Miliard dla służby zdrowia. Senat zaakceptował zmiany w budżecie

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/sasint

Przekazanie z budżetu do 1 mld zł dotacji dla Narodowego Funduszu Zdrowia na finansowanie świadczeń gwarantowanych, w tym świadczeń wysokospecjalistycznych, przewiduje nowelizacja ustawy okołobudżetowej na bieżący rok zaakceptowana dziś bez poprawek przez Senat.

Za nowelą głosowało 73 senatorów, jeden był przeciw, dwóch się wstrzymało. To już druga nowelizacja ustawy okołobudżetowej w tym roku - poprzednia towarzyszyła niedawnej nowelizacji tegorocznego budżetu. Wprowadzane nowelizacją zmiany to przede wszystkim przeznaczenie 1 mld zł dotacji dla NFZ na realizację świadczeń gwarantowanych i świadczeń wysokospecjalistycznych (tzw. nadwykonania).

Do 200 mln zł minister rozwoju i finansów będzie mógł przekazać na Fundusz Reprywatyzacji na zakup lub objęcie akcji spółek kapitałowych. Ponadto sam Fundusz Reprywatyzacji będzie mógł przeznaczyć do 1,4 mld zł na zakup akcji spółek kapitałowych.

Z kolei minister infrastruktury i budownictwa będzie mógł przekazać z budżetu państwa dodatkowe środki, ponad kwotę określoną w ustawie budżetowej na 2017 r., na Fundusz Termomodernizacji i Remontów – do wysokości 180 mln zł.

Z budżetu będzie także można przekazać do 100 mln zł, w formie dotacji celowej, do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Trafi ona na pomoc finansową dla producentów rolnych, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych, lasach lub budynkach służących do prowadzenia działalności rolniczej, spowodowane wystąpieniem w sierpniu 2017 roku huraganu lub gradobicia.

Z kolei Fundacja Dziedzictwa Kulturowego będzie mogła otrzymać 100 mln zł na stałą konserwację Cmentarza Żydowskiego w Warszawie. 10 mln zł będzie mogło trafić, w ramach współpracy unijnej, na zintegrowane zarządzanie granicami Libii.

Dodatkowe środki, w formie dotacji celowej dla Agencji Rezerw Materiałowych, będzie można przeznaczyć na zwiększenie rezerw strategicznych (150 mln zł). Z kolei 57 mln zł będzie mogło trafić na finansowanie zadań teleinformatycznych ABW.

Dzięki noweli możliwe także będą dodatkowe wypłaty nagród motywacyjnych dla funkcjonariuszy policji (do wysokości 5 mln zł). W noweli znalazło się także wydłużenie terminu do 21 grudnia na wykorzystanie tzw. środków niewygasających.

Teraz ustawa trafi do prezydenta.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten problem dotyczy prawie wszystkich osób po czterdziestce

/ pixabay.com

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować.

– Z badań wynika, że prawie wszyscy po 40 roku życia mają problemy ze wzrokiem, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Najczęściej objawia się to w postrzeganiu drobnych elementów w bliży – obraz zaczyna się rozmazywać, a w późniejszym okresie jest w ogóle niemożliwy do obserwacji 

- wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Szczerbiński, optyk optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, 98 proc. osób powyżej 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. To niemal połowa społeczeństwa. Odpowiada za to prezbiopia, czyli efekt naturalnych zmian układu wzrokowego, które zachodzą wraz z wiekiem. Mogą o niej świadczyć problemy z czytaniem z bliskiej odległości, rozmazany obraz czy trudności z widzeniem po zmroku.

– Prezbiopia to problem z postrzeganiem drobnych elementów, druku, tekstu, jakimkolwiek przedmiotem, który znajduje się w bliży. Fachowo mówiąc, jest to problem akomodacji – tracimy możliwość akomodowania w taki sposób, żeby te drobne elementy mogły być dla nas widoczne – tłumaczy Paweł Szczerbiński.

Większość za problemy ze wzrokiem obwinia zbyt długą pracę przed komputerem, jednak prezbiopia dotyka wszystkie osoby w grupie 40+. Przyczyną jest coraz mniej sprężysta soczewka, czyli naturalne zjawisko, które pojawia się wraz z wiekiem. Mniej sprawne stają się mięśnie odpowiedzialne za zmianę kształtu soczewki. W efekcie oko nie jest w stanie widzieć przedmiotów czy druku z bliska lub daleka.

Badanie wskazuje, że 89 proc. osób po 40 roku życia nie wie, że prezbiopia to efekt naturalnych zmian. Jeszcze mniej osób wie, w jaki sposób korygować taką przypadłość i co można zrobić, aby mimo problemów ze wzrokiem żyć komfortowo. Jak podkreślają eksperci, prezbiopii nie można wyleczyć, ale można z nią żyć.

– Najprostszą metodą jest zastosowanie odpowiedniej, dodatkowej korekty okularowej bądź obecnie najlepsze rozwiązanie to zastosowanie okularów progresywnych, które umożliwiają widzenie w jednej parze wszystkich odległości komfortowo i wygodnie – podkreśla Paweł Szczerbiński.

Szkła progresywne nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dla porównania, we Francji wskaźnik ten przekracza 70 proc. Tymczasem okulary progresywne to najlepsze rozwiązanie dla prezbiopów, choć 76 proc. z nich i tak nosi okulary. Szkło progresywne ma kilka obszarów działania: górna część odpowiada za widzenie dali, dolna – za bliskie odległości, a środkowa pozwala widzieć na pośrednich dystansach. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie szkieł, za to zaś odpowiadają optometryści. Polacy rzadko jednak badają wzrok (64 proc. osób 40+ robi to rzadziej niż zalecane raz na rok), a 41 proc. nie wie, że wzrok można zbadać u optometrysty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl