Beata Szydło: Wolę kojarzyć się z polskim niedzielnym rosołem, niż z ośmiorniczkami z Sowy i Przyjaciół

Beata Szydło / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Wierzę, że decyzje, które podejmiemy w czwartek na spotkaniu Komitetu Politycznego PiS będą prowadziły nas do sukcesów w kolejnych latach - powiedziała dziś premier Beata Szydło. Jak dodała - ważne, żeby w czwartek wyciągnąć wnioski i podjąć decyzję w sprawie rekonstrukcji.

Premier pytana w Radiu Maryja, czy tematem czwartkowego posiedzenia Komitetu Politycznego PiS będzie rekonstrukcja rządu odpowiedziała, że będzie to jeden z tematów.

Dobrze, żebyśmy tę dyskusję jutro przeprowadzili, wyciągnęli wnioski i podjęli decyzję. Myślę, że też taka jest intencja pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Wierzę w jego roztropność, mądrość

- powiedziała Beata Szydło.

Premier podkreśliła, że Polska potrzebuje silnego, stabilnego rządu, a obecna sytuacja gospodarcza i społeczna jest dobra. Jak dodała pojawiają się nowe wyzwania, a PiS wchodzi w drugą połowę kadencji, w trakcie której partię czekają m.in. wybory samorządowe oraz parlamentarne.

Ten timing wyborczy też będzie determinował plany partii, więc rzeczą naturalną jest, że te decyzje powinny i muszą zapaść

- stwierdziła.

Nie chcę być salonowcem brukselskim, chcę być polskim premierem, który jest szanowany w Brukseli i chcę reprezentować polskie interesy

- powiedziała Beata Szydło.

Premier przekonywała, że za rządów PO-PSL polityka zagraniczna Polski polegała na tym, że "wiernopoddańczo wykonywano to, co było w interesie ważniejszych, mocniejszych państw UE i bezkrytycznie zgadzano się na rozwiązania, które nie zawsze służyły polskiej gospodarce czy polskiemu społeczeństwu".

Myśmy to zmienili i w tej chwili jesteśmy partnerem. Moje doświadczenia tych 24 miesięcy są takie, że to przynosi pozytywne efekty

- powiedziała Beata Szydło. Jak zaznaczyła, w Unii Europejskiej trzeba wypracowywać kompromis, jednak on nie powinien polegać na tym, że "bezkrytycznie podnosi się rękę za narzuconymi rozwiązaniami", ale na szukaniu rozwiązań, które uwzględniają interes Polski. Podkreśliła, że to jest główny cel polityki zagranicznej rządu.

Polska jest państwem, które zaczyna się liczyć na arenie międzynarodowej

- powiedziała Szydło.

Jak dodała, Polska jest "solą w oku dla wielu państw i grup interesów, które nagle zorientowały się, że oto nie ma już kraju, w którym można załatwiać swoje interesy, budować montownie i tylko czerpać zyski".

Zamiast tego - kontynuowała Szydło - jest państwo, które powiedziało: "dobrze, dobrze moi drodzy, jesteśmy takim samym partnerem jak wy, takim samym państwem członkowskim, tak samo patrzymy na świat, budujemy swoją pozycję, chcemy mieć sojusze, myślimy o bezpieczeństwie Europy, nie chcemy dopuścić do tego, by Europa pogrążyła się w kryzysie migracyjnym, który przez nieodpowiedzialną politykę brukselską został wywołany".

Czytaj też: Beata Szydło nie zostawiła suchej nitki na wniosku PO o odwołanie rządu

Mam wrażenie, że pojawiają się różnego rodzaju siły, lobby, które próbują mieszać też w naszym wewnętrznym środowisku po to, żeby nie pozwolić na doprowadzenie do końca reform

- mówiła premier Beata Szydło.

Premier podkreśliła, że PiS obiecał Polakom, że zreformuje Polskę i przeprowadzi "dobrą zmianę".

Zrobimy to, bo Polsce się to po prostu należy

- mówiła Szydło.

Premier odnosząc się do rządów PO i PSL uznała, że "Polacy byli przez te osiem lat pozostawieni sami sobie".

Ja miałam często wrażenie takie, że nasi poprzednicy w ogóle nie zajmowali się sprawami Polaków, a już na pewno sprawami tych zwykłych obywateli, którzy byli poza ich interesem. Duże korporacje, duże sieci - tam bardzo chętnie

- powiedziała.

Dodała, że ostatnio słyszała żart "w jednym z kabaretów, który stał się słynny, bo już nawet kryzys polityczny mały wywołał".

Było powiedziane o mnie, że ja jestem taką osobą, która kojarzy się, czy pachnie polskim rosołem. To ja wolę się kojarzyć z polskim niedzielnym rosołem, niż z ośmiorniczkami z Sowy i Przyjaciół

- zadeklarowała Beata Szydło.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ależ tam się „żrą”! Wałęsa punktuje Adamowicza. Czy złoży zawiadomienie do prokuratury?

Jarosław Wałęsa / Fotomag/Gazeta Polska

  

Jarosław Wałęsa w Radiu Gdańsk ocenił, że „niektórzy (deweloperzy – red.) mają już wydeptane ścieżki do magistratu”, a „plany zagospodarowania są zmieniane pod ich dyktando”. Kacper Płażyński liczy na to, że za słowami pójdą czyny i kandydat PO i .N na prezydenta Gdańska złoży zawiadomienie do prokuratury.

W "Rozmowie Kontrolowanej” Jarosław Wałęsa przekonywał do swoich haseł wyborczych, jakie zaprezentował w sobotę. „Koniec republiki deweloperów w Gdańsku” - to jedno z nich.

Niektórzy mają już wydeptane ścieżki do magistratu. Plany zagospodarowania są zmieniane pod ich dyktando. W 95 procentach projekty mieszkańców są odrzucane, a deweloperskie przyjmowane. Ci stawiają bloki pod inwestycje, a budownictwo dla rodzin jest wypychane na południe Gdańska i za obwodnicę. Nie powinno tak być – powiedział Jarosław Wałęsa w Radio Gdańsk.

Jeżeli kandydat na prezydenta Gdańska – pan Jarosław Wałęsa - wskazuje, że wedle jego obserwacji niektórzy z deweloperów ustawiają plany zagospodarowania przestrzennego miasta pod siebie – bo tak naprawdę o to chodzi, to jest to patologia o naturze korupcyjnej. Jeżeli (Wałęsa – red.) ma takie informacje, możemy jako gdańszczanie oczekiwać, że następnym jego ruchem będzie powiadomienie odpowiednich organów. Sprawa wydaje się poważna, jeżeli mówi to kandydat na prezydenta Gdańska, tym bardziej, że mówi to kandydat partii Platforma Obywatelska, która zapewne ma najwięcej informacji na temat różnego rodzaju przekrętów i patologii związanych ze sprawowaniem urzędu przez prezydenta Adamowicza 

– powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Kacper Płażyński, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska.

Domyślam się, że może być w tym wiele prawdy, tym bardziej mam nadzieję, że poza słowami pójdą czyny ze strony pana Wałęsy. Panowie walczą o ten sam elektorat. Wywodzą się z tego samego środowiska, toteż sytuacja wyborcza, z jaką mamy teraz w Gdańsku do czynienia to trochę bratobójcza walka. Z tego względu trudno ocenić jako wiarygodne cokolwiek, co mówi Jarosław Wałęsa. Przypomnę, że w 2014 roku wychwalał pod niebiosa politykę prezentowaną przez obecnego włodarza miasta

– powiedział nasz rozmówca.

Wałęsa żalił się też na Adamowicza. Zdaniem kandydata PO i .N, obecny prezydent Gdańska nie dotrzymał złożonych mu wcześniej obietnic.

On nie dotrzymuje słowa. Pięć lat temu obiecał w rozmowie ze mną, że to jego ostatnia kadencja. Obiecał, że poprze kandydata Platformy i nie wystartuje w wyborach samorządowych. Obiecał, że będzie dążył do jednoczenia opozycji. Na każdym kroku złamał swoje słowo – mówił dziś Wałęsa.

Jedno z jego haseł wyborczych, które niedawno przedstawił  - „koniec z republiką deweloperów” – biorąc pod uwagę, że startuje z partii, która ma od 20 lat większość w radzie miasta, i właśnie ta partia – mówiąc kolokwialnie – „klepie” wszystkie plany zagospodarowania przestrzennego w Gdańsku, jest to dość mało poważne z jego strony

– zaznaczył Kacper Płażyński.

Moim zdaniem jest to jakieś rozdwojenie osobowości, jeśli chodzi o kandydata Platformy. Tak jakby nie zdawał sobie sprawy, w jaki sposób tworzy się prawo na poziomie samorządu. Tworzy się ono tak, że to prezydent wnioskuje o uchwalenie jakiegoś planu, a rada miasta musi to przegłosować, by on wszedł w życie. Wskazywanie, że żyjemy w „republice deweloperów w Gdańsku” – z czym ja osobiście się zgadzam, w mojej ocenie to największa patologia w mieście – ale biorąc pod uwagę, że mówi to ten, a nie inny kandydat, i jednocześnie szefem jego kampanii wyborczej zostaje pan Piotr Borawski, czyli przewodniczący radnych klubu Platformy Obywatelskiej w radzie miasta Gdańska, to trudno to zrozumieć. To jakby wywrócić wszystko do góry nogami, mówienie czegoś, co jest zwyczajnie tak mało wiarygodne, że chyba nikt się na to nie da nabrać

– dodał kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta miasta Gdańska.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl