Przyzwolenie na złodziejstwo

  

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawi się jako świadek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji stołecznych nieruchomości. A przecież będąc profesorem prawa i mając pewność, że prawidłowo została przejęta przez jej najbliższą rodzinę kamienica przy ul. Noakowskiego 16, mogłaby osobiście „zmiażdżyć” komisję niezbitymi argumentami!

Jednak nie czyni tego, ponieważ jako świadek odpowiadałaby karnie za składanie fałszywych zeznań. Pani prezydent może co prawda odmówić składania zeznań ze względu na to, że może to zaszkodzić jej mężowi oraz córce – ale byłoby to odebrane jako pośrednie przyznanie się do winy. Pojawia się pytanie: na ile świadomość bezprawnego pozyskania ponad 5 mln zł ze sprzedaży ww. kamienicy przyczyniła się do przymykania oczu przez prezydent Gronkiewicz-Waltz na masową, złodziejską reprywatyzację w stolicy?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Centrum zawsze przeciwko

  

W wyborach samorządowych komentatorom wydawało się, że Prawo i Sprawiedliwość ma jednego przeciwnika. W ostatnich przedwyborczych miesiącach było to przede wszystkim Polskie Stronnictwo Ludowe, które w deklaracjach miało zostać wyeliminowane ze sceny politycznej. Rzeczywiście minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski i premier Mateusz Morawiecki dwoili się i troili, aby udowodnić, że to ludowcy odpowiadają za wszystkie patologie na wsi.

W dużej mierze się udało i dziś wszystko wskazuje na to, że to właśnie partia spod zielonej koniczynki jest największym przegranym. Oczywiście w sejmikach wszystko może się jeszcze zdarzyć i koalicje, przez zdrady polityczne, mogą być dowolne. O ile jednak PiS poszerzył swój stan posiadania na wsiach, o tyle zupełnie nie dał sobie rady w miastach.

W dużych aglomeracjach prawica zrobiła naprawdę dużo, aby przekonać tzw. centrum. Przedstawiono propozycje merytoryczne, łagodzono wizerunek, a nawet rezygnowano z części postulatów tradycyjnych dla prawicy. Wydawało się, że zastosowano wszystkie chwyty, a efekt był podobny do tego sprzed czterech lat. To pokazuje jedną zasadniczą rzecz: tzw. centrum nie ma jasnych przekonań, ale raczej przyłącza się do tych, których diagnoza i hejt są skuteczniejsze oraz bardziej racjonalne. Tym razem w miastach bębenek zdołał podbić Grzegorz Schetyna, który był radykalny i atakował PiS, praktycznie go dehumanizując. Wygląda na to, że centrum przyłączyło się do hasła dotyczącego eksterminacji PiS-owskiej szarańczy i bycia jedynie „anty”. To poważny problem, którego na pewno nie rozwiąże lanie ciepłej wody w kranie i rozmydlanie politycznych celów.

Wychodzi na to, że centrum nie głosuje za, ale przeciwko. Tak było w 2007 r., gdy PiS przegrał mimo świetnych wskaźników gospodarczych, i tak może być w 2019 r., jeśli PiS przestanie mobilizować swoich wyborców i pokazywać, o co idzie gra.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl