "Budzik" Ewa Błaszczyk została laureatką nagrody im. Przemysława Gintrowskiego. Nagrodę dla osoby, która "w swojej drodze twórczej jest wierna swoim zasadom i nie idzie na kompromis ze światem" przyznano po raz drugi.

Dziękuję Przemkowi, że był naszym przyjacielem, że mogliśmy sobie razem gotować, pić wieczorami wino, wściekać się, kląć, śmiać; że wszystko było bardzo szczere. Dziękuję za to jego rodzinie, że jestem tu z wami. Wiem, że jest to także ważne dla mojego Jacka Janczarskiego, a oni są tam gdzieś ze sobą razem

- powiedziała aktorka.

Nazwisko laureatki ogłoszono podczas poniedziałkowego koncertu w Teatrze Polskim w Warszawie pt. "Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie". W uroczystości udział wzięli m.in. była premier Beata Szydło, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz ludzie kultury i sztuki.

Nagroda Za Wolność W Kulturze im. Przemysława Gintrowskiego jest przyznawana przez kapitułę, w skład której wchodzą m.in. członkowie rodziny barda, jego bliscy i przyjaciele, ludzie sztuki i dziennikarze związani z kulturą, jest wręczana osobom – twórcom i artystom, którzy w swojej drodze twórczej są wierni swoim zasadom i nie idą na kompromis ze światem. Laureatami pierwszej edycji nagrody byli przed rokiem aktorka i pieśniarka Stanisława Celińska, piosenkarka Antonina Krzysztoń oraz poeta Jan Polkowski.

Przed ogłoszeniem wyników, widownia wysłuchała utworów Gintrowskiego w aranżacjach Edyty Geppert, Oli Gintrowskiej, Renaty Przemyk, Grażyny Szapołowskiej, Krzysztofa Kiliańskiego, Pawła Kukiza, Muńka Staszczyka, Mieczysława Szcześniaka oraz Julii Gintrowskiej. 

Fundacja im. Przemysława Gintrowskiego powstała w celu ochrony imienia, wizerunku i spuścizny artystycznej zmarłego w 2012 r. kompozytora, muzyka i barda Przemysława Gintrowskiego oraz zachowania pamięci o jego twórczości. Głównym celem fundacji jest promocja i popularyzacja twórczości Przemysława Gintrowskiego, a także popularyzacja i promocja kultury i sztuki muzycznej oraz talentów muzycznych, wspieranie edukacji muzycznej oraz działalność na rzecz rozwoju kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zarzuty za okradanie grobów

/ Elroy Serrao/https://creativecommons.org/ licenses/by-sa/2.0/

  

Sześć kolejnych zarzutów postawiła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku 54-letniemu Dariuszowi R. podejrzanemu o bezczeszczenie i usiłowanie bądź okradanie grobów. W sumie mężczyźnie zarzucono dokonanie 14 takich czynów; w chwili ich popełnienia był on niepoczytalny.

O postawieniu 54-latkowi kolejnych zarzutów poinformowała Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która prowadzi postępowanie w sprawie znieważenia miejsc pochówku oraz kradzieży szczątków ludzkich przez R.

Rzecznik wyjaśniła, że pięć zarzutów dotyczy znieważenia miejsc pochówku poprzez "rozbicie płyt grobowców, a następnie ograbienie grobów ze zwłok". Do czynów tych miało dojść pomiędzy styczniem 2015, a listopadem 2016 roku na cmentarzach w Gdańsku, Gdyni, Rumii, Lęborku oraz Olsztynie. Szósty zarzut dotyczy usiłowania ograbienia grobu, które miało mieć miejsce w maju 2005 roku na cmentarzu komunalnym w Gdańsku.

Wawryniuk poinformowała, że uzupełnienie zarzutów to efekt uzyskania przez prokuraturę nowych dowodów, w tym wyników badań DNA ludzkich szczątków, które w listopadzie ub.r. odnaleziono zakopane w lesie.

Rzecznik poinformowała, że kolejnych sześć zarzutów 54-latkowi postawiono we wtorek. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

W sumie Dariuszowi R. zarzucono popełnienie 14 czynów dotyczących znieważenia miejsc pochówku oraz usiłowania lub ograbienia mogił ze zwłok. Grozi za to do 8 lat więzienia. Od listopada ub.r., kiedy został zatrzymany przez policję, podejrzany przebywa w areszcie.

Wiadomo już, że po zakończeniu śledztwa w tej sprawie prokuratura najprawdopodobniej je umorzy, a tym samym sprawca nie odpowie za swoje czyny. Stanie się tak, ponieważ - według wydanej w sierpniu br. opinii biegłych psychiatrów - w chwili popełniania czynów R. był niepoczytalny.

Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że 54-latek niszczył, a potem także okradał groby. Zabrane szczątki zakopywał w lasach w Gdańsku. W listopadzie 2017 r. policja znalazła dziewięć worków ze szczątkami i tabliczkami nagrobnymi, wskazujące na to, że pochodziły z mogił na cmentarzach z województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl