Broń mikrofalowa może zniszczyć rakiety Korei Północnej

/ flickr.com

  

Stany Zjednoczone dysponują bronią mikrofalową, która pozwala na zniszczenie systemów kontroli i sterowania północnokoreańskich rakiet balistycznych - poinformowała we wtorek telewizja NBC. W sierpniu br. o tej broni dyskutowano podczas spotkania w Białym Domu.

Broń mikrofalowa jest umieszczana w pociskach manewrujących typu cruise powietrze -ziemia, które wystrzeliwane są z bombowców B-52 (na zdjęciu) i które mają zasięg ok. 1100 km. Pociski takie o niskim pułapie lotu, mogą przedostać się na terytorium przeciwnika i emitując silne mikrofale (rodzaj promieniowania elektromagnetycznego)- dosłownie "usmażyć" systemy elektroniczne dowodzenia, kontroli i sterowania północnokoreańskich rakiet balistycznych.

Amerykańska broń jest nazywana CHAMP (w amerykańskim slangu "champ" - skrót od słowa champion - znaczy "mistrz") jest akronimem od pełnej nazwy tej broni: Counter-electronics High Power Microwave Advanced Missile Project (Projekt Zaawansowanej Antyelektronicznej Wysokiej Mocy Rakiety Mikrofalowej).

Jak działa broń mikrofalowa?

Spróbujcie państwo sobie wyobrazić, że włożyliście do piecyka mikrofalowego jakiś metalowy przedmiot. Teraz wyobraźcie sobie państwo, że skierujecie takie mikrofale w jakieś urządzenie elektroniczne

- powiedział w programie NBC senator Martin Heinrich, przedstawiciel Partii Demokratycznej ze stanu Nowy Meksyk.

Senator Heinrich, członek senackiej komisji sił zbrojnych, przed rozpoczęciem kariery politycznej pracował jako inżynier w Laboratorium Badawczym Amerykańskich Sił Powietrznych w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk.

Laboratorium już w  2009 r. rozpoczęło prace nad bronią mikrofalową i wyposażyło w nadajnik mikrofalowy m.in. pocisk manewrujący typu cruise.

Pierwsza próba pocisku manewrującego uzbrojonego w CHAMP-a - jak poinformowała telewizja NBC - została przeprowadzona w październiku 2012 roku na pustyni w stanie Utah, gdzie znajduje się poligon rakietowy amerykańskich sił powietrznych.

Na poligonie w Utah zostały zbudowane, wyposażone w szereg urządzeń elektronicznych makiety budynków przypominających budynki, w których prowadzone są prace nad bronią masowej zagłady w Iranie i w Korei Północnej.

Broń mikrofalowa, która potencjalnie może unieruchomić rakietę balistyczną na jej wyrzutni, zyskała na znaczeniu po przeprowadzeniu przez władze w Pjongjangu, w ubiegły wtorek, udanego testu międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM) nowej generacji. Rakieta balistyczna Hwasong-15 ma zasięg ponad 13 tys. km, co zdaniem amerykańskich ekspertów oznacza, że w jej zasięgu znajduje się prawie całe terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, z amerykańską stolicą włącznie.

Według ekspertów wojskowych, aby rakieta Hwasong-15 była w pełni operacyjna, potrzebne są zaledwie 2-3 jej dodatkowe próby, co może zająć KRLD ok. 1,5 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uwaga, ślizgawica na drogach! Policja apeluje o ostrożność

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Na Śląsku doszło do kolejnego dramatycznego wypadku z udziałem pieszych – w Orzegowie kierowca samochodu osobowego potrącił cztery kobiety. Jedna z nich zmarła. Policja zwraca się ponownie z apelem zarówno do kierujących pojazdami, jak i innych użytkowników dróg, by zachowali szczególną ostrożność, bo warunki pogodowe są trudne, a w okresie przedświątecznym ruch jest wzmożony.

- Apelujemy o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków pogodowych. Nadchodzące dni na drogach naszego regionu mogą stworzyć wiele zagrożeń, na które kierowcy nie zawsze są przygotowani. Użytkownicy dróg w czasie zmiennej aury muszą mieć świadomość, że na jezdni będzie bardzo ślisko

– informuje Aleksandra Nowara z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. I dodaje:

– Padający śnieg, deszcz ze śniegiem albo zamarzająca mżawka stwarzają bardzo duże zagrożenie. W takich warunkach kierujący pojazdem zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność.

Niestety nie zrobili tego ani piesi, ani kierowca w Orzegowie, dzielnicy Rudy Śląskiej, i tak doszło do wypadku niedaleko przystanku autobusowego. Cztery kobiety wyszły na jezdnię zza autobusu linii 146 i wtedy wjechał w nie samochód. Jedną z kobiet reanimowano. Niestety 77-latki nie udało się uratować. Trzy pozostałe kobiety, w wieku 76, 74 i 69 lat, trafiły do szpitali. Dwie z nich są w stanie ciężkim. Najpoważniejszych obrażeń doznała najstarsza z poszkodowanych. W nieco lepszym stanie jest najmłodsza potrącona.

60-letni kierowca był trzeźwy. Jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa okazało się jednak, że jechał samochodem mimo zakazu prowadzenia przez rok pojazdów mechanicznych. Zakaz obowiązywał od października. Prokuratura ustala okoliczności zabrania kierowcy prawa jazdy. Kierowca twierdzi, że nie zauważył kobiet. Prócz spowodowania wypadku mężczyzna, który został zatrzymany, usłyszy też zarzut niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych.

Więcej w dzisiejszym Dodatku Śląskim "Gazety Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl