Meldunek przez internet rusza od nowego roku. Prezydent podpisał ustawę

/ prezydent.pl

redakcja

Kontakt z autorem

Utrzymanie obowiązku meldunkowego i wprowadzenie od 1 stycznia 2018 roku możliwości zameldowania się przez internet, a także doprecyzowanie procedur meldunkowych dla cudzoziemców - to główny cel rządowej ustawy, którą wczoraj podpisał prezydent Andrzej Duda.

Przygotowana przez MSWiA ustawa zakłada rezygnację z - planowanej wcześniej od 1 stycznia 2018 roku - likwidacji obowiązku meldunkowego.

Wiedza o liczbie i strukturze mieszkańców pozyskiwana w oparciu o dane wynikające z ewidencji ludności ma zasadnicze znaczenie dla zapewnienia opieki żłobkowej, przedszkolnej, miejsc w szkołach, planowania obwodów szkolnych. Informacja o liczbie mieszkańców wpływa na obliczanie liczby radnych, a także ma istotne znaczenie w kontekście przeprowadzania referendum lokalnego -- podkreślono w uzasadnieniu do ustawy.

Celem ustawy jest również uporządkowanie i doprecyzowanie niektórych przepisów związanych z nadawaniem numeru PESEL cudzoziemcom. Po zmianach mają go dostawać wszyscy cudzoziemcy meldujący się na pobyt stały lub czasowy na terytorium Polski.

Nowelizacja ma także umożliwić uzyskanie numeru PESEL przy ubieganiu się o wydanie dowodu osobistego. Obecnie obywatele polscy zamieszkujący w Polsce, którzy nie mają numeru PESEL, a chcą otrzymać dowód osobisty, muszą w pierwszej kolejności ubiegać się o numer PESEL, składając wniosek do organu gminy, a dopiero potem wnioskować o wydanie dowodu osobistego.

Zaproponowano także zmiany w formularzu meldunkowym, pozwalające na zameldowanie na pobyt stały i jednoczesne wymeldowanie z pobytu czasowego; tak samo na zameldowanie na pobyt czasowy z jednoczesnym wymeldowaniem z pobytu stałego, przy użyciu jednego formularza.

Wprowadzono możliwość dokonania wszystkich czynności meldunkowych w formie elektronicznej, bez konieczności osobistej wizyty w urzędzie.

Nowe przepisy dopuszczają także możliwość dołączenia skanu dokumentów w przypadku, gdy zameldowanie następuje w formie elektronicznej, a wnioskujący nie może uzyskać niezbędnych dokumentów np. tytułu prawnego do lokalu, w postaci dokumentu elektronicznego.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Europosłowie zobaczą…

Europosłowie zobaczą…

"Niezwyciężony": sztuka dialogu…

"Niezwyciężony": sztuka dialogu…

Papieskie konto na Twitterze działa już…

Papieskie konto na Twitterze działa już…

Trump podpisał nowy budżet obronny. Na…

Trump podpisał nowy budżet obronny. Na…

Gratulacje od kanclerz Merkel dla premiera…

Gratulacje od kanclerz Merkel dla premiera…

Policja ujawnia szczegóły ataku demonstrantów na policjanta przed Sejmem. NOWE FAKTY

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy o groźnym incydencie do którego doszło w czasie manifestacji przed Sejmem i Senatem. Jak się okazuje nie był to jedyny atak demonstrantów na funkcjonariuszy. Policja ujawnia nowe szczegóły w tej sprawie. Mimo informacji o rozwiązaniu protestu demonstrujący przed Senatem nie opuścili miejsca zgromadzenia. Policja zapowiada wnioski do sądu wobec osób, które łamały prawo, m.in. tamując ruch na ulicy. KSP poinformowała też, że jeden z policjantów doznał urazu nogi i trafił do szpitala.

Wcześniej policja poinformowała już o rozwiązaniu przez organizatora protestu przeciw reformie sądownictwa, trwającego dziś wieczorem przed budynkiem parlamentu. Zebranych wezwano do rozejścia się. Tymczasem kamera telewizyjna wychwyciła moment, kiedy jeden z protestujący, próbował przedrzeć się przez kordon policyjny, zamachnął się ręką i chciał uderzyć pięścią w twarz jednego z funkcjonariuszy.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Chciał uderzyć pięścią policjanta! Protest przed parlamentem został rozwiązany
 
Tymczasem okazuje się, że w trakcie zabezpieczania manifestacji, jeden z policjantów doznał urazu nogi i trafił do szpitala. Jak się okazuje funkcjonariusz został kopnięty kilka razy w nogę oraz uderzony.
 
O szczegółach policja informuje na Twitterze:

 


Wcześniej policjanci podali, że "około godz. 19:20 organizator rozwiązał zgromadzenie na ul. Górnośląskiej i ul. Maszyńskiego przy Sejmie. Policjanci podejmowali interwencje wobec osób łamiących prawo. Mowa m.in. o tamowaniu ruchu. W powyższej sprawie kierowane będą wnioski o ukaranie do sądu" - napisano na Twitterze.

Policjanci zapewnili, że "nie podejmują interwencji wobec protestujących. Policjanci interweniują wobec osób łamiących prawo. Funkcjonariusze działają w oparciu o obowiązujące prawo, z pełnym jego poszanowaniem" - zapewniono na Twitterze Komendy Stołecznej Policji.

Zgromadzenie rozwiązano chwilę po tym, jak część demonstrantów próbowała sforsować barierki ochronne.

Do demonstrantów co jakiś czas wychodzą politycy opozycji, m.in. senator Tomasz Grodzki z PO, a z okna przemówił wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz również z PO. Już po formalnym rozwiązaniu protestu do demonstrujących wyszedł poseł Bartosz Arłukowicz z PO, a później senator Platformy Bogdan Klich.

Klich zaczął nawet w pewnym momencie przemawiać do demonstrantów i nawiązywał do... okoliczności wprowadzenia stanu wojennego.

- Uważajcie na prowokacje zwłaszcza ze jest dzisiaj noc z 12 na 13 grudnia. Wielu z nas pamięta jak nas w gaciach wyciągano tamtej nocy z domów. I jest rzeczą podwójnie symboliczną, że straż marszałkowska zabiera protestującym - najdzielniejszym z dzielnych kobietom i najwytrwalszym z wytrwałych - transparent z „wolnymi sądami” - mówił Klich.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, policja.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl