"Mateusz Morawiecki to dobry kandydat na premiera"

/ Tvp Info/printscreen

  

Mateusz Morawiecki to dobry kandydat na nowego premiera polskiego rządu - powiedział prof. Mieczysław Ryba z KUL. Jego zdaniem dotychczasowy wicepremier jest nie tylko dobrze przygotowany merytorycznie, ale także nie jest odbierany jako kandydat czysto partyjny.

- To z pewnością dobry kandydat, jeśli chodzi o jego merytoryczne przygotowanie, jeśli bierzemy pod uwagę perspektywę gospodarczą. Niewątpliwie ma w tym zakresie duże umiejętności i sukcesy - stwierdził prof. Ryba.

Według prof. Ryby wybór Morawieckiego na premiera będzie wizerunkowo dobrym posunięciem.

- W sensie zewnętrznym będzie to odczytane, że Polska idzie w kierunku silnego akcentu na sprawy gospodarcze, że jest atrakcyjna od tej strony, ma człowieka, który się na tym absolutnie zna - zaznaczył ekspert.

- Będzie mu trochę trudno, zwłaszcza, że notowania rządu Beaty Szydło szybowały w górę. Zawsze będzie w jakiś sposób porównywalny do jej rządów i jej wyników - zaznaczył ekspert.

W kontekście zapowiedzi, że Beata Szydło zostanie wicepremierem, prof. Ryba powiedział, że "PiS nie chce się pozbawić b. premier, jako osoby niezwykle zasłużonej".

Jego zdaniem, Szydło jako wicepremier będzie nadal do pewnego stopnia twarzą rządu, mimo że szefem będzie Morawiecki.

- Kapitał wizerunkowy, który wypracowała Beata Szydło jest bardzo duży. Trudno byłoby sobie wyobrazić, że mogłaby być zostać zwykłym posłem - powiedział ekspert. Zwłaszcza, że - jak zauważył - zwykle jeśli ktoś z sukcesem kończy pewien etap rządzenia, to sprowadzenie go tylko do roli zwykłego posła byłoby niewłaściwe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tradycyjne tkactwo: sukces promocji

/ _Alicja_

  

Działania promujące zanikającą w regionie tradycję tkactwa, na które złożyły się warsztaty, wyjazdy, konkursy, spotkania i akcje - realizował w tym roku Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku. Wzięło w nich udział kilkaset osób.

Przedsięwzięcie "Nowy wątek w tradycyjnym tkactwie" podsumowano w siedzibie Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Białymstoku (WOAK), gdzie zaprezentowano powstałe w ramach projektu prace, rozstrzygnięto konkurs dla najmłodszych oraz zaprezentowano powstałe wydawnictwo. To kolejna akcja WOAK, która ma popularyzować i upowszechniać tradycyjne tkactwo. W ubiegłym roku powstał w województwie szlak "Kraina wątku i osnowy", biegnący przez kilka podlaskich miejscowości, na którym znalazły się warsztaty tkackie i izby, gdzie można poznać tajniki tkania oraz zobaczyć tkaniny dwuosnowowe.

Jak powiedział dyrektor WOAK Cezary Mielko, w obecnym działaniu organizatorom zależało na połączeniu tradycyjnego tkactwa z nowymi możliwościami wykorzystania ludowego rękodzieła. "Zależało nam też na angażowaniu młodych osób, aby zaszczepić wśród nich to poczucie, że tkanina to jest coś wspaniałego, coś ciekawego" - wyjaśnił Mielko.

Wcześniej wspominał, że niegdyś region podlaski słynął z tkactwa, a dziś na jego terenie działa zaledwie 12 tkaczek, stąd tak ważne jest - jak podkreślił - podjęcie działań by ta tradycja nie zaniknęła. W jego ocenie dzięki takim przedsięwzięciem udaje się to osiągnąć.

Odbyły się warsztaty, spotkania z twórcami, wycieczki szlakiem tkaniny dwuosnowowej oraz konkurs dla dzieci, którego efektem jest książeczka edukacyjna, ilustrująca poszczególne fazy powstawania tkaniny. W sumie we wszystkich działaniach wzięło udział ponad 500 osób - oceniła koordynatorka projektu Krystyna Kunicka z WOAK.

"Chcemy działać wielopłaszczyznowo, dlatego nasze działania ukierunkowane są do różnych grup wiekowych" - powiedział Kunicka. Mówiła, że dorośli wzięli udział w warsztatach tkackich, dzięki którym nauczyli się różnych technik tkania. Dodała, że te kilkadziesiąt osób może teraz z powodzeniem stosować to w swojej pracy.

Ważną grupą wśród uczestników działań - jak oceniła Kunicka - była młodzież, która odwiedziła pracownie tkaczek, a podczas warsztatów przenosiła wzory z tradycyjnych tkanin na koszulki, torby i sukienki.

W przedsięwzięciu wziął udział m.in. Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Turystyki w Korycinie, w którym swoje pracownie mają dwie tkaczki.

"Korycin jest znany z sera, z truskawek, z wiatraków i z tkaniny dwuosnowowej" - powiedziała dyrektorka tego ośrodka Beata Matyskiel. Dodała, że od kilku lat gmina prowadzi różnego rodzaju działania promujące tę tkaninę: organizuje warsztaty dla najmłodszych, wycieczki dla turystów. Powstały dwa murale.

W jej ocenie, tkanina może być atrakcją zarówno dla samych mieszkańców, jak i dla turystów - np., jak podała, Japończycy, którzy chętnie odwiedzają Korycin, zamawiają u tkaczek tkaniny dwuosnowowe, które następnie wykorzystują np. do wyrobu torebek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl