Rząd przełomu

Rząd Beaty Szydło sprawił, że niemożliwe stało się możliwe i stać nas na odwrócenie dotychczasowych wektorów oraz rozpoczęcie wielkiego procesu naprawy Rzeczypospolitej. Wielka determinacja pozwoliła na przełamanie obowiązującego dotąd imposybilizmu i wprowadzenie najbardziej elementarnych zasad funkcjonowania społeczeństwa i państwa.

Premier Szydło i jej ministrowie „dali radę”: zastopować proces systemowego rozkradania publicznego majątku, przeznaczając odzyskane środki na ochronę najsłabszych i inwestycje w przyszłość oraz stworzyć realne podwaliny naszej suwerenności, odbudowując zdolności obronne państwa i tworząc gospodarcze podstawy naszego bezpieczeństwa. Wizja i odwaga myślenia pozwoliły na rozpoczęcie tworzenia nowego aliansu państw Trójmorza i ścisłej współpracy z USA oraz zasadnicze zaznaczenie naszej podmiotowości na arenie międzynarodowej. Romantyczne „chcieć to móc” wykonano z pozytywistycznym realizmem. Osobisty wkład pani premier jest nie do przecenienia. Jeśli nowe wyzwania stojące przed Polską będą wymagały przegrupowania drużyny i zmiany ustawienia poszczególnych zawodników, to na zawsze pozostanie pamięć o wielkim przełomie rządu Beaty Szydło.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Gambit Jarosława Kaczyńskiego

Przed zmianą premiera rozpętała się potężna kampania pod tytułem: „PiS straci, ponieważ wszyscy bardzo lubią popularną panią premier Szydło”. Rzeczywiście, premier Beata Szydło jest niezwykle popularnym i lubianym politykiem i są tego powody.

Jednak Jarosław Kaczyński zachował się w obliczu tej kampanii jak wytrawny szachista, który wysuwa w pole bardzo ważne figury po to, żeby pozbawić przeciwnika zarówno jego pozycji, jak i osłabić jego potencjalny atak. Rezultaty widzimy w najnowszych sondażach. Platforma Obywatelska traci 6 proc., Prawo i Sprawiedliwość zyskuje 5 proc., pewnie jej kosztem. Wysuwając Morawieckiego na premiera, Kaczyński zajął część pozycji Platformy, przechodząc do ataku na jej terenie. Teraz najważniejsze, by nie stracić tradycyjnych pozycji PiS‑u albo wręcz je poszerzyć. Kaczyński wygrał nie tylko w polu, ale też umocnił się jako najważniejsza figura na scenie, pokazując, że to on trzyma rękę na pulsie i rozgrywa polską scenę polityczną tak, jak zechce. Pewnie z dużym żalem przyglądają się mu ci, którzy sądzili, że tym razem się potknie i oni zajmą jego miejsce. I nie zdziwię się, jeśli za chwilę będą przekonywali, że mieli na myśli zupełnie co innego.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl