Proputinowska Platforma

To, że politycy Platformy Obywatelskiej niczym targowiczanie biegną po pomoc przeciwko własnemu krajowi do zagranicznych ośrodków, już przestało dziwić. Gdy jednak były premier i były minister obrony narodowej bronią człowieka podejrzanego o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, to już zakrawa na zdradę.

Parlamentarzyści PO publicznie mówią, że Piotr Pytel, podejrzany o współpracę z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Rosji, jest „bohaterem”. Może rzeczywiście dla ludzi Platformy człowiek wysługujący się Moskwie to wzór żołnierza i patrioty, ale to wzorce żywcem wzięte z czasów zaborów i sowieckiej okupacji. Jeśli już można pana Pytla do kogoś porównywać, to jedynie do ludzi pokroju Aleksandra Wielopolskiego. Donald Tusk pisze na Twitterze: „Jestem dumny, że jako premier mogłem współpracować z generałami Pytlem i Noskiem. Byli i są wzorem odpowiedzialności, patriotyzmu i honoru”. Tusk napisał to, co rzeczywiście myśli – dla niego współpraca z FSB to dowód „patriotyzmu”. Szkoda tylko, że pod wpisem nie zamieścił zdjęcia, na którym widać, jak z radością ściska się z Putinem w miejscu, gdzie zginął polski prezydent. Wtedy byłoby całkiem jasne, jaki „patriotyzm” i „honor” ma na myśli.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Gambit Jarosława Kaczyńskiego

Przed zmianą premiera rozpętała się potężna kampania pod tytułem: „PiS straci, ponieważ wszyscy bardzo lubią popularną panią premier Szydło”. Rzeczywiście, premier Beata Szydło jest niezwykle popularnym i lubianym politykiem i są tego powody.

Jednak Jarosław Kaczyński zachował się w obliczu tej kampanii jak wytrawny szachista, który wysuwa w pole bardzo ważne figury po to, żeby pozbawić przeciwnika zarówno jego pozycji, jak i osłabić jego potencjalny atak. Rezultaty widzimy w najnowszych sondażach. Platforma Obywatelska traci 6 proc., Prawo i Sprawiedliwość zyskuje 5 proc., pewnie jej kosztem. Wysuwając Morawieckiego na premiera, Kaczyński zajął część pozycji Platformy, przechodząc do ataku na jej terenie. Teraz najważniejsze, by nie stracić tradycyjnych pozycji PiS‑u albo wręcz je poszerzyć. Kaczyński wygrał nie tylko w polu, ale też umocnił się jako najważniejsza figura na scenie, pokazując, że to on trzyma rękę na pulsie i rozgrywa polską scenę polityczną tak, jak zechce. Pewnie z dużym żalem przyglądają się mu ci, którzy sądzili, że tym razem się potknie i oni zajmą jego miejsce. I nie zdziwię się, jeśli za chwilę będą przekonywali, że mieli na myśli zupełnie co innego.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl