Poseł nie ma wątpliwości. Gronkiewicz-Waltz stanie przed komisją weryfikacyjną

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

– Jestem przekonany, że Hanna Gronkiewicz-Waltz stawi się przed komisją weryfikacyjną. Dlatego, że posiada zbyt dużą wiedzę o mechanizmach, które rządzą tą złą reprywatyzacją – uważa Jan Mosiński, członek komisji weryfikacyjnej badającej reprywatyzację w Warszawie.

Mosiński w „Naszym Dzienniku” odniósł się również do zarzutów, że podniesienie górnego limitu kar grzywny za niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną i możliwość przymusowego doprowadzenia przed nią, został przygotowany z myślą o prezydent Warszawy.

Opozycja już mówi, że ten przepis (...) jest specjalnie dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. To jest nieprawda. Patrzymy na tę kwestię znacznie szerzej. Już w tej chwili doświadczamy pewnej obstrukcji ze strony pewnych osób, podmiotów prawnych, mających swój udział w niecnym procederze, który badamy, i które są skłonne zapłacić każdą kwotę – czy to 20 tys. zł, czy 50 tys. zł, aby tylko nie zeznawać przed komisją pod rygorem odpowiedzialności karnej. To z myślą o tych osobach i takich przypadkach jest ten. Ale oczywiście jeśli pani prezydent miasta stołecznego Warszawy uporczywie nie stawia się na wezwania, to sama umiejscawia się w grupie osób, których ten restrykcyjny przepis może dotykać 
– wyjaśnił Mosiński.

Poseł poinformował, że sprawa dotycząca nieprawidłowości przy reprywatyzacji kamienicy przy Noakowskiego 16, w którą jest zamieszany mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz zostanie rozstrzygnięta do połowy grudnia. 

Myślę, że w ciągu dwóch tygodni, jeszcze przed świętami, decyzje w sprawie Noakowskiego 16 ogłosimy 
– zapowiedział poseł.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Towarzysz Birkut” alarmuje ws. polskiej demokracji i przewiduje... rychły koniec „pisowskiej” władzy

/ twitter.com/screenshot/@PSzubartowicz

  

Aktor Jerzy Radziwiłowicz wypowiedział się dla tygodnika wydawanego przez szwajcarsko - niemiecką firmę - Ringier Axel Springer. Jak można się było spodziewać, lamentował nad stanem polskiej demokracji pod rządami PiS. Konkretnie nie wie, co mu najbardziej uwiera, ale sięgając po cytat z filmu Wajdy przewiduje, że wkrótce musi nastąpić jakiś spektakularny przełom - co może przecież oznaczać powrót do władzy sprawdzonych towarzyszy z Platformy. Posługując się kolejnym cytatem podpowiada "obrońcom demokracji" jak zachować się w tych trudnych dla nich czasach - „Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz”. Trudno jednoznacznie odczytać myśl aktora Radziwiłowicza, ale wyczuwamy w niej pewne zniechęcenie i rezygnację...

W wywiadzie dla "Newsweek"a Jerzy Radziwiłowicz ubolewa nad sytuacją społeczno - polityczną w Polsce.

Pytany dlaczego zaangażował się w czytanie konstytucji oznajmił, że chce dać głos w tej sprawie oraz, że to minimum tego, co może zrobić.

Piękny tekst preambuły naszej konstytucji czytam publicznie już dwa i pół roku. Pierwszy raz stało się to, gdy rozpoczęło się niszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Było dla mnie jasne, że PiS bierze się za bary z tą instytucją nie po to, aby polepszyć jej prace. Od początku miałem poczucie, że rządzi nami chuligańska formacja, która zmierza w złą stronę. Do partii Kaczyńskiego nie mam za grosz zaufania od czasu pierwszych rządów. Już to, co robili w latach 2005-2007 przerażało mnie, ale wtedy mieli za mało czasu i możliwości, aby dokonać tego, co teraz.

- mówi "Newsweekowi" aktor.

Dość szybko aktor zaczął cytować dialogi z filmu Wajdy "Człowiek z marmuru", w którym sam grał główną rolę - przodownika pracy Mateusza Birkuta. Dla Radziwiłowicza "kłamstwa, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia". W tym właśnie momencie posypały się cytaty z „Czlowieka z marmuru” - „Cegła cały czas jest przez władzę podgrzewana. Kwestią czasu jest to, kiedy zacznie parzyć”.

Aktor uważa, że PiS jest obecnie bardziej brutalny i skuteczny, niż w czasie poprzednich rządów.

Nie muszą układać się z nikim w koalicji. Gdy większość sejmowa spadła im z nieba, zrozumieli, że hulaj dusza, więc robią, co chcą.

- ocenia Radziwiłowicz.

Słychać jednak w jego wypowiedzi pewne zwątpienie, a nawet rezygnację, bo jak się wydaje, zaleca "obrońcom demokracji" pasywność i straszy bliżej nieokreślonymi, złymi konsekwencjami ich działań. 

Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz.

- podpowiada filmowy "Birkut".

Pytany, co go najbardziej uwiera w polskiej rzeczywistości? - odparł:

Trudno powiedzieć co konkretnie. Uwiera wszystko. To, jak ci ludzie się wypowiadają jest okropnie irytujące. Przecież chyba nawet dziecko już rozumie, że nie jest tak, jak próbują nam wmówić. Kłamstwo, szyderstwo, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia.

Pod informacją o wywiadzie z Radziwiłowiczem, opublikowaną na Twitterze, wypowiedzieli się użytkownicy tego społecznościowego medium. Jak można było przypuszczać w większości nie podzielali obaw aktora. 

 

Źródło: niezalezna.pl, newsweek.pl, twitter. com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl