Co piąty Polak jest wolontariuszem

/ pixabay.com

Udział zaangażowanych w wolontariat Polaków nie przekracza 20 proc. - wynika z opracowania Stowarzyszenia Klon/Jawor. W roboczym rankingu stworzonym przez stowarzyszenie na podstawie dostępnych danych na temat wolontariatu Polska znajduje się na 11 miejscu.

Dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Wolontariusza, który - jako wyraz uznania dla wysiłku wolontariuszy na całym świecie - został ustanowiony na mocy rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 1985 r.

Według danych zebranych przez zajmujące się wspieraniem organizacji pozarządowych i innych inicjatyw obywatelskich Stowarzyszenie Klon/Jawor, europejskim liderem wolontariatu jest Norwegia. Jak podaje stowarzyszenie, norwescy wolontariusze przepracowali trzy razy więcej godzin niż osoby zaangażowane w aktywność społeczną w Polsce, mimo że liczba mieszkańców Norwegii jest siedmiokrotnie mniejsza.

Z danych przytoczonych przez stowarzyszenie wynika, że w 2014 r. norwescy wolontariusze przepracowali równowartość 148 tys. tzw. etatów przeliczeniowych (jest to jednostka stosowana do pomiaru ekonomicznej wartości działalności społecznej). Stowarzyszenie podało za GUS, że wymiar pracy społecznej Polaków w 2014 r. została oszacowana z kolei na 49 tys. etatów przeliczeniowych.

Zdaniem Marty Gumkowskiej ze Stowarzyszenia Klon/Jawor, "dobrowolne, nieodpłatne działanie na rzecz organizacji społecznych czy celów dobroczynnych deklaruje w skali roku mniej więcej co piąty dorosły mieszkaniec naszego kraju". Jednak, jak zauważyła, z badań CBOS wynika, że ludzie "zaangażowani w tak rozumianą pracę społeczną w większości nie są skłonni uznać się za wolontariuszy".

- Do pracy w charakterze wolontariusza przyznaje się od lat średnio 6 proc. Polaków. Najczęściej są to osoby najmłodsze - uczniowie i studenci. Ma to na pewno związek z rozwojem wolontariatu szkolnego - wyjaśniła Gumkowska.

Jak podaje Stowarzyszenie Klon/Jawor, mieszkańcy Stanów Zjednoczonych i Kanady również przodują w działalności wolontariackiej.

W roboczym rankingu opracowanym przez Klon/Jawor na podstawie dostępnych danych na temat wolontariatu czwarte miejsce zajmuje Belgia, piąte Wielka Brytania, szóste Szwecja, a siódme Niemcy. Najniższe wartości wskaźnika wolontariatu stwierdzono w krajach Europy Środkowej oraz w Portugalii: na ósmym miejscu są Czechy, na dziewiątym Portugalia, na dziesiątym Węgry. Polska w tym zestawieniu jest na ostatnim, jedenastym miejscu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjski dziennik zaatakował polskiego premiera. Odnieśli się do słów Morawieckiego z Monachium

/ twitter.com/PremierRP

Brytyjski dziennik "The Guardian" określił dziś w komentarzu redakcyjnym jako "haniebne" słowa premiera Mateusza Morawieckiego z konferencji w Monachium.

Komentarz dotyczy sobotniej wypowiedzi Morawieckiego podczas jednej z dyskusji panelowych na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Europa usłyszała fakty na temat ustawy o IPN. Premierowi wystarczyło zaledwie kilka dobitnych zdań

Izraelski dziennikarz Ronen Bergman zapytał polskiego premiera, czy w świetle nowelizacji ustawy o IPN zostałby "uznany za przestępcę" za przytoczenie historii swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. "Oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators).

Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy

- odparł szef polskiego rządu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dziennikarz, który zaatakował premiera, zmyślał? Bergmana przyłapano na istotnej nieścisłości

Słowa Morawieckiego odebrano jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi, co wywołało ostrą krytykę m.in. władz, polityków i mediów w Izraelu oraz Światowego Kongresu Żydów, a także naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha.

Dzisiejszy "Guardian" ocenił te słowa jako "haniebne". Wypowiedź ta "zaciera kluczowe pod względem moralnym rozróżnienie między nielicznymi Żydami, którzy kolaborowali z Niemcami, bo byli postawieni przed strasznym wyborem między różnymi rodzajami zła, a licznymi Polakami, Ukraińcami, Litwinami i mieszkańcami innych krajów Europy Wschodniej, którzy bez przymusu kolaborowali z powodu chciwości, żądzy krwi i antysemickiego entuzjazmu".

CZYTAJ WIĘCEJ: "Oszczerstwem są próby zrównywania niemieckich sprawców zbrodni z narodami Ofiar"

W obronie Morawieckiego gazeta wskazuje, że "Polska absolutnie nie była jedynym krajem, gdzie Żydzi byli prześladowani przez swoich sąsiadów". Przypomina, że około 3 mln żydowskich ofiar Holokaustu zginęło "mniej więcej tam, gdzie mieszkały - zamordowane w swoich wsiach w krajach bałtyckich, na Białorusi, Ukrainie i w Polsce".

Zaatakowano Polskę. Podkreślono, że "żaden z tych krajów nie rozliczył się dotąd właściwie z własną przeszłością ani z własną rolą w tym koszmarze (Holokaustu)", ale "jedynie Polska jest tak publicznie wyczulona na tę kwestię".

CZYTAJ WIĘCEJ:„Władze RP nigdy nie zamierzały chronić sprawców zbrodni”. Oświadczenie IPN

"Po części jest to reakcja na imponującą pracę wykonaną przez polskich historyków, którzy przekopują się przez przeszłość (swojego kraju) (...)" - oceniła gazeta, dodając, że "powstały szczegółowe analizy masowych morderstw w Jedwabnem w 1942 roku i w Kielcach w 1946 roku, kiedy okoliczni polscy chłopi zamordowali swych żydowskich sąsiadów".

"Guardian" powołał się jednocześnie na badania historyka Jana Grabowskiego, według którego Polacy byli odpowiedzialni za śmierć co najmniej 200 tys. Żydów podczas drugiej wojny światowej, "często poprzez wydawanie ich Niemcom, którzy dokonywali samego mordu".

"To nie jest argument za wyjątkową deprawacją Polaków, nie oczyszcza on też Niemców z ich strasznej odpowiedzialności. Jednak Niemcy zmierzyli się z tym, co zrobili, jak żaden inny kraj. Byłoby uczciwe i rozsądne, gdyby polscy przywódcy powiedzieli, że do tych zbrodni doszło w strasznych okolicznościach w kraju, którzy ogromnie ucierpiał podczas wojny i okupacji, a nawet gdyby dodali, że wiele państw nie zmierzyło się dotąd uczciwie ze swoją przeszłością" - argumentował dziennik.

Jak zaznaczono, "żaden okupowany przez nazistów kraj w Europie nie podchodził z entuzjazmem do chronienia lokalnej żydowskiej ludności, z możliwymi i częściowymi wyjątkami w postaci Duńczyków i Holendrów". Jednak "naiwne byłoby zakładanie, że Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone zachowałyby się lepiej pod ciężarem miażdżącej klęski i okupacji". "Prawdziwym mrokiem Holokaustu jest nie tożsamość ofiar, a morderców" - przypomniał "Guardian".

"Mimo to ostatnie słowa Morawieckiego sugerują, że narody, podobnie jak ludzie, mogą cierpieć na neurozę, która sprawia, że zwyczajnie nie są w stanie zmierzyć się ze swoim położeniem i chowają się przed nią w wymyślonych światach, w których mogą sobie wyobrażać, że nie zrobili nic naprawdę złego" - czytamy w komentarzu redakcyjnym.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl