Dane podatkowe dużych firm będą upubliczniane

/ pixabay.com

redakcja

Kontakt z autorem

Informacje o rozliczeniach podatkowych największych firm będą publikowane - nowelizacja ustawy o CIT, która przewiduje takie rozwiązanie, została zaakceptowana bez poprawek przez Senat.

Nowelę poparło 74 senatorów, dwóch się wstrzymało.

Według resortu finansów nowe prawo ma się przyczynić do uszczelnienia systemu, skłoni bowiem podatników do prawidłowego i rzetelnego wypełniania zobowiązań podatkowych. Zgodnie z ustawą, minister rozwoju i finansów będzie mógł publikować na stronie resortu w Biuletynie Informacji Publicznej informacje zawierające podstawowe dane podatkowe największych firm.

Będzie to dotyczyć podatników, u których wartość przychodu uzyskana w roku podatkowym przekroczyła kwotę odpowiadającą równowartości 50 mln euro, a także podatkowych grup kapitałowych, bez względu na wysokość osiągniętych przychodów.

Informacja będzie wynikała z zeznania podatkowego i będzie obejmować indywidualne dane podatnika CIT, takie jak: nazwa i numer identyfikacji podatkowej podatnika (NIP); rok podatkowy; wysokość osiągniętych przychodów, poniesionych kosztów uzyskania przychodów, osiągniętego dochodu albo poniesionej straty, podstawy opodatkowania oraz kwoty należnego podatku.

W informacji będzie można także wskazać procentowy udział kwoty podatku należnego w zysku brutto podatnika, wykazanym w sprawozdaniu finansowym za ten sam rok. Zdecydowano, że upublicznianie tych danych nie będzie naruszać przepisów o tajemnicy skarbowej.

Podatnik, którego dane podano do publicznej wiadomości, będzie mógł złożyć wniosek do ministra rozwoju i finansów o ich usunięcie lub sprostowanie. Indywidualne dane podane do publicznej wiadomości będą co kwartał aktualizowane. Indywidualne dane podatnika będą upubliczniane przez pięć lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym zostały opublikowane.

Zgodnie z informacjami MF, zmiana będzie dotyczyć 2 tysięcy największych podmiotów gospodarczych, które odpowiadają za ok. 60 proc. dochodów budżetu z tytułu CIT.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Bogu dzięki, że nie kupiliśmy…

"Bogu dzięki, że nie kupiliśmy…

Tragiczny wypadek na Pomorzu. Dwie osoby nie…

Tragiczny wypadek na Pomorzu. Dwie osoby nie…

Abp Jędraszewski: W tej sprawie Kościół…

Abp Jędraszewski: W tej sprawie Kościół…

Holandia: Wzrósł bilans ofiar po ataku…

Holandia: Wzrósł bilans ofiar po ataku…

Atak na Ośrodek Kultury Muzułmańskiej w…

Atak na Ośrodek Kultury Muzułmańskiej w…

"Bogu dzięki, że nie kupiliśmy caracali"

/ Airwolfhound/cc2.0

Bogu dzięki, że dwóch ministrów zadecydowało o niekupowaniu caracali dla polskiego wojska - ocenił Ryszard Czarnecki. Dodał, że według niego podpisanie tej umowy miało ułatwić Donaldowi Tuskowi karierę w Brukseli.

W czwartek minister ds. sił zbrojnych Francji Florence Parly zapowiedziała reorganizację obsługi technicznej i konserwacji wyposażenia sił powietrznych. Według niej, ponad połowa samolotów i helikopterów wojskowych francuskich sił powietrznych - w tym śmigłowców Caracal - nie może latać, bo ich naprawy kosztują zbyt drogo.

W 2015 r. rząd PiS zdecydował o wycofaniu się z podjętej kilka miesięcy wcześniej - za rządów koalicji PO-PSL - decyzji o zakupie caracali dla polskiego wojska.

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki, pytany w Polskim Radiu o tę sprawę, podkreślił, że Francja jest krajem przywiązującym "olbrzymią wagę do obronności" i "jeśli taki kraj decyduje, że śmigłowce caracal są za drogie", to - w jego opinii - jest to "wyraźny sygnał z ich strony".

- Bogu najwyższemu dzięki, że dwóch ministrów zadecydowało wtedy, że tych caracali nie weźmiemy - powiedział Czarnecki.

Wyjaśnił, że chodzi o ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i ministra rozwoju, ówczesnego wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Czarnecki zaznaczył także, że "w ostatnich latach rządu Platformy Obywatelskiej dwóch polityków tego ugrupowania starało się o bardzo wysokie funkcje" międzynarodowe.

- Wszyscy wiedzą o Donaldzie Tusku; jego podróż do Brukseli bardzo drogo miałaby kosztować polskiego podatnika, jeśli mielibyśmy kupować te nieloty caracale - zauważył Czarnecki.

Dopytywany, czy faktycznie "na caracalach Donald Tusk chciał zrobić w Brukseli karierę", Czarnecki odparł: "Oczywiście, że tak".

- Dość często się zdarza, że tego typu transakcje mają charakter polityczny.

Jednak, jak wskazał, "zazwyczaj korzyści dotyczą całego państwa, a nie jednego polityka".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl