Abp Gądecki wziął udział w Zgromadzeniu Narodowym

Abp Stanisław Gądecki / fot. twitter.com/EpiskopatNews

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, wziął udział w Zgromadzeniu Narodowym zwołanym w związku z nadchodzącą setną rocznicą odzyskania niepodległości, która będzie obchodzona w 2018 roku. Połączone izby polskiego parlamentu zebrały się w przypadającą 5 grudnia 150. rocznicą urodzin Józefa Piłsudskiego.

Orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym wygłosił prezydent Andrzej Duda. Wysłuchali go także prymas Polski, metropolita gnieźnieński abp Wojciech Polak, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz oraz przedstawiciele Kościołów i związków wyznaniowych.

Abp Gądecki zapowiedział po listopadowym posiedzeniu Rady Stałej KEP na Jasnej Górze, że Kościół włączy się w przyszłoroczne obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Bardzo chętnie włączymy się w te obchody, jesteśmy nawet do tego zobowiązani, ponieważ mówimy o Kościele, który jest blisko ojczyzny, który uczy patriotyzmu. Chcielibyśmy przypominać rolę Kościoła w odzyskaniu niepodległości. Będziemy zwracali uwagę na to co ludzie Kościoła dokonali w materii utrzymania języka polskiego, utrzymania poczucia tożsamości narodowej. Kościół poniósł ofiary, w sensie męczenników, którzy zostali zesłani na katorgę. Komisja Duszpasterstwa przygotuje kalendarium przedsięwzięć związanych z rocznicą odzyskania niepodległości
– powiedział przewodniczący episkopatu. 

Organizacją obchodów zajmuje się komitet powołany przez prezydenta Dudę. W skład Komitetu obok prezydenta wchodzą m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie, przedstawiciele partii politycznych i ugrupowań, reprezentanci kościołów i związków wyznaniowych, środowisk kultury i nauki, samorządu terytorialnego, związków zawodowych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten problem dotyczy prawie wszystkich osób po czterdziestce

/ pixabay.com

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować.

– Z badań wynika, że prawie wszyscy po 40 roku życia mają problemy ze wzrokiem, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Najczęściej objawia się to w postrzeganiu drobnych elementów w bliży – obraz zaczyna się rozmazywać, a w późniejszym okresie jest w ogóle niemożliwy do obserwacji 

- wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Szczerbiński, optyk optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, 98 proc. osób powyżej 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. To niemal połowa społeczeństwa. Odpowiada za to prezbiopia, czyli efekt naturalnych zmian układu wzrokowego, które zachodzą wraz z wiekiem. Mogą o niej świadczyć problemy z czytaniem z bliskiej odległości, rozmazany obraz czy trudności z widzeniem po zmroku.

– Prezbiopia to problem z postrzeganiem drobnych elementów, druku, tekstu, jakimkolwiek przedmiotem, który znajduje się w bliży. Fachowo mówiąc, jest to problem akomodacji – tracimy możliwość akomodowania w taki sposób, żeby te drobne elementy mogły być dla nas widoczne – tłumaczy Paweł Szczerbiński.

Większość za problemy ze wzrokiem obwinia zbyt długą pracę przed komputerem, jednak prezbiopia dotyka wszystkie osoby w grupie 40+. Przyczyną jest coraz mniej sprężysta soczewka, czyli naturalne zjawisko, które pojawia się wraz z wiekiem. Mniej sprawne stają się mięśnie odpowiedzialne za zmianę kształtu soczewki. W efekcie oko nie jest w stanie widzieć przedmiotów czy druku z bliska lub daleka.

Badanie wskazuje, że 89 proc. osób po 40 roku życia nie wie, że prezbiopia to efekt naturalnych zmian. Jeszcze mniej osób wie, w jaki sposób korygować taką przypadłość i co można zrobić, aby mimo problemów ze wzrokiem żyć komfortowo. Jak podkreślają eksperci, prezbiopii nie można wyleczyć, ale można z nią żyć.

– Najprostszą metodą jest zastosowanie odpowiedniej, dodatkowej korekty okularowej bądź obecnie najlepsze rozwiązanie to zastosowanie okularów progresywnych, które umożliwiają widzenie w jednej parze wszystkich odległości komfortowo i wygodnie – podkreśla Paweł Szczerbiński.

Szkła progresywne nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dla porównania, we Francji wskaźnik ten przekracza 70 proc. Tymczasem okulary progresywne to najlepsze rozwiązanie dla prezbiopów, choć 76 proc. z nich i tak nosi okulary. Szkło progresywne ma kilka obszarów działania: górna część odpowiada za widzenie dali, dolna – za bliskie odległości, a środkowa pozwala widzieć na pośrednich dystansach. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie szkieł, za to zaś odpowiadają optometryści. Polacy rzadko jednak badają wzrok (64 proc. osób 40+ robi to rzadziej niż zalecane raz na rok), a 41 proc. nie wie, że wzrok można zbadać u optometrysty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl