Ten facet bije rekordy polskiego YouTube'a. Kim jest Sławomir?

Na koncerty Sławomira przychodzą tłumy fanów / facebook.com/slawomirfunpage/

"Miłość w Zakopanem" jest najchętniej oglądanym przez Polaków klipem w serwisie YouTube, a bilety na jego koncerty rozchodzą się niczym ciepłe bułeczki. Kim jest Sławomir Zapała? Na czym polega jego fenomen?

Według prestiżowego badania You Tube Rewind 2017, "Miłość w Zakopanem" jest najchętniej oglądanym w Polsce klipem (od kwietnia obejrzało go już prawie 55 milionów internautów), a facebookowy profil muzyka ogląda prawie 100 tys. osób. Sławomir Zapała bez wątpienia stał się królem polskiego YouTube'a. Co o nim wiemy?

Muzyk jest absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Zanim rozpoczął karierę na estradzie, mogliśmy go zobaczyć w wielu filmach i serialach, m.in. w "Czasie honoru", "Prawie Agaty" i "Pod Mocnym Aniołem". Występował także na scenach teatrów - m.in. Kamienica, Na Woli oraz Studio. Oprócz tego był uczestnikiem popularnych talent shows - jak na przykład "Taniec z gwiazdami" czy "Twoja twarz brzmi znajomo". W kwietniu tego roku ukazała się jego debiutancka płyta pt. "The Greatest Hits" - co samo w sobie jest ciekawe, gdyż to sformułowanie zwykle jest zarezerwowane dla twórców z bogatym dorobkiem, którzy wydają krążki podsumowujące ich karierę. Album okazał się jednak prawdziwym hitem - youtube'owy kanał Sławomira osiągnął ponad 200 tys. subskrybcji, a bilety na koncerty bandu rozchodzą się niczym świeże bułeczki. Zespół wykonuje muzykę spod znaku "rock polo". 

POSŁUCHAJ:

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeciwlotnicy na wymarszu

/ mat arch.

W ostatnich dniach żołnierze baterii dowodzenia dywizjonu przeciwlotniczego 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie uczestniczyli w zajęciach z terenoznawstwa.

Broń, hełm, kamizelka taktyczna – to obowiązkowe wyposażenie, które każdy żołnierz zabrał tego dnia ze sobą na zajęcia. Ponadto wypełnione plecaki z dodatkowym wyposażeniem, z każdym kilometrem stawały się coraz cięższe — czytamy na oficjalnym portalu 10. BKPanc. 

Na zajęciach nie mogło zabraknąć również mapy i kompasu. Pokonanie trasy kilkunastu kilometrów zajęło przeciwlotnikom kilka godzin. Było to zadanie wymagające, zwłaszcza dla żołnierzy, którzy zawodową służbę wojskową rozpoczęli w ostatnim czasie. Oni właśnie najbardziej odczuwali trudy związane z kilkugodzinnym marszem. Po pewnym czasie broń zaczęła ciążyć, hełm przeszkadzać, a buty stawały się coraz mniej wygodne — wyjaśnia świętoszowska brygada.

Żołnierze na zajęciach radzą sobie naprawdę dobrze. Ci którzy niedawno rozpoczęli służbę wojskową szybko przyswajają wiedzę i umiejętności. Słuchają cennych uwag przełożonych, podpatrują zachowania swoich kolegów, dzięki czemu stale nabywają doświadczenia. Dla części z nich są to pierwsze tego typu zajęcia, gdzie oprócz wiedzy i umiejętności zdobytych podczas wcześniejszego szkolenia, muszą wykazać się dużą odpornością psychiczną i fizyczną

— tłumaczy dowódca drużyny, kapral Artur Mazurkiewicz, cytowany przez oficjalny portal 10. BKPanc. 

Żołnierze oprócz posługiwania się mapą i kompasem, w trakcie zajęć doskonalili zagadnienia dotyczące wykonywania marszu ubezpieczonego. Ponadto doskonalili elementy związane ze zrywaniem kontaktu ogniowego z przeciwnikiem, wyjściem z zasadzki czy realizacją procedur wzywania ewakuacji medycznej — informuje 10. Brygada Kawalerii Pancernej. 

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl