"Mateusz Morawiecki to dobry kandydat na premiera"

/ Tvp Info/printscreen

Mateusz Morawiecki to dobry kandydat na nowego premiera polskiego rządu - powiedział prof. Mieczysław Ryba z KUL. Jego zdaniem dotychczasowy wicepremier jest nie tylko dobrze przygotowany merytorycznie, ale także nie jest odbierany jako kandydat czysto partyjny.

- To z pewnością dobry kandydat, jeśli chodzi o jego merytoryczne przygotowanie, jeśli bierzemy pod uwagę perspektywę gospodarczą. Niewątpliwie ma w tym zakresie duże umiejętności i sukcesy - stwierdził prof. Ryba.

Według prof. Ryby wybór Morawieckiego na premiera będzie wizerunkowo dobrym posunięciem.

- W sensie zewnętrznym będzie to odczytane, że Polska idzie w kierunku silnego akcentu na sprawy gospodarcze, że jest atrakcyjna od tej strony, ma człowieka, który się na tym absolutnie zna - zaznaczył ekspert.

- Będzie mu trochę trudno, zwłaszcza, że notowania rządu Beaty Szydło szybowały w górę. Zawsze będzie w jakiś sposób porównywalny do jej rządów i jej wyników - zaznaczył ekspert.

W kontekście zapowiedzi, że Beata Szydło zostanie wicepremierem, prof. Ryba powiedział, że "PiS nie chce się pozbawić b. premier, jako osoby niezwykle zasłużonej".

Jego zdaniem, Szydło jako wicepremier będzie nadal do pewnego stopnia twarzą rządu, mimo że szefem będzie Morawiecki.

- Kapitał wizerunkowy, który wypracowała Beata Szydło jest bardzo duży. Trudno byłoby sobie wyobrazić, że mogłaby być zostać zwykłym posłem - powiedział ekspert. Zwłaszcza, że - jak zauważył - zwykle jeśli ktoś z sukcesem kończy pewien etap rządzenia, to sprowadzenie go tylko do roli zwykłego posła byłoby niewłaściwe.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twarde stanowisko IPN. „Skala wykorzystania ludności cywilnej przez Rzeszę Niemiecką powinna być przedmiotem rzetelnych badań”

/ Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

"Skala wykorzystania ludności cywilnej przez Rzeszę Niemiecką powinna być przedmiotem rzetelnych badań, wolnych od nacisków politycznych. Miara powinna być jednakowa dla wszystkich grup narodowych w podbitym społeczeństwie" – poinformował Instytut Pamięci Narodowej w komunikacie.

W dostępnym na stronie internetowej IPN "Oświadczeniu w sprawie zbrodni Rzeszy Niemieckiej w okupowanej Polsce oraz fałszywych informacji pojawiających się w obiegu publicznym" czytamy też, że dotyczący okresu II wojny światowej "opis wydarzeń i zachowań społecznych powinien uwzględniać proporcje, tło wydarzeń, indywidualne postawy i motywacje oraz warunki stworzone przez politykę okupanta".

Wykorzystanie dotychczasowego dorobku nauki powinno uwzględniać szacunek dla rzetelnych badaczy przedmiotu oraz stronić od manipulacji i nadużyć przy wykorzystaniu ich nazwisk – poinformował IPN.

IPN wyjaśnił, że jego oświadczenie wiąże się z tym, że "w obiegu publicznym coraz częściej kolportowane są oderwane od faktów informacje o liczbach Żydów zabitych poza gettami na okupowanych przez Niemców obszarach polskich w latach 1942–1945 oraz fałszywie generalizujące ujęcia na temat sprawców zbrodni".

W komunikacie wskazano jednocześnie, że "tylko narzucenie obywatelom RP (narodowości polskiej, żydowskiej i innej) nieludzkiego systemu prawnego Rzeszy Niemieckiej mogło spowodować, że informacja o miejscu pobytu zwyczajnego człowieka, uczciwego współobywatela – Żyda, Polaka żydowskiego pochodzenia lub członka niepodległościowej konspiracji – mogła być tożsama z wyrokiem śmierci".

IPN podkreślił, że "w wolnej Polsce przed 1939 rokiem takie sytuacje były nie tylko niemożliwe, ale i niewyobrażalne".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl