Amnezja Andrzeja Waltza. Rozmawiał czy nie rozmawiał z szefem BGN?

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Andrzej Waltz przed Komisją Weryfikacyjną stwierdził, że nie pamięta, czy rozmawiał na temat Noakowskiego 16 z Marcinem Bajką, ówczesnym dyrektorem Biura Gospodarowania Nieruchomościami. Wczoraj Bajko przed komisją zeznał, że odbył dotyczącą nieruchomości rozmowę telefoniczną z mężem prezydent.

Waltz stwierdził, że nie pamięta, czy odbył rozmowę z Marcinem Bajką, były szefem BGN w sprawie nieruchomości przy Noakowskiego 16. Wczoraj przed komisją Bajko zeznał, że przeprowadził z Andrzejem Waltzem rozmowę nt. kamienicy, nie pamiętał jednak, z czyjej inicjatywy odbyła się ta rozmowa. 

- Nie pamiętam czy ja dzwoniłem czy on czy Pani Prezydent przekazała słuchawkę

- stwierdził Marcin Bajko.

- Pan Bajko dość pokrętnie tłumaczył, czy rozmawialiśmy. Nie było potrzeby takiej rozmowy

- mówił dziś Andrzej Waltz. Jednocześnie twierdził, że nie rozmawiał z żoną na temat nieruchomości przy Noakowskiego 16.

 

Źródło: youtube.com/Komisja Weryfikacyjna, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl