Po przerwie bez zmian

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Przerwa na mecze reprezentacji nie pomogła ani Legii Warszawa, ani Rosie Radom. Oba mazowieckie zespoły grające w PLK przegrały w weekend swoje mecze. Bolesna była zwłaszcza wpadka Zielonych Smoków z AZS Koszalin. Po końcowej syrenie Wojciech Kamiński mógł tylko przeprosić kibiców za "popis" swoich koszykarzy.

Przed meczem w Radomiu AZS miał na koncie tylko dwie ligowe wygrane i siedem porażek. Zniechęceni słabymi wynikami szefowie koszalińskiego klubu postawili na zmianę - w spotkaniu z Rosą na ławce AZS-u zadebiutował nowy trener, Serb Dragan Nikolić.

Nowe otwarcie zapowiadał także prezes Rosy Piotr Kardaś. - Wierzymy mocno, że szybko wrócimy na ścieżkę zwycięstw i wspólnie z kibicami będziemy się cieszyć z marszu w górę tabeli, że po tej przerwie wrócimy silniejsi - mówił. Wtórował mu Wojciech Kamiński. - Pozytywów jest sporo, ale pamiętajmy, że mecze wygrywa się przede wszystkim na boisku. Trzeba zagrać swoją koszykówkę, podyktować własne warunki, utrzymać koncentrację przez cały pojedynek - wyliczał trener.

Bardziej skoncentrowani byli jednak goście, którzy wyraźnie chcieli pokazać się nowemu trenerowi. Koszalinianie szybciej uporządkowali grę defensywną, a skutecznością imponowali też strzelcy AZS-u, na czele z Damianem Jeszke. Rosa, tak jak przed przerwą na kadrę, grała nierówno, a pojedyncze zrywy Michała Sokołowskiego czy Patrika Audy nie miały większego wpływu na przebieg spotkania. - Tym razem zadziałał efekt nowej miotły - triumfował Nikolić. Jego drużyna ostatecznie wygrała 92:75 i niewykluczone, że na dobre zburzyła spokój w gabinetach radomskich działaczy.

Jeszcze przed przerwą na poważne zmiany zdecydowali się włodarze Legii. Wieloletniego trenera, Piotra Bakuna, na ławce trenerskiej zastąpił Tane Spasev. Macedończyk ma już za sobą ligowy debiut - legioniści przegrali z mistrzem Polski, Stelmetem Zielona Góra, 78:95 i była to już dziewiąta porażka Wojskowych w tym sezonie. Powody do optymizmu jednak są - widać postęp w organizacji gry, defensywie, legioniści pracują też nad poprawą motoryki. W tym celu Spasev ściągnął do Warszawy Hiszpana Alejandra Garcię Toledo, z którym pracował już w Chimki Moskwa.

- Mocno ćwiczymy na treningach i zawodnicy dostali szansę. To, czy będziemy cokolwiek zmieniać i kiedy - zobaczymy. To jest Legia, tu musi być walka i ciężka praca. Nikt nie oczekiwał od nas, abyśmy pokonali Stelmet różnicą kilkunastu punktów. Od nas należy oczekiwać walki na 110 procent - podkreśla Spasev.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki
Tagi

Wczytuję komentarze...

„Prezydent USA zrozumiał, jak ważne są relacje z Polską”. Tak twierdzi jego współpracownik

Michał Rachoń i Corey Lewandowski / TVP Info print screen

  

Prezydent (Donald Trump) zrozumiał, jak bardzo ważne są relacje między Stanami Zjednoczonymi a Polską (...). Prezydent docenia wagę tych stosunków – powiedział Corey Lewandowski, b. szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa dziś w TVP Info. Według Lewandowskiego budowa w Polsce „Fort Trump” jest bardzo poważnie rozważana na najwyższych szczeblach amerykańskiej administracji.

Według amerykańskiego urzędnika, Stany dostrzegają fakt, że Polska zadeklarowała chęć uczestniczenia w kosztach budowy „Fort Trump”.

Najważniejsze jest to, żeby przypomnieć naszym sojusznikom, że zawsze będziemy za nimi, i naszym wrogom, że zawsze będziemy przeciwko nim

- oświadczył.

We wrześniu prezydent Andrzej Duda na spotkaniu w Białym Domu w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem wyraził nadzieję na wspólne zbudowanie w Polsce bazy, która nazywałaby się „Fort Trump”.

Trump ocenił wówczas, że utworzenie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce kosztowałoby ok. 2 miliardy dolarów. - Myślę, że to mogłoby być coś przydatnego dla zwiększenia poziomu bezpieczeństwa naszych krajów - powiedział.

O budowie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce z sekretarzem obrony USA Jamesem Mattisem rozmawiał w środę szef MON Mariusz Błaszczak. Po spotkaniu ocenił, że polska koncepcja stałej obecności sił amerykańskich w Polsce została dobrze przyjęta w Pentagonie, a rozmowa z Mattisem na ten temat przebiegła w „dobrej atmosferze”.

Corey Lewandowski był pierwszym menadżerem kampanii prezydenckiej Trumpa - od stycznia 2015 roku, czyli jeszcze zanim oficjalnie ogłosił on start w wyścigu do Białego Domu, do czerwca 2016 roku, gdy zakończyły się prawybory Partii Republikańskiej. Od tego czasu pracuje jako lobbysta polityczny i komentator polityczny. Jak zaznaczył, ma cały czas regularny kontakt z prezydentem.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl