Magia świąt i Dostoyevsky

Coraz bardziej poniewierany jest język polski w mediach, marketingu i internecie. Wydaje się, że to ostatni moment, by bić na alarm.

Parę przykładów: ostatnio, jak co roku, w co drugiej reklamie słychać zwrot „magia świąt”. Absurdalny, bo przecież chrześcijaństwo i magia (czyli zabobon) stoją ze sobą w sprzeczności. Jeszcze bardziej irytuje wstawianie wszędzie słowa „dedykowane” w znaczeniu angielskim, a przecież angielskie „dedicated” to nie znaczy „dedykowany”. Na tym przykładzie widać, jak wielu jest ćwierćinteligentów, którzy nie znają dobrze ani języka polskiego, ani angielskiego. A szczytem wszystkiego jest pisanie słowiańskich (rosyjskich, ukraińskich czy białoruskich) nazwisk i nazw w transkrypcji angielskiej. Jeszcze piszemy „Dostojewski”, „Szewczenko” czy „Puszkin”, a nie „Dostoyevsky”, „Schevchenko” czy „Pushkin”. Ale już współczesnych artystów, polityków czy choćby sportowców zapisuje się coraz częściej z angielska. Jeśli tej lawiny nie zatrzymamy, niedługo będziemy mieli nie tylko Dostoyevsky’ego, ale nawet Mickevycha.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Śmietniki pełne jedzenia

Polska jest w niechlubnej czołówce UE, jeśli chodzi o marnowanie jedzenia. Statystyczny Polak, według wyliczeń firmy badania rynku Deloitte, wyrzuca ok. 230 kg żywności rocznie.

Czwarty wieszcz, Cyprian Kamil Norwid, ulubiony pisarz św. Jana Pawła II, tak pisał o Polsce i Polakach, gdy przebywał na przymusowej emigracji: „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba/Podnoszą z ziemi przez uszanowanie/Dla darów Nieba/Tęskno mi, Panie”. To poezja z XIX w., ale przecież tak było w istocie jeszcze do niedawna. Co się takiego stało? To efekt podnoszenia się poziomu życia w Polsce i zmian mentalności części społeczeństwa na bardziej konsumpcyjną. Ale to też kwestia systemowa. Wielu Polaków jest nieodpornych na sztuczki marketingowe i z tego powodu po prostu kupuje za dużo. Nie ma też w Polsce odpowiedniego prawodawstwa i systemu, by zapobiegać marnowaniu żywności. A to dlatego, że dopiero dostrzegamy ten problem. Należy go rozwiązać nie tylko z powodów moralnych, ale także dlatego, że marnowanie żywności po prostu przynosi duże straty.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl